Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

czwartek, 13 listopada 2008

METODA NA KSIĘDZA – z dokumentów operacyjnych SB

„Zmierzenie się z prawdą tamtych czasów nie jest jedynie problemem Kościoła. To jest problem Polski, zadanie nieodrobione w 1989 roku. A zadania nieodrobione mszczą się po latach” - tak opisywał w roku 2007 problem lustracji, metropolita warszawski, arcybiskup Kazimierz Nycz. W listopadzie ubiegłego roku Episkopat Polski napisał w oświadczeniu, że sprawa lustracji jest już dla polskich biskupów zamknięta. Jak stwierdził wówczas abp. Nycz „na podstawie naszej dzisiejszej wiedzy opracowanej przez dwie komisje, wyjaśnianej przez samych zainteresowanych i w odniesieniu do wyznaczonych przez Episkopat kryteriów można stwierdzić, że wśród hierarchów polskiego Kościoła, których dokumenty były w IPN, nie ma żadnego przypadku, który by spełniał kryteria wystarczające do uznania kogokolwiek za współpracownika służb PRL szkodzącego Kościołowi lub ludziom.”

Na marginesie tego oświadczenia, warto może przypomnieć wyniki badania CBOS – u z 12–15 stycznia 2007 roku, w których pytano Polaków o ich stosunek do lustracji w Kościele.

Większość z nas uważała wówczas, że środki masowego przekazu odgrywają istotną rolę ujawniając informacje dotyczące współpracy duchownych ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. Ponad połowa badanych (58%) za właściwe uznała zachowanie mediów w sprawie arcybiskupa Wielgusa. Za lustracją duchownych opowiada się dwie trzecie Polaków (65%), w tym 37% uznaje proces „oczyszczenia” polskiego Kościoła za konieczny. O tym, że nie ma potrzeby sprawdzania związków duchowieństwa ze służbami specjalnymi PRL, przekonana jest prawie jedna czwarta badanych (24%). Niemal trzy czwarte zwolenników lustracji w Kościele (72%) uważa, że rozliczeniu z przeszłością powinno podlegać całe duchowieństwo – bez względu na zajmowaną pozycję w kościelnej hierarchii. Większość respondentów (69%) jest zdania, że duchowni, którzy w przeszłości byli świadomymi agentami służb specjalnych PRL, a obecnie sprawują ważne urzędy w Kościele, powinni ustąpić z zajmowanych stanowisk

Od czasu wypowiedzi abp. Kazimierza Nycza i oświadczenia Episkopatu, odnoszę wrażenie, że słowa o „nieodrobionym zadaniu”, zdają się jednak odnosić do postawy wielu ludzi polskiego Kościoła.

- Teraz różnego typu chuliganeria będzie wyciągać rewelacje z teczek bezpieki – stwierdził przed trzema laty lubelski arcybiskup Józef Życiński. I rzeczywiście, pewien historyk – chuligan, który już wcześniej narobił szkód „ikonie Solidarności”, ujawnił w książce „Sprawa Lecha Wałęsy” , że „Józef Życiński był w latach 1977-1990 rejestrowany pod numerem 1263 przez Wydział IV KW MO w Częstochowie jako TW ps. "Filozof”. Materiały archiwalne zniszczono w styczniu 1990 r. ,,Filozofa" miał pozyskać naczelnik Wydziału IV ppłk Alojzy Perliceusz, a jego kolejnymi oficerami prowadzącymi byli: kpt. Stanisław Boczek (1978-1984), por. Zbigniew Kalota (od 1984). Z zachowanych akt lokalu kontaktowego SB o krypt. "Wanda" (ul. Józefitów 15/7 w Krakowie) wynika, że odbywano w nim spotkania z ,,Filozofem". - IPN Ka 0026/1067.”

Nie chcę jednak pisać na temat arcybiskupa Życińskiego, którego powszechnie znana obsesja na temat lustracji, stanowiła dostatecznie mocną przesłankę, by mieć uzasadnione wątpliwości, co do rzeczywistych przyczyn tej postawy. Tak się, bowiem przedziwnie składa, że wszystkie „autorytety” III RP, które temat lustracji rozpoczynają spójnikiem „ale”, okazują się wcześniej czy później rzecznikami własnych życiorysów.

Niech informacja o abp.Życińskim, przemilczana skrzętnie przez największe media posłuży raczej jako okazja do przypomnienia, że polski Kościół był tą instytucją życia publicznego, która w okresie PRL-u narażona była na największe represje i zagrożenia, wynikające z życia w systemie komunistycznego bezprawia.

Nie przypadkiem przecież, w strukturach MSW istniał Departament IV, zajmujący się walką z wrogą "antypaństwową" działalnością Kościołów oraz ewidencjonowaniem i dokumentowaniem działalności kleru katolickiego i innych wyznań. To w Departamencie IV MSW 19 listopada 1973 r. minister spraw wewnętrznych Stanisław Kowalczyk powołał tajną, przestępczą strukturę - samodzielną Grupę "D". Podlegała bezpośrednio dyrektorowi Departamentu IV, a jej zadaniem było „koordynowanie i organizowanie działań dezintegracyjnych wobec Kościoła na szczeblu centralnym”. Nie przypadkiem również, policja polityczna PRL przykładała ogromną wagę do werbowania duchowieństwa katolickiego i inwigilacji duchownych. Od roku 1963, każda z osób, wstępujących do seminarium duchownego, była natychmiast ewidencjonowana w tzw. TEOK – teczce ewidencji operacyjnej księdza.

Choć w latach 1989 – 1990 Departament IV MSW zniszczył większość TEOK, część z dokumentacji ocalała. W archiwach IPN znajduje się jeszcze inny zbiór teczek duchownych - tych, którymi z uwagi na ich działalność SB w szczególny sposób się interesowała. Były to teczki prowadzonych spraw operacyjnych przeciwko osobom, tzw. figurantom, oraz obiektom. Zakładano teczki na kurie, seminaria, zgromadzenia zakonne, redakcje pism katolickich, stowarzyszenia. Szacunkowe dane świadczą, że liczba tajnych współpracowników wśród duchowieństwa katolickiego nie przekroczyła 10-15%, a trzeba pamiętać, że było to środowisko najbardziej inwigilowane w czasach PRL i praktycznie każdy kapłan był obiektem zainteresowań werbowniczych. Jak twierdzi ksiądz Tadeusz Isakowicz – Zaleski, ci, którzy poszli na różne formy współpracy stanowili nawet mniej niż 10% ogółu duchowieństwa. Zdaniem księdza Zaleskiego, księża, którzy współpracowali z bezpieką czynili to w różnych okolicznościach i każdy przypadek należy ukazywać indywidualnie, by nikogo nie krzywdzić. O wszelkich kontaktach z bezpieką oraz o składanych przez nią propozycjach współpracy należało informować biskupów. Stanowisko Episkopatu w tej sprawie (zapoczątkowane decyzją prymasa Wyszyńskiego) było niezmienne, więc ci spośród duchownych, którzy ukrywali swe kontakty przed biskupem ordynariuszem już przez sam fakt ukrywania ich byli nielojalni wobec Kościoła.

Chciałbym przedstawić dokument, którego treść zdaje się wymownie świadczyć, w jaki sposób policja polityczna traktowała sprawę pozyskiwania OZI (osobowe źródła informacji) wśród duchowieństwa i jakimi metodami werbunku posługiwano się wobec duchownych.

W nr.9-10 pisma GLAUKOPIS z 2007r znajdziemy artykuł Piotra Gontarczyka – „Dwie notatki Departamentu I MSW w sprawie pracy terenowych organów wywiadu „na kierunku watykańskim” z lat 80”. Autor przedstawił w nim dwa dokumenty, związane z działalnością komunistycznego wywiadu i „rozpracowywaniem Watykanu”, a w szczególności tych jego instytucji, które miały wpływ na działalność Kościoła w krajach obozu socjalistycznego.

Inwigilacją tych ostatnich, w porozumieniu z Departamentem IV MSW, zajmował się głównie Departament I MSW, czyli komunistyczny wywiad. Prowadził on metodyczne rozpracowanie poszczególnych instytucji watykańskich, a także plasował w niej swoją, wywodzącą się z kraju agenturę. W działaniach tych brała udział nie tylko centrala (Departament I MSW) lecz także terenowe ogniwa wywiadu – Inspektoraty I Wojewódzkich Urzędów Spraw Wewnętrznych. Funkcjonariusze wspomnianych jednostek mieli możliwość przeglądania wniosków paszportowych, które stanowiły podstawowy materiał typowniczy dla ewentualnych przedsięwzięć wywiadu. Wśród osób składających wnioski o paszport były też osoby duchowne, które wyjeżdżały na studia do Rzymu lub do różnych ośrodków akademickich w Europie. Paszport, który był niezbędny do realizacji marzeń i życiowych planów, mógł stać się typowym przykładem „zaczepki operacyjnej” i okazją do podjęcia z wyjeżdżającym tzw. dialogu operacyjnego.

Aby jednak Inspektoraty I należycie pełniły funkcję zaplecza werbunkowego Departamentu I MSW musiały być dobrze zorientowane w głównych kierunkach pracy operacyjnej Centrali, a także wiedzieć, jak opracowywać ewentualnych kandydatów na agentów wywiadu. W związku z powyższym, w 1986 r. do Inspektoratów I rozesłano dwie notatki, traktując je jako materiał instruktażowy do pracy operacyjnej. Niezwykle istotny i rzadki jest szczególnie drugi z dokumentów prezentowanych przez Gontarczyka. W sposób bezpośredni i dość otwarty omawia wszystkie te elementy w życiu, karierze zawodowej i psychice osoby duchownej, które mogą zostać wykorzystane jako motyw werbunku. Kompleksowość tej „metody opracowania duchownych” powinna skłonić do refleksji, że poddany jej człowiek był traktowany przedmiotowo, z całą bezwzględnością wynikającą z działań komunistycznej bezpieki. To niezwykle istotny przyczynek do poszerzania wiedzy na temat metod pracy operacyjnej SB wobec Kościoła katolickiego.

[brak daty] Notatka dotycząca metod opracowywania duchownych w charakterze kandydatów na Osobowe Źródła Informacji Departamentu I MSW.

Dotychczasowa praktyka operacyjna Dep.[atramentu] I wskazuje, iż w opracowaniach duchownych katolickich w charakterze kandydatów na osobowe źródła informacji winny być zawsze uwzględnione przedstawione poniżej elementy.

1. Dane biograficzne /aktualne i z przeszłości/ kandydata:

− nazwisko i imię,

− wiek,

− miejsce zamieszkania.

− dotychczasowa działalność, przebieg kariery zawodowej /wyniki osiągane w seminarium/,

− motywy, którymi kierował się kandydat podejmując naukę w seminarium lub wstępując do zakonu /zawód miłosny, względy materialne, rzeczywiste powołanie itp./

− źródła utrzymania /skąd czerpie środki finansowe, w jakiej wysokości,

− ewentualne udokumentowane przypadki niezgodności postępowania kandydata z obowiązującym prawem lub prawem kanonicznym /czy fakty te – jeżeli miały miejsce – zostały zatajone przed przełożonymi/.

2. Kontakty kandydata w kraju i za granicą:

− kontakty o charakterze „intymnym” z mężczyznami lub kobietami,

Konkretne możliwości udokumentowania tego typu faktów

− ewentualne powiązania kandydata z przedstawicielami tzw. wojującego kleru. Stopień ew. identyfikacji poglądów kandydata z poglądami lansowanymi przez to środowisko,

− kontakty z przedstawicielstwami hierarchii katolickiej w kraju i poza granicami. Czy korzystał z ich protekcji,

− kontakty z osobami przebywającymi poza granicami kraju. Ustalenie adresów i ew. bliższych danych o w/wym. osobach.

3. Cechy charakteru /psychofizyczne/:

− zakres samokontroli /czy potrafi panować nad sobą, kontrolować tok swoich wypowiedzi/,

− skłonność do zahamowań psychicznych /ich podłoże oraz częstotliwość/,

− podatność na wpływy i sugestie innych osób,

− stosunek do przełożonych /układny, wyniosły/,

− własny sąd o sobie i swoich działaniach /czy czuje się doceniany, czy też niedowartościowany, jeżeli tak, dlaczego/

− łatwość nawiązywania kontaktów.

4. Zainteresowania, nałogi, tryb życia:

− sprecyzowanie zainteresowań, hobby. Stopień zaangażowania kandydata w tego typu sprawy,

− nałogi /czy wykazuje skłonności do nadużywania alkoholu, czy unika „kontaktów” z kobietami lub mężczyznami, czy w przeszłości miały miejsce tego typu fakty/.

5. Poglądy i opinie prezentowane przez kandydata:

− poziom wiedzy ogólnej /czy jest inteligentny, jeżeli tak, w czym się to przejawia/,

− światopogląd /czy bezkrytycznie przyjmuje dogmaty wiary, czy też jego stosunek do religii ma charakter bardziej refleksyjny/,

− stosunek do aktualnej rzeczywistości społeczno-politycznej w Polsce /ocena polityki władz/,

− ocena stosunków państwo-Kościół /w tym poglądy nt. polityki władz wobec Kościoła, działalności tzw. rozpolitykowanego kleru, sytuacji w łonie episkopatu lub kurii biskupiej/,

− stosunek do SB /pozytywny, negatywny – jakie czynniki kształtowały bądź wpłynęły na jego krytyczną ocenę działalności MSW/,

− możliwości korzystania ze źródeł informacyjnych SB w jego otoczeniu.

6. Plany:

− rozpoznanie konkretnych planów na przyszłość, aspiracje,

− droga służąca realizacji wytyczonych przez kandydata celów / oparcie się na własnych możliwościach, czy też liczenie na protekcję innych/.

7. Możliwości wywiadowcze.

Szczegółowe określenie aktualnych i perspektywicznych możliwości wywiadowczych kandydata z punktu widzenia kierunków zainteresowań Dep.[artamentu] I /obiekty/.

8. Dane biograficzne dot. rodziny:

− podstawowe dane o najbliższej rodzinie kandydata /nazwiska, miejsca zamieszkania, nr telefonów, miejsca pracy/,

− opinia z miejsca pracy rodziców i rodzeństwa kandydata,

− stosunek rodziny do „obranej” przez kandydata „drogi życiowej”,

− poglądy i opinie prezentowane przez rodzinę w kwestiach światopoglądowych, a także odnoszące się do ocen aktualnej sytuacji społecz.[no]-polit.[ycznej] w Polsce,

− możliwości bezpośredniego dotarcia do kandydata poprzez członków jego najbliższej rodziny, w przypadku konfliktów występujących między nim a rodziną.

Uwagi końcowe.

Uzyskanie wymienionych powyżej danych o duchownych – kandydatach na osobowe źródła informacji zależy od warunków i możliwości, a także w dużej mierze od pomysłowości oficerów. Inspektoratów I WUSW.

opr. por. A. Chodkiewicz uwzględniając doświadczenia wszystkich pracowników Zespołu Watykańskiego.”

Źródło: AIPn BU 01738/20, t. I.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,50316,title,Abp-Nycz-niedokonana-lustracja-msci-sie-po-latach,wid,9512721,wiadomosc_prasa.html?ticaid=16f57

http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2007/K_016_07.PDF.

Gdy Bender grozi teczką” Gazeta Wyborcza 8/9.01.2005 r.

http://www.polskieradio.pl/publicystyka/krajiswiat/artykul75309.html

http://www.videofact.com/polska/robocze%20today/lustracja_kosciol.html

http://www.glaukopis.pl/pdf/9-10/Glaukopis_9-10_Dokumenty.pdf

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz