Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

poniedziałek, 1 października 2012

NIE ZATRZYMUJCIE TEGO MARSZU


Jeśli opozycyjność ma znaczyć więcej niż werbalny sprzeciw, jeśli ma być twórcza i prowadzić do kreowania nowej rzeczywistości - powinna odrzucać wszystko co proponuje III RP – z jej mediami, establishmentem i samozwańczymi elitami. Nie tylko ze względu na ich fałsz, intelektualną marność i semantyczne zaprzaństwo, ale dlatego, że niemożliwe jest budowanie społeczności ludzi wolnych wraz z tymi, którzy noszą piętno niewolnictwa. Kto próbuje takiej sztuki – nie tylko nie ocali niewolników, ale zgubi ludzi pragnących wolności.
"W wielkiej wspólnocie żyjących nie ma miejsca ani dla wampirów, ani dla upiorów, ani dla zmór nocnych” – przypomniał przed miesiącami Jarosław Marek Rymkiewicz i te słowa poety trzeba odczytać wprost, poza ich wymiarem symbolicznym. 
Wielką „wspólnotę żyjących” poznaliśmy podczas sobotniego marszu. Jego atmosferę mogą zrozumieć tylko ci, którzy pamiętają manifestacje roku 1980 i noszą w pamięci doświadczenia komuny. Wbrew opiniom niektórych „konstruktywistów”, próbujących sprowadzić oppositio do walki z „wydłużeniem wieku emerytalnego, podnoszeniem podatków i polityką antyrodzinną" – myślę, że był to akt autentycznego buntu i zanegowania całego porządku III RP.
Życie w komunizmie jest piekłem, ale nie dla wszystkich” – pisał przed laty Leopold Tyrmand, -  „Jest piekłem dla ludzi dobrej woli. Dla uczciwych. Dla rozsądnych. Dla chcących pracować z pożytkiem dla siebie i dla innych. Dla przedsiębiorczych. Dla tych, którzy chcą coś zrobić lepiej, wydajniej, ładniej. Dla tych, którzy chcą rozwijać, wzbogacać, pomnażać. Dla wrażliwych. Dla prostolinijnych i skromnych. Natomiast dobrze prosperują w komunizmie głupcy nie dostrzegający własnej marności i śmieszności. Doskonale powodzi się służalcom, oportunistom i konformistom; wiedzie im się tym lepiej, że z czystym sumieniem mogą nie robić nic, albowiem i tak nie sądzą, że należy coś robić w zamian za serwilizm - czują się zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności co wzmaga ich znakomite samopoczucie”.
Ponieważ komunizm nie ma nic wspólnego z ideologią ani doktryną polityczną, dokonanie prostego zabiegu i zastąpienie tego określenia nazwą „III RP”, nie będzie nadużyciem. Pozwoli nam celnie zdefiniować obecną rzeczywistość oraz dostrzec, że państwo to jest sukcesorem komunistycznego piekła.
Ta prawda uwidoczni się jeszcze mocniej, gdybyśmy słowami Tyrmanda próbowali opisać bezmiar hipokryzji i oszustw towarzyszących poczynaniom grupy rządzącej:
Nikt, kto skłonny jest walczyć o godność własną – pisał autor „Złego” -  i chce pozostać w zgodzie z własnym sumieniem, nie zgodzi się na to, żeby nazywać dzień nocą, ciemnotę kulturą, zbrodnię przyzwoitością, niewolę wolnością - na mocy dekretu komunistycznych władców. Poprzez kłamstwo komunizm staje się wszechobecny, przeobraża się we własność bytu, partnera istnienia, element panteistyczny, z którym nawet ścinanie paznokci ma coś wspólnego. Groza kryjąca się w tym stanie rzeczy jest nie do pojęcia dla ludzi …”
Ten sam semantyczny terroryzm, z którego komuniści uczynili narzędzie swojej władzy, jest dziś użyty przeciwko dążeniom milionów Polaków. Działaniem medialnych terrorystów sprowadza się nas do poziomu zakładników kilku pojęć – cepów, narzuconych jako ograniczenie dla naszych pragnień i postulatów.
Czy nie jest to mechanizm opisany niedawno przez prof. Legutkę, który dostrzegając „naturę i rozmiar destrukcji, jakiej dokonała Platforma Obywatelska w polskim narodzie”, trafnie dostrzegał w nim cechę, jaką posiadała PZPR?  Mechanizm, który nie tylko upodabnia grupę rządzącą do partii komunistycznej, ale stawia nas w sytuacji społeczeństwa poddanego dyktatowi „rozbestwionego kłamstwa jakim komunizm wypełnił swój świat”.
Przykłady tego kłamstwa towarzyszą nam od chwili powołania rządu PO-PSL, a od dnia tragedii smoleńskiej stało się ono fundamentem obecnej władzy. Na nim zbudowano prezydenturę Bronisława Komorowskiego oraz oparto kolejną kadencję Donalda Tuska. Produkt tego kłamstwa – wszechobecny „aparat nienawiści”, jest dziś gwarantem obcych wpływów. To z zachowań antypolskich apatrydów, kraje sąsiedzkie czerpią wiarę w polską głupotę i rozgrywają nasze losy w teatrze globalnych interesów. To z postaw polskojęzycznej mniejszości, dla której „moskiewska prawda” znaczy więcej od życia Polaków, wyrasta pogarda, z jaką traktują nas kremlowscy ludobójcy.
Czy dostrzegając tę patologię, wolno nam uznać tych ludzi za rodaków lub obdarzyć ich godnością Polaka – tylko dlatego, że zrządzeniem Opatrzności urodzili się w kraju nad Wisłą? Jak wówczas scalić nasz ból i gniew z aroganckim samozadowoleniem smoleńskich łgarzy? Jak pogodzić marzenia o wolnej Polsce z realiami stworzonymi przez sukcesorów, dla których polskość będzie zawsze wroga i  nienormalna?
Gdy z odwagą przyjmiemy diagnozę polskiej rzeczywistości, trzeba postawić pytanie - wolno nam poprzestać na negacji tylko niektórych jej elementów? Zmienić nazwiska ministrów i zachować wpływy grupy rządzącej? Stworzyć „rząd fachowców” i umocnić władzę lokatora Belwederu? Zadbać o sprawy gospodarcze i utrwalić układ w służbach specjalnych? A może odwołać się do miraży nieistniejących mechanizmów i mamić Polaków potęgą karty wyborczej?   
Ci, którzy proponują taką drogę, powinni też wskazać system wartości, jakim zmierzyli polską rzeczywistość oraz metodę, pozwalającą im oddzielić rzeczy dobre od złych. Jeśli odwołują się do szlachetnego oppositio – niech powiedzą, gdzie przebiega granica ich sprzeciwu i na czym się ona opiera? Czy pozwala ona rozmawiać z Polakami za pośrednictwem ośrodków propagandy? Czy umożliwia gradacje na złych i dobrych polityków grupy rządzącej? Czy zezwala na wspieranie inicjatyw Pałacu Prezydenckiego lub sprowadza się do jałowych wniosków „o konstruktywne wotum nieufności”? A może chce dziś wyciszyć głosy krytyki i stworzyć z „naszych” mediów kolejne partyjne komunikatory?

Ta myśl może się wydać śmieszna, ale jedyny sposób walki z dżumą to uczciwość” – mówi jeden z bohaterów „Dżumy”. I zapewne jest to norma śmieszna, gdy widzimy jak żyją ludzie prawi, nieprzystosowani do polskiej codzienności, zepchnięci na jej margines.
Ci, dla których życie w III RP jest piekłem.
Spotkałem tych ludzi podczas sobotniego marszu i wiem, że ktokolwiek spróbuje ich oszukać, paktować zza ich pleców z niewolnikami lub łudzić zwycięstwem wyborczym – będzie nie tylko podobny rządzącym apatrydom, ale zaprzepaści ogromny potencjał.  
Nie wolno odrzucać broni przeciwko bezkształtowi dławiącemu Polskę. Dziś jest nią siła słowa, nazywania rzeczy po imieniu, bez światłocieni i zabójczych kompromisów. Inaczej - walka z potworem żyjącym z kłamstwa, stanie się walką z cieniem. By uczynić go widocznym, trzeba nazwać prawdziwym imieniem, obnażyć i powalić w bezpośredniej bitwie.
Ten kto uważa, że można zwyciężyć bez otwartego konfliktu z grupą rządzącą – jest głupcem, albo rzecznikiem własnych interesów. W całą koncepcję autentycznego oppositio wpisany jest sprzeciw, wola walki i intencja burzenia złych fundamentów. Podważanie tego porządku prowadzi do absurdu, w którym miarą „demokracji” byłby serwilizm i uległość, a wyrazem skuteczności - amoralny koniunkturalizm.
Traktowanie III RP jako reprezentacji narodu lub odbiorcy obywatelskich roszczeń – jest nie tylko bezcelowe, ale tworzy niebezpieczny klimat konwalidacji obecnego układu i wprowadza w błąd miliony Polaków, przekonanych, że żyją w świecie demokracji. Jeśli z doświadczeń ostatnich lat mamy wynieść mądrą konkluzję, musi ona dotyczyć całego obszaru relacji społecznych i prowadzić do gruntownych zmian w myśleniu o Polsce.  Nie wolno utrwalać poglądu, jakoby niepodległość tego państwa kupiono za cenę „okrągłego stołu” ani wspierać przekonania, że układ III RP działa w warunkach pełnej suwerenności.  
Obowiązek reprezentantów narodu polega na odrzuceniu całego bagażu antyludzkiej i antypolskiej tradycji, zatruwającej nasze życie od ponad dwóch dekad. 

Dlatego sobotniego marszu nie wolno zatrzymać na stacji „konstruktywnej opozycji” lub kierować na manowce pseudodemokracji.  Trzeba zrobić odważny krok i z gniewu ludzi uczciwych wytyczyć drogę do wolnej Polski.

150 komentarzy:

  1. Brawo,

    to i moje myśli.

    Pozdrawiam serdecznie,

    MM (n)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nurni -

    To jest nas już dwóch.
    Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Aleksandrze,

    Zanim zacznę czytać - odpowiedź na tytułowe wezwanie:

    ZA PÓŹNO! JUŻ ZATRZYMALI!


    Pozdrawiam i cieszę się, że się Pan pojawił!


    OdpowiedzUsuń
  4. Zadam raz jeszcze to pytanie: nadal uważa Pan, że do osiągnięcia tego celu najlepiej nadaje się PiS? W dzisiejszym kształcie? Czy może czas już na Jedną Polskę - zdrowy trzon opozycyjny, nazywający fakty po imieniu, zdeterminowany, żeby rozliczyć się z przeszłością, zarazem nie tracący energii na tłumienie wyznaniowej i obyczajowej różnorodności? Uczciwość, praca i talent oraz bezwzględna wierność Polsce, spojone przejrzystą i efektywną organizacją - tyle wystarczy, żeby trwale budować.

    I druga sprawa: walka słowem jest ważna, ale trzeba także dysponować realną siłą, siłą polityczną i fizyczną. Słowa nabierają wagi dopiero wtedy, kiedy mają poparcie realnej siły, nie tylko siły moralnej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szanowni Państwo,

    Dodałam komentarz jeszcze pod poprzednim tekstem.
    Uważam ,że pójście na kompromis z obecnym systemem jest przejawem
    bezradności ludzi,którzy powinni byc gwarantami uczciwości.

    Ogromnego potencjału Polaków nie wolno marnowac.

    Pozdrawiam serdecznie

    Barbara L.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Urszulo,

    Jeszcze nie zatrzymali. Próbują. Gdyby było po fakcie, ten tekst miałby inny ton.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. przemek łośko,

    Udzieliłem już Panu odpowiedzi na to pytanie, a ponieważ nie zwykłem zmieniać poglądów na podstawie pobieżnych ocen - nic się nie zmieniło.
    Uważam, że tylko PiS jest realną opozycją i siłą polityczną zdolną do działania. Tylko z tą partią Polacy mogą wiązać nadzieje.
    Gdyby było inaczej, nie pisałbym tego tekstu.

    OdpowiedzUsuń

  8. Boże!

    Gruzja przegrała z sowieckim oszustem!

    ==============

    Za Polskim Radiem:

    Wybory w Gruzji. Pierwsze sondaże: Saakaszwili pokonany

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/694790,Wybory-w-Gruzji-Pierwsze-sondaze-Saakaszwili-pokonany

    OdpowiedzUsuń
  9. "Gdy z odwagą przyjmiemy diagnozę polskiej rzeczywistości, trzeba postawić pytanie - wolno nam poprzestać na negacji tylko niektórych jej elementów? Zmienić nazwiska ministrów i zachować wpływy grupy rządzącej? Stworzyć „rząd fachowców” i umocnić władzę lokatora Belwederu? Zadbać o sprawy gospodarcze i utrwalić układ w służbach specjalnych? A może odwołać się do miraży nieistniejących mechanizmów i mamić Polaków potęgą karty wyborczej?"

    Panie Aleksandrze,

    Niezwykle trafne pytania, na które opozycja powinna już znać odpowiedzi, ba, powinna mieć scenariusz i strategię do dalszych działań. Zupełnie niezrozumiała jest dla mnie owa mityczna panadpartyjna zgoda dotycząca wczoraj podpisanego dokumentu, zakładającego łożenie ogromnych sum na budowę polskiej tarczy, co automatycznie oznacza sukcesywne zmniejszanie pieniędzy na polskie wojsko,a co w niedalekiej perspektywie doprowadzi do jego całkowitego zaniku. Trudno zrozumieć dlaczego PiS bierze udział w tym mocno podejrzanym i bardzo niebezpiecznym projekcie.
    W pełni się zgadzam z Pańskimi wnioskami, o czym wielokrotnie już pisałam - opozycja w Polsce, wobec wyjątkowej, niszczącej państwo polskie ofensywie, inspirowanej, co widać gołym okiem przez ludzi Kremla, powinna być opozycją antysystemową, pokazującą realne zagrożenia dla istnienia państwa, bo o takich dzisiaj należy mówić. Zdaję sobie sprawę, iż w strategii PiS leży pozyskanie tzw centrum, stąd te ruchy mające nieść przekaz: "owszem, jest źle, ale to nie jest tak, że jest zagrożenie naszej niepodległości; trzeba zmienić premiera, kilka ustaw i będzie dobrze". Stąd też nakierowanie się na przekaz o gospodarce, ekonomii, reformach, polityce prorodzinnej - wszystkie postulaty są słuszne, ze wszech miar pożądane, ale w państwie typu Holandia, czy Francja, gdzie nie ma aż tak dużego zagrożenia ze strony moskiewskich "pomocników", którzy są w stanie, tak jak w Polsce, wdrażać w pełni zbudowane, przemyślane strategie.
    Rozumiem, że większość ludzi tego nie rozumie, znaczna część będzie się pukać w głowę na słowo "agent", ale trzeba ludziom o tym mówić, poszerzać świadomość na temat zagrożeń wynikających z położenia geopolitycznego. PiS powinien szkolić swoje kadry, również te w terenie, organizując spotkania, wykłady zamknięte z ekspertami z dziedziny służb specjalnych, geopolityki, PR - u, by uczyć ludzi z PiS, co i jak przekazywać Polakom, o czym mówić, co akcentować. Powinna się rozpocząć wielka kampania społeczna, informacyjna ze strony PiS - u: plakaty, spotkania, wykłady.
    Na to należy przeznaczyć część subwencji partyjnych, bo bez tego kadry w terenie są głuche, ślepe i pozbawione szerszych horyzontów. Należy ludzi uświadamiać, że Polsce nie wystarczy zmiana rządu, nie wystarczy pakiet ustaw uzdrawiających gospodarkę, tak jak choremu na raka nie wystarczy kuracja antybiotykami, czy witaminy. Polsce potrzeba radykalnej, gruntownej przebudowy we wszystkich dziedzinach: od polityki wewnętrznej, zagranicznej, poprzez służby specjalnie, wojsko, służbę zdrowia, strategiczne sektory gospodarki, na wymiarze sprawiedliwości kończąc. Tylko opcja zerowa jest ratunkiem, żadne półśrodki.
    Dlatego nawet nie chcę myśleć, że PiS mógłby pójść drogą konstruktywnej opozycji, bo to oznaczałoby zaprzepaszczenie szans jakie jeszcze, mam nadzieję,przed nami istnieją. Wydaje mi się, że o. Rydzyk obrał idealna strategię: nauka, szkolenie, kształtowanie kadr: informacja, formacja, akcja.
    W odniesieniu do sobotniego marszu - wspaniałe wydarzenie, widać ogromny potencjał, siłę w narodzie, chęć zmian i wolę zwycięstwa. Oby tylko nikt nie zmarnował tego entuzjazmu, oby żadnemu politykowi z PiS - u nie przyszła do głowy szatańska myśl stworzenia drugiego okrągłego stołu, czy choćby przyłożenia ręki do tego typu projektu.

    Pozdrawiam serdecznie

    Martynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,Pani Martynko.

      Z medycznego punktu widzenia
      RAKA NALEŻY WYCIĄC potem chemioterapia i rekonwalescencja.

      Pozdrawiam Panią.
      Barbara L.

      Usuń
    2. Do Barbara L.

      Tylko taka kuracja może przynieść oczekiwany wynik, inaczej to będzie przedłużanie fikcji zdrowia w sytuacji realnego zagrożenia życia.

      Pozdrawiam
      Martynka

      Usuń
  10. Dzieki Bogu sa tacy jak ty. Jestes dla mnie wsparciem podczas mojej emigracji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szanowny Panie Aleksandrze,

    wysłuchałem uważnie przemówienia Jarosława Kaczyńskiego podczas niedzielnego marszu. To jest znakomity orator więc było gromko i z energią. Na miarę tej wielkiej mocy, tych tysięcy ludzi. Jednak nie dostrzegłem tam postulatów konkretnych działań. Zabrakło słów: zróbmy teraz to i to, konkretnie.

    Nazajutrz dostaliśmy kandydaturę na premiera człowieka, który bez wątpienia jest naukowcem z pierwszej ligi, dobrze diagnozującym rzeczywistość i nie wahającym się natychmiast wytknąć medialnym pałkarzom ich miałkości i klientyzmu. Histeria alter ego namiestnika - posła z Biłgoraja, też świadczyłaby o tym, że system jest zaskoczony.

    Z drugiej strony jest Pańska diagnoza, która - jak rozumiem - na podstawie obserwacji politycznych ruchów i medialnych gier antycypuje pójście PiSu w stronę rządu fachowców, przed którym Pan z całej mocy ostrzega, opisując kolejny fałsz i szwindel, na który godzić się nie powinniśmy. Jasno Pan definiuje warunki brzegowe, etyczne pars pro toto.

    Mam wrażenie, że po stronie PiS, niestety, nie ma dziś myślenia w takich kategoriach. I ciężko zgadywać, czy jest tak dlatego, że nie dostrzegają absolutnie podstawowej potrzeby "nazywania rzeczy po imieniu", czy też może powodem tego stanu rzeczy jest to, że degeneracja, o której mówi przez prof. Legutko (opisana też przez prof. Glińskiego w przemówieniu wklejonym pod poprzednią notką) jest już tak daleko posunięta, że nie da się zbudować dziś, ani w bliskiej perspektywie większości opartej na "nazywaniu rzeczy po imieniu"? Może trzeba to odłożyć?
    A może wreszcie jest tak, że nikt po stronie Prawa i Sprawiedliwości nie myśli nawet w takich kategoriach, bo stan gospodarki państwa jest tak katastrofalny, a naciski ze strony finansowych lobby już tak wielkie, że grożą w najbliższym czasie upadkiem na długie lata?

    I ostatnia kwestia. Pisałem już w komentarzu do Pani Urszuli pod poprzednią notką. Jeśli prawdą jest, że PiS przystał na namiestnikowe plany w dziedzinie obronności, oznacza to, że jesteśmy w sytuacji bardziej niż niepokojącej. W medialnych wypowiedziach i realnych działaniach Prawo i Sprawiedliwość słusznie walczy z fatalnymi rządami Tuska. Równocześnie zupełnie pomija i zostawia w spokoju Komorowskiego, nie dając społeczeństwu nawet namiastki wiedzy o złowrogiej roli jaka ten człowiek pełnił i wciąż pełni.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Pani Martynko,

    Ja również zacytuję Pani słowa, bo oddają one intencje towarzyszące pisaniu tego tekstu:
    "Oby tylko nikt nie zmarnował tego entuzjazmu, oby żadnemu politykowi z PiS - u nie przyszła do głowy szatańska myśl stworzenia drugiego okrągłego stołu, czy choćby przyłożenia ręki do tego typu projektu."

    Niestety, sądzę, że takie myśli są już obecne i mogą poplątać drogi PiS-u. Są tam ludzie, którym opozycyjność kojarzy się ze zmianą miejsc na sali sejmowej i niższymi uposażeniami. I z niczym więcej. Ważnym czynnikiem negatywnym są głosy doradców, w rodzaju pani Staniszkis, której diagnozy i analizy okazują się równie skuteczne, jak efekty wyborcze PiS-u na przestrzeni ostatnich lat.

    Podobają mi się Pani pomysły. Są zbieżne z moimi ocenami.Wymagałyby jednak przyjęcia strategii długiego marszu, a na to opozycja nie ma ochoty ani potencjału. Wiem też, że jeśli skieruje się w stronę "konstruktywną" (nawet przy wsparciu "naszych" mediów) zakpi z milionów wyborców, a to oznacza koniec tej partii.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Aleksandrze,

      Zupełnie nie pojmuję dlaczego PiS, mając przecież w swoich szeregach, czy też jako sympatyków, tak wielu ludzi, którzy podobnie, jak Pan, posiadają zdolność niezwykle trafnej analizy otaczającej nas rzeczywistości, wyciągania wniosków z ruchów poszczególnych "graczy" i na ich podstawie prognozowania konsekwencji tych ruchów, nie wdrożyli jeszcze stałego programu obowiązkowych szkoleń dla działaczy partyjnych z tematów, o których wspomniałam w poprzednim komentarzu? Może usprawnienie strony PiS - u, uatrakcyjnienie? Partyjna gazetka wychodząca w regionach, a kolportowana za darmo do mieszkań? Konieczność szkolenia kadr, a dzięki nim docierania z wiedzą do ludzi w terenie to rzecz niezwykle ważna i pilna.
      To właśnie takie małe kroczki mogą zbudować trwały, solidny i świadomy elektorat.
      Pomysłów jest dużo, ale czasami mam wrażenie, patrząc na "doły", że mówiąc za poetą: "oni nie chcą chcieć".

      Pozdrawiam serdecznie

      Martynka

      Usuń
    2. Pan Martynko,

      Każdy z tych pomysłów wymaga pracy, ale też otwarcia struktur partyjnych na wpływy z zewnątrz. To dostateczna blokada.
      Łatwiej grać na emocjach i werbalnych deklaracjach.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Musze przyznac, ze jestem troche zdziwiony odwolaniem sie Autora do "dlugiego marszu". Byc moze Panstwo powinni sobie przypomniec czym naprawde byl "dlugi marsz", zanim dadza sie porwac tej wizji.

      wojtek

      Usuń
  13. "Widzę lęk, gdy mówią o tej (Smoleńsk - dpisek mój nurni) sprawie. Lęk na twarzy Tuska, Arabskiego, Kopacz. Strach tak duży, że dochodzę do wniosku, iż ta ekipa zrobi absolutnie wszystko, by władzy nie oddać"

    To fragment wywiadu Jana Pospieszalskiego dla Uważam Rze.


    Ta ekipa zrobi wszystko, to jest oczywiste dla publicysty. Postaci bardzo szlachetnej, bardzo wnikliwej, ale jednak tylko publicysty.

    Nie wiem kto wpadł na pomysł by jakoś zneutralizować wymowę skandalów związanych z ekshumacjami czy wymowę najpotęzniejszego marszu po 1945 roku. Dodatkowo za chwile niemal konferencja smoleńska.

    "Kandydat na premiera" głośno krytykuje Donalda Tuska i W OGÓLE nie wspomina o tym który go udekorował w 2011 Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Za to epatuje potrzebą zakończenia "wojny polsko-polskiej".

    To jakiś koszmar porównywalny chyba tylko z akcją z Cyrylem.


    MM (n)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wrażenie, że już przygotowując marsz zaplanowano obecny przystanek końcowy...

    Z poważaniem

    Paweł Chojecki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi


    1. Pan Chojecki, Pan Ścios,

      Obawiam się, że Pan Paweł może mieć rację...
      MARSZ służyłby wówczas jako materialna
      "podkładka" zasobów oraz demonstracja "siły".

      Ale MY szliśmy dla Polski, prawda? I nie obchodziło nas, co tam panowie
      politycy sobie wykoncypowali. Bo jeśli przystanek końcowy - TO POMYŚLELI
      GŁUPIO, - i jak ostatnich kilka razy: niezwykle krótkowzrocznie!

      Pozdrawiam



      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Usunęłam komentarz, choć w moim przekonaniu, nie zawierał "skrajnych ocen".

      Usuń
    2. Nie rozumiem, dlaczego usunęła Pani komentarz.

      Usuń
  16. Panie Aleksandrze,

    moje ratio nie podziela Pańskiego przekonania. Potencjał ludzki jest i jest wystarczający do stworzenia partii zwycięskiej. Ale Prezydium partii jest praktycznie jednoosobowe i Biuro Polityczne - też w zasadzie jednoosobowe. Jednym hetmanem, gdyby się nawet było skrzyżowaniem Alechina z Capablancą, nie można wygrać symultany.

    Tym niemniej chowam swoje "ale" do kieszeni i wierzę w to, że tak trzeba.

    Wiadomość z Gruzji zasmuciła mnie prawie tak samo jak ta o tym, że sowieci zajęli Grozny. Dziś układowe media nazywają Czeczenów terrorystami. Za kilka lat to samo pisać będą o Gruzinach, kiedy już na powrót, w powszechnym referendum, większością 80% głosów opowiedzą się za "zjednoczeniem" z Rosją.

    OdpowiedzUsuń
  17. Urszula 1 października 2012 21:10,

    to nie jest żadną tajemnicą że od kwietnia żadnych moich nowych notek na s24 nie będzie. Trzeba medium pana Janke wykorzystywać bądź do informacji - bądź do ekspedycji karnych:)
    Znakomicie że wklejasz, teksty Aleksandra są zresztą cytowane i wskazywane na wielu portalach - niech prestigatorzy Igora Janke przekonują o walorach swego salonu.


    MM(n)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szanowny Panie Kazefie,

    Sprawa, którą poruszył Pan na końcu swojej wypowiedzi, wydaje się jedną z najważniejszych. Od wielu miesięcy obserwuję przemilczanie planów lokatora Belwederu. Ponieważ ma to również miejsce w "naszych" mediach, rzecz nie wydaje się przypadkowa.
    Gdy wiele miesięcy temu opisałem scenariusz powołania "rządu fachowców", była to zaledwie teza powstała w wyniku narracji dotyczącej przyspieszonych wyborów. Dziś potrafiłbym wskazać kilka ważnych zdarzeń, które uwiarygadniają istnienie takiego planu. Kandydatura prof.Glińskiego należy do takich zdarzeń.
    Natomiast nie zaprzątam sobie głowy domysłami na temat ukrytych intencji ludzi PiS-u. Nie dostrzegam bowiem żadnej długofalowej strategii.
    Uważam, że opozycja, która chce być reprezentantem milionów Polaków powinna znaleźć dość odwagi, by wsłuchać się w ich oczekiwania. Sobotni marsz dawał taką okazję. Jestem przekonany, że jeśli ten potencjał zostanie odrzucony lub obrócony w interesie partyjnych gierek - będzie to koniec partii opozycyjnej.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Szanowny Panie Aleksandrze, szanowni Państwo.

    Prof. Krasnodębski w trakcie kongresu POLSKA WIELKI PROJEKT popełnił tekst w którego konkluzji też nie widzi innej możliwości jak starcie '... My zaś wbrew nim i w walce z nimi - budujmy Polskę."(http://wielkiprojekt.sobieski.org.pl/main/teksty/art_id/45)
    W innym zdaniu tego samego tekstu "...Od 10 kwietnia 2010 r. wiemy, że ów dawny, fundamentalny podział jest twardą polityczną realnością, a nie publicystycznym przejaskrawieniem..." jednoznacznie wskazuje granicę po której biegnie podział i identyfikuje grupy głównych przeciwników.

    Stoimy własnie u progu potencjalnego starcia.
    Od tego jaki przybierze ono kształt, w jaki sposób spożytkuje się powstały kapitał ludzki i do czego zostanie on użyty, zależy los pokoleń Polaków a w szczególności nas samych.

    Jednego możemy być pewni. Przeciwnik jest świetnie zorientowany w jakiego rodzaju boju przyjdzie mu stanąć i ostatnimi czasy intensywnie się do niego sposobi. (Praktycznie wszystkie najnowsze teksty naszego Gospodarza dotyczą opisu tych przygotowań!)

    Tym ważniejsza staje się postawa naszych przedstawicieli, tych którym powierzyliśmy naszą reprezentację i funkcje przywódcze.
    Skierowane do nich w poniższym cytacie słowa, powinni w interesie wspólnym potraktować bardzo, bardzo serio:
    "...Nie wolno odrzucać broni przeciwko bezkształtowi dławiącemu Polskę. Dziś jest nią siła słowa, nazywania rzeczy po imieniu, bez światłocieni i zabójczych kompromisów. Inaczej - walka z potworem żyjącym z kłamstwa, stanie się walką z cieniem. By uczynić go widocznym, trzeba nazwać prawdziwym imieniem, obnażyć i powalić w bezpośredniej bitwie."

    Bardzo dziękuję za ten tekst drogi Gospodarzu. Jest po prostu kompletny.

    Moje uwagi mają raczej na celu uporządkowanie i powiązanie ze sobą faktów, tak by dla mnie samego stały się one bardziej czytelne i zrozumiałe.

    Pozdrawiam
    Zaścianek



    OdpowiedzUsuń
  20. Paweł Chojecki,

    To zbyt poważna sprawa, by poprzestawać na przypuszczeniach.
    Nie posądzam ludzi PiS-u o takie wyrachowanie.
    O głupotę - owszem.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Pani Urszulo,

    Proponuję jednak, by z większym dystansem oceniać obecne wydarzenia i nie popadać w skrajne oceny.
    Mój tekst ma sygnalizować zagrożenie związane z "zastopowaniem" dążeń Polaków. Nie jest gotowym scenariuszem zdrady, ale ostrzeżeniem przed zakusami niektórych ludzi i środowisk. W PiS-ie łatwo je zidentyfikować.
    Myślę, że to, czy scenariusz zastanie zrealizowany, będzie zależało również od nas.
    Od odwagi w stawianiu pytań (również na forach internetowych) od aktywności w lokalnych środowiskach, od zaangażowania w nagłaśnianie takiego problemu.
    Pisałem wielokrotnie, że pytanie - co dalej, jest szansą dla nas i dla opozycji.
    Wierzę, że coraz więcej publicystów i ludzi życzliwych opozycji będzie stawiało to pytanie.

    Serdecznie Pani dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. przemek łośko,

    Gruzja jest porażką Europy i Ameryki, przy czym nasz kontynent zapłaci za dzisiejszy wybór wymierną cenę za ropę i gaz.
    Przykład Gruzji dowodzi również, że Rosja nie musi już wysyłać wojsk, by dokonać zajęcia innego państwa. Wystarczy kapitał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazam, ze sam kapital tu nie wystarczy. Sowieciarze korzystaja z tego co wdrukowali zwyklym ludziom w psychike przez 95 lat terroru. Taki numer jak wybory w Gruzji nie przeszedlby teraz Kacapom nawet w Afryce.
      Zdewastowana przez soietow gruzinska dusza wyczuwa w Ivaniszwilim swojaka. Skundlonego psa, nie wilka

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  23. Nie chciałbym mieć racji z tego też powodu, że gdyby moje przypuszczenie się sprawdziło - a pośrednio potwierdza je p. Darski:

    "Jest to zagranie propagandowe, gra.(...)zostaniemy użyci do eliminacji Donka jak w 1980 roku jego poprzednika. Rzecz w tym, by na odegraniu wyznaczonej przez bandę sowiecką Komoruskiego roli, sprawa się nie zakończyła, jak nie zakończyła sią w 1980 na zwycięstwie Kani.

    Wszystko co uruchamia dynamikę społeczną jest dobre.
    Wszystko co zaostrza walkę wewnątrz agentury jest konieczne. " http://naszeblogi.pl/32628-nieprzyjemne-przeczucie

    to oszukane przez PiS masy patriotyczne mogą już nikomu nie zaufać.

    Pozdrawiam

    Paweł Chojecki

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaścianek,

    Ośmieliłbym się postawić tezę, że problemem wielu zacnych osób związanych z opozycją jest obawa przed formułowaniem twardych postulatów i żądań.
    Po 10 kwietnia bywa to poczytywane za rzecz niepożądaną, która może zaszkodzić partii Jarosława Kaczyńskiego.
    Nic bardziej mylnego.
    Dowodem jest obecna sytuacja. Gdybyśmy po przegranych przez PiS wyborach nie poprzestawali na uspokajających banialukach ale żądali "więcej" - nie byłoby dzisiejszej kompromitacji.

    Dziękuję Panu i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Pisze Pan: "Od wielu miesięcy obserwuję przemilczanie planów lokatora Belwederu. Ponieważ ma to również miejsce w "naszych" mediach, rzecz nie wydaje się przypadkowa."

    Ma Pan rację. J. Darski przedstawia tu taktykę naszych mediów:


    "Myślę, że Kaczyński postanowił wykorzystać walkę Komoruskiego z Donkiem. Oczywiście w ten sposób wzmacnia Komoruskiego, osłabiając Kondonka, ale - jak Pan myśli - czy Kania w 1980 roku zdecydowałby się na stymulowanie ruchu strajkowego gdyby nie był przekonany, że dla systemu jest on bezpieczny i opanuje go dzięki agenturze? (Bolcio, Kolumb i ten trzeci)
    Widzę taktykę tak, że dajemy poczucie ludziom kręcącym Komoruskim, że nas ograją, inaczej nie zdecydują się i wierzę w dynamikę społeczną, która nie wyzwoli się sama, konieczna jest jako zapalnik walka wewnątrz agentury.
    Bez walki Puławian z Natolinem nie ma dla nas szans, ale przegramy, jeśli będziemy TYLKO narzędziem jednych czy drugich. W tej chwili ruska agentura, raczej wojskowa chce wykończyć zużyte kukiełki, być może służb cywilnych. Czekam na nowe Pomożemy i potępienie okresu błędów i wypaczeń Tuska, ten się broni i oby jak najbardziej zacięcie."
    http://naszeblogi.pl/32628-nieprzyjemne-przeczucie

    Pozdrawiam

    Paweł Chojecki

    OdpowiedzUsuń
  26. Podobno (nie ogladam TV ktos przytoczył to w sieci) pan Brudziński oświadczył iż:

    "Tak, nasz kandydat to swoista intelektualna prowokacja."

    Mam przekonanie że niczym sobie na to nie zasłuzyliśmy.

    MM(n)

    OdpowiedzUsuń

  27. PANIE ALEKSANDRZE,

    w oparciu o Pański tekst sporządziłam kilkanaście pytań skierowanych do władz PiS.
    Oto one:

    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    1. Czy wolno poprzestać na negacji (dowolnie wybranych?, wygodnych?) elementów polskiej rzeczywistości pookrągłostołowej, zamiast odrzucić ją całą?

    2. Czy wolno tworząc "rząd fachowców" legitymizować, ba! wzmacniać władzę Komorowskiego i zachować nienaruszone (dzięki przewadze w Sejmie) wpływy grupy trzymającej władzę?

    3. Czy wolno okłamywać Polaków "demokratycznymi wyborami" oraz "potęgą karty wyborczej", skoro wiadomo, że PKW korzysta z rosyjskich serwerów, a wybory są fałszowane?

    4. Czy wolno w ogóle mówić o demokratycznym państwie prawa, tworzyć ZP ds badania naruszeń demokracji, skoro wiadomo, że ani demokracja, ani prawo, nie są w Polsce zachowywane i przestrzegane?

    5. Skoro konstruktywny rząd fachowców ma być lepszy od obecnego - na czym polega jego przewaga?

    6. Czy nie za wysoką cenę przyjdzie nam płacić za kilka reform gospodarczych, ulegając jednocześnie podległości wobec obozu belwederskiego, z widmem polskiej tarczy antyrakietowej, skierowanej przeciwko państwom Zachodu/NATO?

    7. Jaka jest (jeżeli jest?) granica ustępstw wobec Układu? Czy została zdefiniowana? Czy określono nasze
    "non possumus"?

    8. Czy rząd tymczasowy będzie posługiwał się mediami obecnego reżimu, wraz z ich propagandą, a jeżeli nie - jak i w jakim zakresie zamierza je przekształcić w media opisujące, a nie kreujące rzeczywistość?

    9. Jakie są zamiary PiS i (ewentualnie "rządu konstruktywnego") wobec nielicznych wolnych mediów: czy zamierza je wspierać, czy przeciwnie, uśredniać z propagandowymi dezinformatorami?

    10. Czy władze PiS uważają, że można zwyciężyć rządzący reżim bez otwartego konfliktu; metodą drobnych kroczków, np wymiany kolejnych ministrów?


    I PYTANIA NAJWAŻNIEJSZE:

    11. Czy władze PiS konsultowały zamierzone posunięcia z polskim społeczeństwem - a przynajmniej - co zdawałoby się pierwszym obowiązkiem - z własnym elektoratem?

    12. Jaką uzyskano odpowiedź?

    13. Czy władze PiS zgadzają się z konkluzją artykułu Aleksandra Ściosa? - "Dlatego sobotniego marszu nie wolno zatrzymać na stacji „konstruktywnej opozycji” lub kierować na manowce pseudodemokracji. Trzeba zrobić odważny krok i z gniewu ludzi uczciwych wytyczyć drogę do wolnej Polski."

    14. Jeżeli nie - to dlaczego?

    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Pozdrawiam Pana

    OdpowiedzUsuń
  28. @nurni
    Myślę, że opacznie zrozumiałeś Brudzińskiego. To jest "swoista prowokacja" dla licznych naukowych elit, w tym socjologów, firmujących ekipę Tuska. To oni mają teraz problem, jak ustosunkować się do prof. Glińskiego.

    OdpowiedzUsuń
  29. Paweł Chojecki,

    Oceny pana Darskiego powstają w dość szczególnej sytuacji, bo najpierw stworzył miejsce, w którym brylują wyznawcy "fymologii" i ludzie pokroju Rolexa, a obecnie uprawia niewyszukane jeremiady.
    Dobra zasada mówi, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

    Gdybyśmy brali pod uwagę taki scenariusz, należałoby również zakładać, że owe "masy patriotyczne" nie będą nawet wiedziały, że zostały oszukane. To nietrudne do osiągnięcia.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Nurni,

    Bez wątpienia - prowokowanie miernot i nawracanie niewolników, to właściwe zajęcie dla opozycji.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pani Urszulo,

    Sam byłbym niezmiernie ciekaw odpowiedzi na te pytania. Nawet bez pkt.13.
    Bardzo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Paweł Chojecki,

    Nie ma żadnej walki między Komorowskim a Tuskiem.
    To mit, którym karmią się domorośli analitycy i wyznawcy "pluralizmu politycznego".
    W dziesiątkach tekstów (również ostatnich) wskazywałem na prawdziwy obraz tych relacji.
    Od chwili wymuszonej rezygnacji Tuska z kandydowania w wyborach prezydenckich, Komorowski jest faktycznym decydentem w najważniejszych obszarach działalności grupy rządzącej.
    Mit o "wykorzystywaniu walki" może wymyślić tylko ktoś, kto chce usprawiedliwiać własny koniunkturalizm.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgadzam się z Panem. Informacje wkleiłem, by zobrazować, dokąd zmierza obóz patriotyczny.

    Pozdrawiam

    Paweł Chojecki

    OdpowiedzUsuń
  34. Putin nie dawno powiedział, że brakuje mu jakiegoś określenia w rodzaju „naród radziecki” – czegoś co określałoby pewną wspólnotę jaka łączyła dawne kraje związku radzieckiego (i nie tylko) i że należałoby jakieś określenie wymyślić.
    Polskę zamieszkują w WIĘKSZOŚCI członkowie właśnie takiego NARODU RADZIECKIEGO, o którym mówi Putin.
    Do kogo w takim razie walić tę prawdę prosto w oczy? A nawet jakby, to prawda nie ma dla nich żadnego znaczenia.

    Z marszu Obudź się Polsko wysłuchałem tylko przemówienia o. Rydzyka i było bardzo dobre. Też podobało mi się, gdy zwrócił się „także do niewierzących”. Nawet ateista może się domagać miejsca dla TVTrwam na multipleksie bo wolne media są ważne dla niepodległości kraju.

    Dudy przestałem słuchać. Próbował wyprowadzić marsz na manowce. Normalnie bolek. Wiek emerytalny nie jest ważny dla niepodległości.


    Pozytywna myśl po przedstawieniu „kandydata”:
    Może to ten profesor Gliński ma być pożytecznym idiotą, a nie uczestnicy sobotniego marszu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marcinis napisał był: Polskę zamieszkują w WIĘKSZOŚCI członkowie właśnie takiego NARODU RADZIECKIEGO, o którym mówi Putin.

      Określeniem tym jest "homo sovieticus", czyli po polskiemu - sowieci. Wg szacunków Michnika jest w 3RP circa 700 000 umoczonych. Wg moich szacunków - co najmniej 2 razy tyle.

      Usuń
  35. Sprawa marszu, dalsze koncepcje i cele powinny kierować nasze myśli do Torunia. Dziś w Polsce mamy człowieka, który jest w stanie poderwać miliony. Dzięki o. TR Polska się budzi. Nie zapominajmy o tym.

    OdpowiedzUsuń
  36. marcinis,

    Polskę zamieszkują Polacy, a apatrydzi zawsze byli w mniejszości. Mają media i przywłaszczone miano "elity", dlatego są głośni i widoczni. Ale nie do nich mamy mówić, bo jak trafnie zauważył Rymkiewicz - "Kiedy będziemy mieli państwo wolnych Polaków, upiory rozwieją się jak zły sen i natychmiast o nich zapomnimy. Nawet w historii Polski nie zostanie po nich żadne wspomnienie, bo rozwieją się tak totalnie i całkowicie, jak to czynią widma, zjawy. Nie pozostanie po nich nawet dym, nie będzie czego opisywać."

    Jeśli sądzi Pan, że nie warto mówić prawdy prosto w oczy - nikt nie broni Panu milczeć.

    OdpowiedzUsuń
  37. Profesor Piotr Gliński, kandydat zaproponowany przez Prawo i Sprawiedliwość na stanowisko premiera rządu technicznego, pytany był w "Gościu Wydarzeń" w Polsat News, czy liczy na rozłam w Platformie Obywatelskiej i poparcie przynajmniej części posłów PO. - To jest jeden z możliwych scenariuszy - odrzekł.

    Powiedział również, że "nie ma interesu w tym, żeby rozbijać PO". - Moim interesem jest, jak powiedziałem, zaproponować Polsce, bo mówimy o sprawach najważniejszych, pewien program, który sięga do rezerw i zasobów, o których politycy rzadko mówią. Nie próbują zrozumieć, że świadomy obywatel wyręcza polityków w ich pracy. Może niektórzy politycy nie chcą, żeby ich wyręczać, ale dla społeczeństwa to jest na pewno znacznie lepiej i taniej.

    - Sytuacja polityczna w Polsce jest dość dynamiczna i myślę, że ona się dynamizuje wraz z problemami, jakie w Polsce będziemy musieli rozwiązać. Być może to także będzie skutkowało bardziej dogodną sytuacją polityczną dla mojego projektu czy dla mojej misji. Mówię o sytuacji w ramach partii Platforma Obywatelska - mówił Gliński.

    - Myślę, że wszyscy parlamentarzyści muszą patrzeć na sprawy polskie i na sprawy swojej roli w polityce nieco szerzej niż tylko jedna kadencja, niż tylko zobowiązania partyjne, niż tylko interes partyjny. Jeżeli spojrzą na to szerzej, to wtedy jest jakaś szansa rozmawiać o programach czy o tych rzeczach, które są najważniejsze i wyliczać poszczególne problemy - powiedział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. http://wiadomosci.wp.pl/kat,134474,title,Prof-Piotr-Glinski-rozlam-w-Platformie-to-jeden-z-mozliwych-scenariuszy,wid,14972768,wiadomosc.html

      Usuń
  38. ----

    SOWIETY

    Prokuratura Wojskowa: zamiana ciał to skutek błędu rodzin. Śledztwa nie będzie

    Wojskowa Prokuratura zamyka sprawę zamiany ciał ekshumowanych ofiar katastrofy smoleńskiej. Nie będzie odrębnego śledztwa ani już żadnych czynności sprawdzających, jak doszło do zamiany ciała Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Według śledczych, wszystko jest jasne - to błąd rodzin, które źle rozpoznały ofiary katastrofy - informuje RMF FM.

    Prokuratorzy twierdzą, że błąd w identyfikacji zwłok, a przez to - zamiany ciał - leży po stronie rodzin. W zebranym materiale dowodowym nie dopatrzyli się złamania prawa czy niedopełnieniu obowiązków przez kogokolwiek innego. Dlatego, jak mówi płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Wojskowej Prokuratury w Warszawie, nie ma podstaw prawnych do prowadzenia postępowania w tej sprawie i wykonywania jakichkolwiek czynności.

    Choć płk Rzepa zapewnia, że prokuratorzy "rozumieją ból rodzin", to nie będzie ponownego przesłuchania krewnych Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej, którzy są pewni, że dobrze rozpoznali ofiary katastrofy. Nie będzie także żadnych wniosków i pytań do Rosjan.

    Ekshumacje ofiar katastrofy

    We wrześniu prokuratorzy wojskowi przeprowadzili w Gdańsku i Warszawie ekshumacje dwóch ofiar katastrofy: Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Badania genetyczne jednoznacznie wskazały, że oba ciała zamieniono.

    Prokuratura zapowiada ekshumacje czterech kolejnych ofiar katastrofy. Według prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta przyczyną nieprawidłowej identyfikacji tych ciał było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin.

    Pomyłkę wykryli sami Rosjanie jeszcze w 2010 r. Dokumenty z Rosji w tej kwestii dotarły do polskiej prokuratury dopiero w maju br., a na język polski przetłumaczono je w końcu lipca.


    .

    OdpowiedzUsuń
  39. GRUZJA W ŁAPACH PUTINY IWANISZWILI

    O PREZYDENCIE SAAKASZWILI: "JAK NIE ODEJDZIE, TO GO ZMUSIMY"

    Już dzieli parlament. Tworzy w nim „swoją” opozycję. I żąda, aby Michheil Saakaszwili oddał władzę rok przed wyborami prezydenckimi.

    W oświadczeniu wygłoszonym w biurze koalicji „Gruzińskie Marzenie” Bidzina Iwaniszwili zażądał, aby Micheil Saakaszwili podał się do dymisji i ogłosił przedterminowe wybory prezydenckie.


    Powiało grozą, bo lider zwycięskiej partii jednoznacznie dał do zrozumienia, że „tak będzie lepiej dla niego (Saakaszwilego) samego”.

    „Są sposoby, aby go zmusić, ale lepiej, żeby zrobił to sam. Musimy panować nad sytuacją. Jego jedyne wyjście to dymisja.” – dodał Iwaniszwili, według którego sprawa jest prosta: „Będzie wybrany nowy prezydent, według zapisów nowej konstytucji, i wszystko wróci do normy”.

    Wcześniej, w wywiadzie finansowanej przez niego telewizji „9 Kanał” Iwaniszwili zapowiedział podział „Gruzińskiego Marzenia” na kilka frakcji parlamentarnych – „żeby były reprezentowane różne siły polityczne i trwała parlamentarna debata”.

    Kresy24.pl

    ====

    Urrrraaaaa! Znów zwycięstwo demokracji pełną mordą!

    W "Kresach" jeszcze jedno ciekawe info, ale dam tylko link,
    bo ze względu na "bohatera" brzydzę się opisywać: LINK
    .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Urszulo,

      niewiele trzeba, żeby w kolejnych wyborach prezydenckich w Polsce wystartował, na przykład, ob. Patruszewski. Mikołaj.

      Gdyby nie piramidalny strach polskich elit, nie mający pełnego uzasadnienia w piramidalnej głupocie, raczej wynikający z "ciemnej materii", która towarzyszy rzeczywistości tych elit, to moglibyśmy stać wyprostowani i tylko echo czasem przypominałoby: nie lękajcie się. A tak "nie lękajcie się" powtarzane przez światową nawet tubę pozostaje niedosłyszane przez tchórzy.

      Co robi teraz nasz minister spraw zagranicznych? Odbiera mejle od Patruszewskiego, mejle utrzymane w serdecznym, ale stanowczym tonie?

      Usuń
  40. Szanowna Pani Urszulo,

    Nie jestem przekonana o tym,że zmiana Tuska na Glińskiego zmieni coś
    w obecnym układzie.Nadal nie mogę dociec jaką strategię podjął Jarosław Kaczyński.Póki co będę obsrwowała wszelkie posunięcia polityczne.

    Ciag dalszy marszu:

    http://niezalezna.pl/33434-plan-b

    Pozdrawiam Panią.
    Barbara L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne odczucia i niepokoje, droga Pani Barbaro, o których napisałam dziś wprost
      do Pana Aleksandra.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  41. Autor

    "Obowiązek reprezentantów narodu polega na odrzuceniu całego bagażu antyludzkiej i antypolskiej tradycji, zatruwającej nasze życie od ponad dwóch dekad."

    Na tym poziomie jest to zupelnie niezbedne.
    Problemem jest - jak dotrzec do tych co tego stanu rzeczy nie widza? Wielu jest wsrod nich w gruncie rzeczy uczciwych. Jednak caly ten teatr (trwajacy od 89 roku) sprawil niewiarygodne spustoszenie mentalne. Czasam mysle sobie, ze nawet wieksze niz to w czasach PRLu.

    niemiec.niemiec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. -
      Na pewno większe, Szanowny Panie!

      Za PRL-u wróg był wrogiem, przyjaciel - przyjacielem,
      o mediach papierowych i RTV wszyscy wiedzieli, że łżą,
      nikt nie traktował ich poważnie.

      Przez dwadzieścia lat, przy pomocy "kolorowych obrazków"
      i "pełnych półek", które pewnie niedługo opustoszeją,
      udało się władzy - jej medialnemu ramieniu, omamić
      dużą grupę, zwłaszcza najmłodszych, wszczepić im
      trujące miazmaty, a przede wszystkim - lekceważenie,
      wstyd, nawet pogardę w stosunku do Polski. Tego nigdy
      przedtem nie było. Nawet komuniści, przynajmniej ci schyłkowi,
      których pamiętam, bardzo grali na patriotyzmie. Teraz patriotyzm
      to obciach i - dla dewiantów polakożerczych - nawet faszyzm!

      Pozdrawiam

      Usuń
  42. Ot i cała sztuczka. Sowiety przejrzawszy statystyki wojen (dwóch) z Czeczenami wiedzą, że ich „bojce” bez użycia nowoczesnej broni i jeszcze większej przewagi militarnej wypadają blado w tej walce, pomimo „sukcesów” wojennych – zwycięstw rozdmuchanych przez sowiecka prasę. Świat jest głupi, ale nie ślepy. W końcu zobaczy zamordyzm Kremla. A te „Cary” chcą mieć „szczęki” demokratów. Dlatego z politykami niepokornymi (L. Kaczyński, a teraz M. Sakaszwili) i ich Narodami trzeba postępować inaczej – eliminując i fałszując wybory. Szybko, bezboleśnie, bez winy i co ważne w stanie całkowitego POKOJU! Właśnie to ma świat widzieć.
    Oligarchę opłacili sowieci, a kto wie czy nie naszym łupkiem i niebotycznymi cenami gazu, które niebawem przyjdzie nam i samolubnej Europie zapłacić.

    Polactwo (apatrydzi) przypominają mi przeziębione 5 letnie dziecko: ból gardła, kaszel, spiki. Matka by uchronić je od brania zastrzyków, antybiotyków postawiła mu bańki.
    - mamo, dlaczego postawiłaś mi te bańki?
    - żebyś szybko wróciła do zdrowia. [mało inwazyjna metoda powrotu do zdrowia, nie wymaga rozpierduchy flory bakteryjnej. Wystarczy leżeć, odsmarkiwać się, odkaszleć… wypoczywać]
    - ale dlaczego postawiłaś mi bańki?!
    - abyś nie musiała brać zastrzyków i antybiotyków. [Oszczędność stresu, powikłań, bólu, strachu i innych niemiłych uczuć]
    - ale mamo!!! Dlaczego postawiłaś mi te bańki?! Przez nie muszę leżeć i nie mogę się bawić, chodzić i oglądać bajek!

    Ot i wdzięczność. Ale przypominam, to tylko 5 letnie dziecko…

    P.s.
    Uważam, że jeśli się nie zmiecie tego towarzystwa, co do nogi to z p. Glińskim będzie tak: „zamienił Styryjek siekierkę na kijek”. „Mr. Belweder”, dlatego milczy, bo mu leży ta opcja. Wszystko zacznie się tak jak 2005r. Czyli passo doble. PIS ją (Platformę) goni a ona ucieka. Wtedy zostaną uruchomiane media – najemnicy – że było już tak cudownie, a teraz wrócił Kaczyński i dlatego ten kryzys, afery i cale zło napłynęło do krainy cudów.

    „Mr. Belweder” ma czas by wcielić to, co zamyśla od dawna z Sowietami. A co to takiego? Aż boję się pomyśleć. Jak spacyfikowac „niepokornych Polaków”? Świat patrzy, widzi demokracje w Polsce a tu nagle czołgi, mordy, gwałty??? Ale z drugiej strony… Patrzę na Czeczenię i „Świat też patrzy” i pozwala… czy do wyborów Putina będziemy już czytali o tym Narodzie jak o Majach, dinozaurach?

    Dziękuje
    Halka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halko! Całkowita zgoda!

      "Kaszalot" pci męskiej, vel Towariszcz Belweder - istotnie milczy ( zwija może te świstacze aktywa, po które pojechał podobno do Szwajcarii? ), bo wszystko mu pasuje:

      "Oni [TZN MY] - myślą, że przy mojej pomocy = v/wieliczestwa (with a little help from my owl friends) pomogem usunonć Tuska.

      Co mam nie usunąć? I zabełtać z tym nowym rządem, do którego powstawiam swoich (jak premiera, odznaczonego by myself ) i innych oddanych przyjaciół moich i Rosji, a to wszystko będzie firmował PiS, któren, jak kto głupi, myśli, że ktoś mu potem pomoże ODSUNĄĆ MNIE!

      Nawet przykład Putiny Iwanowa niczego ich nie nauczył...
      Ale drony musowo sprowadzić trzeba. One som podobno niewidzialne. To łatwiej nam przyjdzie ostateczne ustalenie "kto tu rządzi"! ZNACZY EKONOMUJE!

      Pozdrawiam

      Usuń
  43. Dzień dobry,Pani Halko i wszyscy obecni.

    Nam nielicznym tutaj zgromadzonym,oraz tym zgromadzonym na marszach
    nie jest obojętny los Ojczyzny.Spędza nam sen z powiek wizja wszechobecnej
    komuny i ślepców światowych(uważających siebie za oświeconych),
    nie reagujących na ogrom krzywd narodów.
    Wróg ma ogromne zaplecze(moskiewskie i nie tylko)do walki z nami,zarówno militarne jak i prawodawcze(za pomocą prawa,umacnia bezprawie).
    Zniewolenie ciał i umysłów zdaje się osiągac jakieś apogeum.
    Nie wolno nam się poddac,nawet za cenę najwyższą.

    Nie mogąc zasnąc myślałam wczoraj o tym co chce ugrac Jarosław Kaczyński
    stawiając na prof.Glińskiego.Jeżeli jest to gra na rozbicie PO od wewnątrz,
    może się przeliczyc. Znając życie,PO zarządzi dyscyplinę klubową podczas głosowania nad wotum nieufności dla gabinetu Tuska.
    Przeciągnięcie elektoratu na stronę PiS-u może się udac,jeżeli znowu nie
    dojdzie do manipulacji wyborczych,dlatego należy patrzec na ręce komisjom wyborczym i nie godzic się na'sprawne liczenie głosów'przez systemy komputerowe.

    Czekam na wybory prezydenckie w USA...
    Jedynie tam może zrodzic się siła,która jest w stanie byc przeciwwagą
    dla moskiewskiej strefy wpływów.
    Polska ma potencjał do stworzenia innego układu,wraz z blokiem państw
    które poznały jarzmo komuny.Może byc energetycznie niezależna od Moskwy
    (gaz łupkowy),może zapewnic obywatelom godne życie i rozwój.
    W sytuacji,gdy Lecha Kaczyńskiego już nie ma wśród żyjących,a Gruzja jest
    ponownie tłamszona przez promoskiewskich stronników,istnieje potrzeba utworzenia bloku SOLIDARNYCH PAŃSTW,które stawią opór zniewoleniu,mordom,
    zgniliźnie moralnej.Dużą rolę widzę tutaj konieczności interwencji odnowionego Kościoła Katolickiego-w duchu Prawdy,wsparcia i pomocy uciskanym.
    Uważam za ważne zaangażowanie do tego wolnych mediów,w tym RM i TVP-Trwam.
    Mam na uwadze to,że niektórzy czytelnicy bloga są niewierzący.
    Nawet jeżeli wyda im się to śmieszne,należy ciągle zwracac uwagę społeczeństw
    na Objawienia Fatimskie,i postawy takich ludzi,którzy uwierzyli,że 'zwycięstwo
    przyjdzie przez Maryję'-cytując słowa Kardynała Augusta Hlonda.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
    Barbara L.
    Barbara L.





    OdpowiedzUsuń
  44. 2 października 2012 23:07 Barbala L,

    owszem, to jest własnie ciąg dalszy marszu.

    Pozdrawiam,

    MM(n)

    OdpowiedzUsuń
  45. ps.

    Jeżeli nie zrozumieliście...

    WZYWAM DO WYPEŁNIENIA TESTAMENTU LECHA KACZYŃSKIEGO!
    Dla dobra Polski i świata,ponieważ jest on zgodny z Prawem ludzkim i Bożym.

    Barbara L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. -
      Rok po Smoleńsku Jarosław Kaczyński ujawnił TESTAMENT POLITYCZNY PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO:

      - Dla Lecha Kaczyńskiego - jako człowieka, obywatela, jako Polaka, polskość była wartością. Wartością dodaną. Obaj znaliśmy powiedzenie powtarzane od dawna w naszej Ojczyźnie, że "skoro urodziliśmy się Polakami - to umrzemy też jako Polacy". Ale słowa te oznaczają też, że polskość jest darem, który przyjmujemy, ale też wzbogacamy naszym życiem - pisze Kaczyński.

      Szef Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że jego brat "uważał, tak jak zdecydowana większość Polaków, że Polska musi być państwem bezpiecznym, a więc rolą państwa jest także ochrona obywateli.
      - Stąd też "osłabianie wojska, policji, straży granicznej może prowadzić tylko do stopniowego zaniku, spadku znaczenia państwa, anarchizacji życia społecznego, gdzie obywatele będą coraz bardziej zdani tylko na siebie.

      Jarosław Kaczyński dodaje, że "Polska, zdaniem mojego Brata, jeśli chce być państwem niepodległym, musi być państwem silnym. Silnym w sensie organizacji władzy państwowej, silnego ośrodka władzy: w myśl tej koncepcji Polska powinna, zgodnie ze swoją historią, zachować unitarny charakter państwa, wzorując się bardziej na Francji niż na 17 prowincjach autonomicznych Hiszpanii."

      Pisząc o potrzebie "silnej Polski na arenie międzynarodowej" Kaczyński przypomina aktywną politykę międzynarodową, którą prowadził tragicznie zmarły prezydent - Przez niemal pięć lat prezydentury wszystkie działania Brata podporządkowane były takiej wizji Polski na arenie międzynarodowej, gdzie Rzeczpospolita jest punktem odniesienia, więcej: naturalnym liderem krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej, i szerzej: również państw powstałych na gruzach dawnego Związku Sowieckiego. To nie kwestia wskrzeszenia snu dynastii Jagiellonów, lecz zwykły pragmatyzm: albo nasze państwo będzie kreować blok krajów ściśle z nami współpracujących, albo będzie narażone na próby podporządkowania czy przynajmniej wciągnięcia w rosyjską strefę wpływów politycznych i gospodarczych. To gra o sumie 0:1 - twierdzi Jarosław Kaczyński.

      Prezes PiS podkreśla wagę solidaryzmu społecznego.- Naród, w myśl koncepcji mojego Brata, nie jest federacją koterii, grup nacisków, branż, korporacji, lecz dziedziną, w której silniejsi pomagają słabszym."

      Pozdrawiam

      Usuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. WARTO O TYM WIEDZIEĆ NIM WEJDZIE SIĘ PO RAZ DRUGI DO TEJ SAMEJ RZEKI, PRAWDA?

    Warto zobaczyć w jakim toto środowisku obracał si ten premier pozaparlamentarny.

    http://www.uw.org.pl/main/konf_prog.php?id=spis

    NO I PLEJADA GWIAZD UNII WOLNOŚCI - biorąca udział w tej konferencji była powalająca.

    Ja w to nie wchodzę tak jak nie wszedłem w żadne układy w Magdalence jak w kanciaste stoły i podstoliki.

    Materiały do skopiowania
    http://www.uw.org.pl/main/konf_prog.php?id=105

    Tworzy się nowy kanciasty stolik i układ do BULU p.rezydĘcki.

    Marsz z 29.09.2012 roku z pewnych powodów jest zaś jego przeszkodą, bo stanowi za dużą siłę pozaparlamentarną, której jak diabeł święconej wody obawia się pomagdalenkowsk układ.

    Według mnie po raz kolejny Polacy dadzą się wprowadzić w kolejną uprzęż by jako bezwolny zaprzęg robić do tego samego kieratu nazwanego III RP czy jakoś podobnie.

    Pozdrawiam,

    Obibok na własny koszt

    PS
    Wcześniejszy komentarz usunąłem ze względu na popełniony błąd w dacie.

    OdpowiedzUsuń
  48. PÓŁ MILIONA! To nie 5 tyś czy 100 000 wg obszczymurków dziennikarskich. TO PÓŁ MILIONA!


    "Kilkadziesiąt tysięcy rozdanej Komunii św., kilkaset tysięcy ludzi odmawiających wspólnie Różaniec i modlitwę - egzorcyzm do św. Michała Archanioła, dwustu kapłanów. Imponujący jest duchowy obraz półmilionowego Marszu w obronie Telewizji Trwam".

    http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/11364,duchowe-przebudzenie.html

    OdpowiedzUsuń
  49. Będzie więcej,Pani Hanko.


    http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-jerzego-bukowskiego/37577-gorale-w-obronie-krzyza-i-telewizji-trwam

    Był wielki marsz w obronie wolnych mediów w Warszawie, będzie podobny 13 października, kiedy górale ze wszystkich podhalańskich parafii wezmą udział w Gwiaździstej Pielgrzymce Podhala, Orawy i Spisza z Nowego Targu do Ludźmierza w obronie krzyża i Telewizji Trwam.

    Pątnicy poniosą własnoręcznie wykonane krzyże.

    Jako hasło wybrano myśl wypowiedzianą przez Jana Pawła II pod Wielką Krokwią w 1997 roku: „Brońcie krzyża. Niech on przypomina o naszej chrześcijańskiej tożsamości, o tym, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy i gdzie są nasze korzenie”.

    Jak poinformowano na stronie internetowej krakowskiej redakcji „Gościa Niedzielnego”, organizatorzy zapowiadają, że pielgrzymi w geście solidarności z całą Polską i Polonią staną w obronie krzyża i przeciwko lekceważeniu głosu narodu.

    Pozdrawiam
    Barbara L.

    OdpowiedzUsuń
  50. -
    ALEKSANDER ŚCIOS

    Panie Aleksandrze,

    po raz pierwszy, odkąd komentuję na Pańskim blogu, ogarniają mnie niepokój i zwątpienie.
    Tak dotkliwe, że miałabym ochotę powtórzyć za Wyspiańskim:

    Jakżeż ja się uspokoję -
    pełne strachu oczy moje,
    pełne grozy myśli moje,
    pełne trwogi serce moje,
    pełne drżenia piersi moje -
    jakżeż ja się uspokoję ...



    Nie podoba mi się, bardzo, to co się od kilku dni dzieje w Polsce.
    Serce mi pęka, kiedy widzę jak żarliwy patriotyzm, umiłowanie chrześcijańskiej wiary i pragnienie wolności, są - w moim przekonaniu - rozmieniane na drobne, przez oszukańcze sztuczki, które zatrzymują NASZ PIĘKNY MARSZ KU WOLNOŚCI, a podstawianie nam fałszywych bożków, w rodzaju "Rządu technicznego" i "Profesora który -raptem, ot tak!? - zmieni Polskę" (tytuł z GPC) - sprowadza nas na manowce Okrągłego Stołu Bis!

    Jaką przeciwwagą dla obecnej władzy może stać się człowiek Unii Wolności, dyskutant Fundacji Batorego, akceptujący czytelnik "pism Leszka Kołakowskiego, Kuronia, Michnika, Havla, Georgy Kondrada"? LINK

    UD/UW/PO zawsze uważałam za byty tożsame, kosmopolaków, brzydzących się i wstydzących Polski i wszystkiego co dla nas ważne i święte. A teraz ktoś taki zostaje desygnowany przez PiS - naszą ostatnią nadzieję w polityce - na "koncyliacyjnego" premiera? Po co nam on?

    Już słychać przyjazne pomruki ze strony PSl i SLD, - (rozumiem, że SMSy dotarły?), a wczoraj w sondażu na WP ponad 61% Polaków WOLAŁO (PO JEDNYM DNIU!!!) - Glińskiego od Tuska!

    TAKIE RZECZY SĄ MOŻLIWE TYLKO PRZY WSPARCIU SŁUŻB I ORGANIZACJI, które z demokracją i społeczeństwem obywatelskim nie mają nic wspólnego! A to ostatnie nie schodzi z ust "premierowi in spe"!

    Podobne do moich odczucia Pan Obibok (14.39) - ujął tak:

    "Według mnie po raz kolejny Polacy dadzą się wprowadzić w kolejną uprzęż, by jako bezwolny zaprzęg robić do tego samego kieratu nazwanego III RP"

    Podzielam jego obawy, ale tym razem nie obwiniałabym zwiedzionych kilkuset tysięcy uczestników MARSZU - z dwoma dodatkowymi milionami doń gotowymi!

    Ludzie UWIERZYLI, ŻE PIS - choć bywa raz lepszy, raz gorszy - DAJE GWARANCJĘ, ŻE NIGDY ICH NIE OSZUKA W SPRAWACH PODSTAWOWYCH! I - po doświadczeniach 10.04. 2010 - nie wejdzie w koalicję z ludźmi o bezczelnych gębach, współwinnymi zamachu Smoleńskiego, w którym śmierć poniósł PREZYDENT POLSKI. Jedyny, jakiego mieliśmy po 1945 roku!

    Usłużne, tym razem - niestety - "nasze" media, węsząc w tym jakiś swój nędzny interes (np. TV DLA TOMKA!), podążają wychwalając na zapas, nie dopuszczając cienia dyskusji i krytyki, wydeptaną ścieżką mediów leminżych!

    A wybijająca się ostatnio na "rozprowadzającą" w PiS kobieta, o której wielokrotnie pisałam, że utraciła wszelki kontakt z rzeczywistością, Mme Staniszkis, choć wszyscy dobrze wiedzą, że kandydat Gliński to jej pomysł, dziś udaje niewiniątko LINK - wskazując na kolejnych nieciekawych ludzi, o dziwo! wszystkich w rodzaju Pupila Pani Profesor - Pawki Kowala (nb współpracownika WSI), którego straty najwyraźniej przeboleć nie potrafi...


    Pozdrawiam Pana serdecznie
    -

    OdpowiedzUsuń
  51. --

    A już kompletnie dobiło mnie szczere, "pionierskie" wyznanie p. Ewy Stankiewicz: kolejnej uwiedzionej?

    Podaję za Rybakiem z BM24 u nieocenionej Maryli!



    "Kolejna ważna rzecz, która się wydarzyła: zainicjowaliśmy pomysł zbierania pieniędzy na Telewizję Tomka Sakiewicza. Skoro mu się udało z Gazetą, tak jak nikomu innemu, to czemu nie spróbować z telewizją? Będziemy do upadłego walczyć o miejsce na multipleksie dla telewizji TRWAM, ale to za mało. To będzie jedna z 8 telewizji, z których pozostałe 7 jest z rozdania władzy. Dlatego muszą powstawać nowe duże media. Tomek Sakiewicz powiedział, że można wystartować już z 3 milionami złotych. Tak więc, jeśli 150 tys. ludzi wpłaci po 20 zł - mamy telewizję. Zobowiązałam się do założenia subkonta w ramach Fundacji „Cegiełka dla wolności słowa” na rzecz POLSKIEJ TELEWIZJI INFORMACYJNEJ (ROBOCZA NAZWA: TELEWIZJA TOMKA SAKIEWICZA) Telewizji Tomka Sakiewicza, a protestujący zobowiązali się do pierwszych wpłat. "

    Radzę wszystkim prześledzić ten wątek na Blogmedia24 - LINK

    --------------------------------------------------------

    Wesele

    tu.rybak, wt., 02/10/2012 - 19:26

    No i jest problem. Na manifestacji było bardzo dużo ludzi - moim zdaniem pod 200 tysięcy - czyli, jak to mówią prorządowe media, tłum.

    No i dobrze był tłum i co dalej? Ano nic. Tłum nie został "pociągnięty" w żaden sposób i od razu pojawił się od razu kandydat na premiera rządu technicznego. Ale ja nie o kandydacie. Tylko co z tłumem? Nie wiem, ale czy organizatorzy marszu wiedzą? Coś mi tak gra, jakby z Wyspiańskiego...

    Sakiewicz, naczelny "Gazety Polskiej" ma propozycję:

    10 kwietnia 2013 r. powinniśmy zjechać do Warszawy z całej Polski. Ten protest nie może skończyć się pierwszego dnia. Musi trwać, aż rząd współodpowiedzialny za smoleńską tragedię zgodzi się na przedterminowe wybory. Przygotujmy się na wielodniową demonstrację w formie miasteczka namiotowego w okolicach sejmu. Protest aż do skutku. Zagrajmy o całą pulę. [T. Sakiewicz; niezalezna.pl, 2 X 2012 r.]

    Jaki to ma sens mniej więcej? Odczytuję to tylko jako sens Sakiewicza. Nic ponadto. Autor apelu dodaje:

    Musimy domagać się: zmiany rządu, rozpisania przedterminowych wyborów powszechnych, a po nich zmiany prawa, które zagwarantowałoby realny pluralizm w mediach, powołania komisji śledczej i specjalnych instytucji do zbadania smoleńskiej tragedii. [źr. j.w.]

    To już zupełny absurd. Zmiany rządu domagamy się nie od wczoraj. Albo wygrać wybory, albo rząd wywrócić. Ale dlaczego wiosną? I po co po przejęciu władzy organizować komisje śledcze zamiast uczciwych śledztw? A jaka to ma być zmiana prawa, żeby był pluralizm w mediach? Nie rozumiem...

    Sakiewicz uzasadnia to tak:

    Władza wobec zmasowanego oporu społecznego ustąpi. Nie wierzę w to, by, widząc powszechny sprzeciw, trzymała się do samego końca kadencji parlamentu. Zresztą już teraz koalicja wisi na włosku i za chwilę może stracić większość. [źr. j.w.]

    Za chwilę? Po cóż więc czekać do wiosny? A co do meritum, to władza widzi już powszechny sprzeciw. I jakoś sama z siebie nie ustępuje.

    No tak, ale Sakiewicz to nie PIS. On chce ugrać swoje. Ale jego to nie moje (dawniej się mówiło rymy częstochowskie lub Baczne, dziś mówi się hiphopowe, o tempora, o mores!). Mnie bardziej interesuje PIS. A raczej, w jaki sposób PIS ma zamiar wykorzystać zebrany kapitał zaufania.

    Oby mieli plan, a nie tylko złoty róg...

    ==============================

    http://blogmedia24.pl/node/60249


    OdpowiedzUsuń
  52. obiboknawlasnykoszt,

    Osoba kandydata na premiera ma pewien wymiar symboliczny i z pewnością nieprzypadkowy. "Koncyliacyjność" oraz związki z nieboszczką UW i "elitami" OS są cechą wyróżniającą pana profesora na tle innych postaci.
    W tekście "DŁUGI MARSZ CZY KRÓTKI BIEG" z marca br. napisałem m.in:

    "Prorokowanie rychłego końca tego rządu mogłoby okazać się zasadne tylko wówczas, gdyby doszło do zakulisowych ustaleń między głównymi graczami sceny politycznej lub część polityków opozycji planowała udział w inscenizacji związanej ze zmianą ekipy. Kontrolowany proces zastąpienia Tuska postacią mniej skompromitowaną czy nawet utworzenie egzotycznej koalicji, otworzyłby drogę do swoistego consensusu, w którym ceną politycznej abolicji byłby rząd złożony z „fachowców”. Gdyby takie scenariusze były poważnie rozważane, ich twórcy musieliby pamiętać, że „okrągłe stoły” stanowią stylistyczny przeżytek, a zabawy z politycznymi hybrydami kończą się przykrym efektem bastardyzacji."

    http://cogito.salon24.pl/403763,dlugi-marsz-czy-krotki-bieg

    Ten tekst wywołał zadziwiające reakcje w niektórych środowiskach i trzeba było kilku miesięcy, by zrozumieć ich przyczynę.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. -
      Pamiętam ten tekst, bo już wówczas (w marcu) wywołał mój wielki niepokój.
      Dlatego przypominam swój ówczesny komentarz, pod którego każdym słowem nadal się podpisuję.

      ========================

      Panie Aleksandrze

      Zgadzam się z każdym słowem Pańskiego artykułu.

      Ponieważ trudno byłoby mi do niego coś dodać
      (napisałam na ten temat wiele komentarzy przy okazji licznych Pańskich wpisów), pozwoli Pan,
      że zrekapituluję Pańską analizę:

      Przyspieszone wybory, które miałyby w tzw. procesie demokratycznym umożliwić przejęcie rządów przez Opozycję, są mrzonkami i mamieniem wyborców, o ile nie zakłada się kooptacji (części) Opozycji, czyli Okrągłego Stołu Bis lub utworzenia tzw. rządu fachowców.

      Byłoby to równoznaczne ze zdradą Opozycji wobec własnego elektoratu i wykazaniem, że także dla niej ważna jest czysta władza, a nie sprawiedliwe rządy w polskim państwie.

      RZĄDZĄCY III RP NIGDY DOBROWOLNIE NIE
      ODDADZĄ WŁADZY z wymienionych przez Pana
      powodów.

      1. Polską włada rząd ANTYPAŃSTWOWY I
      ANTYNARODOWY, a jej prezydentem jest
      najlepszy przyjaciel Rosji i WSI (sowieckiego
      chowu).

      2. Narodowa i patriotyczna opozycja przegrywa
      sześć kolejnych wyborów - w tym ostatnie dwa:
      w 3 miesiące i w 11 miesięcy PO ZAMACHU
      SMOLEŃSKIM - to dowód, że antypolska władza
      nadal znajduje silne poparcie, a "poziom
      świadomości politycznej polskiego społeczeństwa
      jest zatrważający".

      3. "Rząd dusz sprawowany przez antypolskie
      ośrodki propagandy, zwane, o ironio! wolnymi
      mediami."

      "W ciągu ostatnich pięciu lat Opozycja nie podjęła
      nawet próby podważenia tego monopolu.
      Dlatego niemal każda konfrontacja z metodami
      propagandystów i aparatem dezinformacji musi
      kończyć się klęską."

      4. SMOLEŃSK - "rola zakładników kłamstwa
      smoleńskiego oraz perspektywa odpowiedzialności
      politycznej i karnej za śmierć 96 Polaków – to
      dostateczne przesłanki, by uznać, że grupa rządząca
      nigdy nie odda władzy dobrowolnie.

      Aparat państwa manipuluje poglądami Polaków
      i jest w stanie zneutralizować każdy przejaw
      niezadowolenia społecznego.
      W ostateczności: sięgnie po środki represyjne."

      5. Putin - "i perspektywa kolejnej dekady rządów
      kremlowskich służb specjalnych.
      Dla III RP przynosi ona zapowiedź pogłębiania
      procesu „integracji” i „pojednania” oraz wytyczenia
      nowych zadań w roli rosyjskiego konia trojańskiego.

      Obalenie tej władzy, a - w konsekwencji -
      ujawnienie przyczyn tragedii smoleńskiej, mogłoby
      zagrozić globalnym interesom Putina i pokrzyżować
      rosyjskie plany ekspansji na Europę.

      6. ANTYPOLSKA WŁADZA MA POPARCIE ZARÓWNO NA WSCHODZIE (geograficznym i tzw. Wielkim), JAK I NA ZACHODZIE - UNIA EUROPEJSKA + PE z przew. Schultzem na czele.

      7. Wiara w istnienie takich mechanizmów demokracji, które pozwoliłyby W III RP obalić
      złe i nieudolne rządy przy pomocy karty wyborczej byłaby tylko infantylna, gdyby nie stanowiła raczej cynicznej gry wobec własnego elektoratu.

      Który od pięciu lat żyje na marginesie społeczeństwa, jest lżony i wyszydzany, pozbawiany
      pracy i możliwości godnego życia, niedługo osiągnie zapewne status pariasów, a mimo to wiernie trwa przy Polsce, patriotyzmie i PiS!!!

      TEGO SIĘ, PANOWIE i PANIE z PiS TAKIM WYBORCOM NIE ROBI!
      MY NAPRAWDĘ ZASŁUŻYLIŚMY NA WIĘCEJ!

      A PRZEDE WSZYSTKIM
      NA MÓWIENIE NAM
      P R A W D Y !!!
      ===

      Pozdrawiam Autora i gratuluję doskonałego
      artykułu.


      URSZULA DOMYŚLNA 04375 | 30.03.2012 22:07

      ==

      Usuń
  53. Pani Urszulo,

    Jak napisałem w odpowiedzi powyżej, osoba kandydata ma wymiar symboliczny. I nie warto udawać, że jest inaczej.
    Pan profesor ma nas przekonać, że w III RP działają mechanizmy demokracji i pozwolą one na zastąpienie rządu Tuska, "rządem fachowców". Jeśli mu się uda (a nie jest to wykluczone)- któż będzie wątpił, że żyjemy w państwie wprawdzie nieco kulejącym,wymagającym reform i modernizacji - ale całkowicie normalnym.
    Napisała Pani - "Już słychać przyjazne pomruki ze strony PSl i SLD, - (rozumiem, że SMSy dotarły?), a wczoraj w sondażu na WP ponad 61% Polaków WOLAŁO (PO JEDNYM DNIU!!!) - Glińskiego od Tuska!
    TAKIE RZECZY SĄ MOŻLIWE TYLKO PRZY WSPARCIU SŁUŻB I ORGANIZACJI, które z demokracją i społeczeństwem obywatelskim nie mają nic wspólnego!"

    To niezwykle trafne spostrzeżenie. Reakcja PSL świadczy, że ten "języczek u wagi" szykuje się do kolejnego skoku na rolę koalicjanta, a "badania" sondażowni są bezpośrednim dowodem na projekcję życzeń decydentów.
    Fakt, że niezalezna.pl pieje z zachwytu nad "sondażem" WP, w którym "PiS dogonił PO" jest objawem nie tylko schizofrenii, ale twórczego obłędu.
    Wyraźnie widać, że ulega mu wiele środowisk. Niektóre z powodu naiwnej wiary w rychłe zwycięstwo, inne z wyrachowania.

    Jeśli na podstawie dyskusji z BM24 pyta Pani - jaki to ma sens - może nie trzeba go szukać w zawiłych scenariuszach i mądrych strategiach.
    Czasem sens takich propozycji polega na "gonieniu królika" - tak długo, jak długo są chętni go gonić i wyrażać zainteresowanie gonitwą. Fakt, że "królik" nigdy nie zostanie złapany, nie ma najmniejszego znaczenia.
    Podgrzewanie nastrojów i emocjonalna mobilizacja są bardzo pomocne w tego typu grach.
    Dodam, że są one możliwe, bo Polacy mają krótką pamięć i zdążyli już zapomnieć, że te same środowiska i postaci gromko wieściły upadek rządu i przedterminowe wybory już wiosną br.
    Ponieważ nikt ich nie rozliczy z takich "analiz", a retoryka okazała się skuteczna,grę można powtórzyć.

    Zapominamy również, że działania opozycji nie mogą sprowadzać się do wygłaszania patriotycznych manifestów, wzbudzania emocji, „pokrzepiania” serc i podtrzymywania nadziei. Ci ludzie mają nam powiedzieć - jak chcą zdobyć władzę i co zrobią, gdy już ją zdobędą. W miejsce pustych deklaracji, powinniśmy oczekiwać twardych konkretów.
    Jeśli o nie nigdy nie pytaliśmy - nie bądźmy zdziwieni, że rozpisano nam role bezrozumnych klakierów.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. --
      Panie Aleksandrze,

      Rozumiem, że, jak zwykle, mediokratom idzie o "narrację"?
      Żeby było o czym pisać, gadać i SPRZEDAWAĆ tę gadaninę???

      O Opozycji nie chcę już pisać. Wystarczy Pańska przestroga, że "jej działania nie mogą sprowadzać się do wygłaszania patriotycznych manifestów, wzbudzania emocji, „pokrzepiania” serc i podtrzymywania nadziei. Ci ludzie mają nam powiedzieć - jak chcą zdobyć władzę i co zrobią, gdy już ją zdobędą. W miejsce pustych deklaracji, powinniśmy oczekiwać twardych konkretów."

      ==


      Nie zgadzam się jednak, że nigdy nie pytaliśmy o konkrety!
      Może tylko zbyt długo powstrzymywaliśmy się od "dociskających pytań" i życzliwej krytyki,
      w powtarzanej jak mantra obawie: ŻEBY TYLKO NIE ZASZKODZIĆ PiS!!!

      Było to, wobec nieprawdopodobnych, dzikich ataków ZEWSZĄD - poniekąd zrozumiałe!
      Dlatego nie odczuwam z tego powodu wyrzutów sumienia.

      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    2. Pani Urszulo,

      Jeśli pytaliśmy, to mamy jeszcze jeden dowód, że nieważne jest - czy i jak trafnie definiuje się zagrożenia lub opisuje rzeczywistość. Ważne natomiast, kto pisze i kto zadaje pytania.

      Pozdrawiam raz jeszcze

      Usuń
    3. A może i "kto płaci"?, Panie Aleksandrze?

      Pozdrawiam najserdeczniej

      Usuń
    4. Na to pytanie istnieje tylko filozoficzna odpowiedź - ba!

      Usuń
  54. Pani Urszulo,

    W nawiązaniu do naszej rozmowy, w tym dotyczącej portalu niezalezna.pl, szczerze polecam tekst Nurniego, który właśnie zrezygnował z prowadzenia bloga w miejscu zarządzanym przez p.Darskiego:
    http://naszeblogi.pl/32679-nasze-blogi

    Warto pomyśleć, dlaczego w "naszych" blogach promuje się "fymologów", pospolitych głupców oraz niepospolitego blogera Rolexa?
    Wbrew pozorom, to ważne pytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Tego pojąć nie jestem w stanie.
      Bo przecież nie mieści się w głowie, ...żeby niezależna wspierała DEZINFORMACJĘ!
      O cenzurze zarządzającego nawet nie wspominam. Dlatego nie zamieściłam tam nigdy
      komentarza, nawet pod świetnymi tekstami Martynki, czy KaNo, bo jestem z tych,
      którzy nie poddają się tresurze. Nawet Pawłowa.

      Usuń
    2. Niezależnie od intencji Darskiego, jest faktem, że w "naszych blogach" doskonale odnaleźli się zwolennicy maskirowki i bredni wypisywanych przez Rolexa. Ponieważ trudno Darskiego posądzać o naiwność, można mówić tylko o działaniu świadomym.
      Obecnie jesteśmy świadkami, jak z "naszych blogów" odchodzą ludzie związani z zespołem smoleńskim ministra Macierewicza.

      Usuń

    3. Bo są "wyciszani" chyba także przez PiS, który poświęca się demokracji, ekonomii
      i "społeczeństwu obywatelskiemu". O słowie danym Polakom, że Smoleńska
      nie odpuścimy, raczej się ostatnio nie wspomina...

      Usuń
    4. Wallenrodyzm? Was unsterblich im Gesang soll leben, muss im Leben untergehen?

      Usuń
    5. Jeśli wallenrodyzm, to niech nie zapominają - come sono due generazioni da combattere... bisogna essere volpe e leone. Nigdy tchórzem.

      Usuń
    6. Panie Aleksandrze,
      Nie wiem, czy czytał Pan dzisiejszy wpis W. Gadowskiego na temat między losów zaginionego i podobno cudownie odnalezionego w Moskwie wraz z rodziną szyfranta Zielonki?
      Jeżeli to prawda, a wiele na to wskazuje, zważywszy na fakt, iż nigdy oficjalnie nie odniesiono się do tożsamości zwłok wyłowionych z Wisły 13 kwietnia 2010 r. (przypadkowa data?), oznacza to gigantyczną skalę zdrady w newralgicznych dziedzinach państwa.
      I jak zwykle wszystkie drogi prowadzą do WSI, wszak pan Zielonka w tej służbie rozpoczynał karierę.
      Przypadek?
      Tak, kolejny smoleński przypadek.

      Pozdrawiam serdecznie

      Martynka

      Usuń
    7. Pani Martynko,

      Nie czytałem tekstu Gadowskiego, bo niespecjalnie interesuje mnie literatura science fiction, podlana ciężkostrawnym sosem "tajności".
      Nadal natomiast wyczekuję obiecanego przez Gadowskiego filmu o Smoleńsku.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    8. Najwyraźniej na zapowiedziach się skończyło, a sensacja, najlepiej taka niedopowiedziana jest, podlana sosem tajności potrafi wywoływać emocje dużo większe, niż twarde, zweryfikowane fakty:)
      Pan Gadowski już kilkakrotnie raczył nas takimi sensacjami, wzbudzając apetyty, które miały być nigdy nie zaspokojone, vide sprawa zamknięcia polskich prokuratorów w hangarze na terenie Smoleńska.
      Pozdrawiam
      Martynka

      Usuń
  55. No i mamy newsa...za medialna zasłoną wymiany żyrandoli
    Komorowski podpisał ustawę ograniczającą prawa do zgromadzeń.
    Umacnianie reżimu trwa,ale to nie zatrzyma naszego marszu!

    Pozdrawiam Państwa
    Barbara L


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzupełniam źródło.
      Jako pierwszy usłyszałam o 16-tej w Faktach RMF FM.
      Następnie przeczytałam tutaj:

      http://wpolityce.pl/wydarzenia/37710-protesty-i-apele-spoleczne-nie-pomogly-prezydent-podpisal-nowele-prawa-o-zgromadzeniach-chcial-zdazyc-przed-11-listopada

      Barbara L.

      Usuń
    2. ERRATA;o 18-tej

      Usuń
    3. Ale 11 listopada możemy sobie jeszcze podemonstrować (vacatio legis)!
      Dopiero potem będą - jak to w komunie - "przejściowe trudności".
      Już się do nich wprawiają:
      http://niezalezna.pl/33509-juz-prl-organizatorzy-marszu-przesluchiwani

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  56. AAAALE NEWS!

    Hofman: Kaczyński jest kandydatem na prezydenta

    - Jarosław Kaczyński jest kandydatem PiS na prezydenta, a Tomasz Gliński na premiera pozaparlamentarnego rządu, a być może dłużej - powiedział poseł Adam Hofman w Radiu Zet

    – Każda partia ma swojego lidera i myśląc o zdobyciu władzy chce swojego lidera zrobić premierem. Naszym kandydatem jest lider, ale ta sytuacja jest dynamiczna i może się zmienić – mówił poseł.
    (????? UD)

    Wypowiedz o kandydaturze Kaczyńskiego na urząd prezydenta zmienia dotychczasowe stanowisko prezentowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Dotychczas, PiS prezentował stanowisko według którego Gliński miał być premierem rządu technicznego, a ewentualne wygrane przez partię wybory miały oznaczać jego ustąpienie na rzecz Jarosława Kaczyńskiego. Hofman pytany o ewentualną kandydaturę Glińskiego w następnych wyborach odpowiedział jednak, że jest to możliwe.

    Test dla opozycji

    Poseł ocenił, że głosowanie nad konstruktywnym wotum nieufności jest "testem" dla opozycji - Opozycja nie ma wyjścia, bo podtrzymywanie Donalda Tuska oznacza dekonstrukcję państwa na naszych oczach – mówił.

    - Jeśli Janusz Palikot i Leszek Miller chcą to podtrzymywać, to gratuluję szczęścia. (...) Dzisiejsze deklaracje są polityczne. Jesteśmy jeszcze przed spotkaniami prof. Glińskiego z klubami RP i SLD, a po tych spotkaniach panowie będą szukać sposobności, żeby zmienić zdanie. Jeśli zagłosują za Tuskiem to się już nie wytłumaczą z tego, że są opozycją. To głosowanie jest imienne i można pokazać listę – powiedział Hofman.

    Poseł odniósł się też do deklaracji Waldemara Pawlaka dot. spotkań ze wszystkimi klubami parlamentarnymi. – To jest sytuacja, która w demokracji nie zdarza się często. Nie wiadomo jednak, czy to jest sytuacja poważna, czy tylko licytacja polityczna premiera Pawlaka z Rostowskim. To się wyjaśni w ciągu kilku dni.

    http://www.rp.pl/artykul/16,939140-Hofman--Kaczynski-jest-kandydatem-na-prezydenta.html

    ======

    Sytuacja istotnie jest dynamiczna jak ...ho! ho!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Urszulo,

      Intuicja podpowiadała mi takie rozwiązanie,ale wolałam milczec
      dopóki nie będzie oficjalnego potwierdzenia.
      Zobaczymy.Sytuacja jest rozwojowa.

      Pozdrawiam Panią serdecznie!
      Barbara L.

      Usuń
  57. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  58. ALEKSANDER ŚCIOS


    SPÓJRZ TUTAJ I SKŁOŃ HARDY KARK, MACEDOŃCZYKU!!!

    http://www.portal.arcana.pl/Putin-wcieleniem-sw-pawla,1220.html

    (Powiększ Obrazek Klikając!)

    A teraz czytaj!

    PUTIN WCIELENIEM ŚW. PAWŁA?

    W centralnej Rosji powstała nowa sekta. Jej założycielka uważa premiera Władimira Putina za kolejną inkarnację św. Pawła.
    Sektę założyła w 2007 r. Matka Fotinja, którą wyznawcy czczą jako uzdrowicielkę. (...) Zdaniem Fotinji można zauważyć szereg podobieństw między Putinem, a św. Pawłem. „Według Pisma Świętego Paweł początkowo okrutnie prześladował chrześcijan i dopiero później zaczął głosić ewangelię. Putin nie był święty w czasie swojej służby w KBG, ale kiedy został prezydentem to Duch Św. zstąpił na niego” – mówi Matka Fotinja. Wyznawcy nowego kultu posiadają ikonę z przedstawieniem premiera Putina, do której się modlą.

    TERAZ WZNIEŚ WZROK NA TĘ POTĘGĘ:

    http://www.portal.arcana.pl/Gora-imienia-wladimira-putina,467.html

    To Góra imienia Władimira Putina!

    Jeden z bezimiennych dotąd szczytów Tienszanu będzie już niedługo nosił nazwę „Władimir Putin”. Wybrana góra ma 4446 m wysokości. Rząd republiki kirgiskiej opracował projekt odpowiedniej ustawy, który został podpisany przez premiera Ałmazbeka Atambajewa (Socjaldemokratyczna Partia Kirgistanu). Teraz ustawa trafi do parlamentu.

    WIĘC NABĄDŹ STOSOWNĄ PAMIĄTKĘ (DO BIURA)

    http://www.portal.arcana.pl/Huczne-obchody-szescdziesiatych-urodzin-wladimira-wladimirowicza,3275.html

    Pamiętaj o kliknięciu w obrazek!

    I Z DUMĄ WEŹ UDZIAŁ W UROCZYSTOŚCIACH

    Hucznych obchodów sześćdziesiątych urodzin Władimira Władimirowicza


    Już 7 października Rosjanie obchodzić będą sześćdziesiąte urodziny Władimira Putina. Z tej okazji zaplanowano koncerty, wystawy oraz zawody sportowe.
    Główne uroczystości obędą się w rodzinnym Petersburgu. Władze miasta, wraz z Fundacją „Petersburskie Dziedzictwo i Perspektywy” zaplanowało koncert w Pałacu Taurydzkim pod znamienitym tytułem „Muzyczne gratulacje”. Ten jednak odbędzie się dopiero 8 października.
    Dzień wcześniej „Komitet Narodowy – 60” zaplanował przeprowadzenie demonstracji i wiecu na cześć Putina pod hasłem „Marsz Jubileuszowy”. Trasa przebiegać będzie od Pałacu Maryjskiego do prospektu Litejnego. Organizatorzy akcji mają złożyć petycję w sprawie postawienia Putinowi pomnika – projekt już jest, autorstwa rzeźbiarza Zaruba Tsereteli. Z kolei prokremlowska młodzieżówka „Młoda Gwardia” zaprasza chętnych na zawody sportowe.
    Nie zawiedzie również Aleksy Siergienko, znany z wystawy obrazów o Putinie pod tytułem „Umiłowany Przywódca”. Wernisaż jego wystawy (tym razem hasłem przewodnim będzie „Prezydent. Człowiek o dobrej duszy”) odbędzie się 7 października.

    JEDNAK WRÓG CZYHA BEZBOŻNY...

    Więc:

    Trudno stwierdzić, czy część z zaplanowanych „uroczystości” nie jest jednak próbą ośmieszenia Władimira Putina. Zwłaszcza ostatnie ze wspomnianych wydarzeń nosi takie znamiona. Z kolei działacze rosyjskiej opozycji zapowiedzieli zorganizowanie demonstracji pod hasłem „Odsyłamy dziadka na emeryturę”, która ma odbyć się w pobliżu siedziby prezydenta w Moskwie.

    Dlatego:

    Jak informuje sekretarz prasowy Putina, Dmitrij Pieskow, prezydent nie weźmie udziału w żadnej z wymienionych imprez. Zamierza świętować swoje urodziny w Petersburgu, w towarzystwie najbliższych i przyjaciół.

    ============================

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej diabelskiej sekcie słyszałam już jakiś czas temu.
      Jako żywo przypomina mi się inscenizacja Teatru Wierszalin
      z Supraśla,z jego'Reportażem o końcu świata':

      http://www.wierszalin.pl/index.php?showSpektaklDetails=19

      A powaznie rzecz biorąc jest to kontynuacja duginowskiej kreacji
      męża opatrznościowego.

      Pozdrawiam Panią
      Barbara L.

      Usuń
    2. Pani Barbaro, czcili Rasputina, czczą Putina. Taka ich chazarska uroda :))

      Usuń
    3. Urszulo, a mnie to by bardzo pasowało to wcielenie się (raz)Putina, w św. Pawła. Pod warunkiem, że wcieliłby się w żywot tego świętego, że się tak wyrażę „jak krowa z kopytami” – czyli nie zasłynął z ludobójstwa, ale ze wszystkim + naddatek :). Dlaczego? A tak wczytuję się w żywot tego świętego i nim zginął przez ścięcie mieczem około 67 roku w Rzymie to po drodze takie adwnetury go spotykały: więzienia, cierpienia.
      I teraz. Pytanie nadrzędne: kto miałby dokonać tego ścięcia? Mieczem, a może strzał w potylicę? Zresztą wspaniałomyślnie za dokonanie tak wielu czynów mógłby sobie ostatecznie wybrać jak i od czego chce… prawda?

      „Żyję już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus” te słowa w ustach tego ludobójcy… e eeeee NIE! Takiej wiary to ja nie mam! Nawet jak bym zobaczyła/ usłyszała na własne oczęta/ „uszęta” to bym nie uwierzyła!
      Zaznaczyć pragnę, że mój brak wiary w tym przypadku nie wynika z faktu, że człowiek nie może dokonywać wyborów, ( bo jest fatalizm i determinizm), a Bóg nie jest wszechmogący, aby w jednej chwili odmienić życie człowieka. Nie!
      Ja po prostu nie znam żadnego aktu skruchy, nawrócenia wśród tej „ sowieckiej nacji”!

      Pozdrawiam
      Halka

      Usuń
  59. Złośliwi natychmiast dopowiedzą: "Więc będzie świętował sam, biedaczyna"..., ale Ty, Panie, daj im odpór wznosząc Puchar Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej, a dopiero potem – come volpe e leone - miłościwie pokonaj solenizanta JAK PORUSA nad Hydaspes lub lub DARIUSZA pod Gaugamelą*. Twój wybór, Panie!

    *Info dla nielubiących historii starożytnej: Aleksander oszczędził życie obu władców. Dariusza "załatwili" jego właśni "najbliżsi współpracownicy"...

    Źródło: Portal Arcana & Wikimedia Commons

    OdpowiedzUsuń
  60. A oto jak widzą marsz pojednani z nami - głos mają Komuniści Stolicy
    klik

    tłumaczenie przez google:
    ----------------------
    W Polsce, odbył się masowy wiec przeciwko reformie emerytalnej
    30 września 2012 13:55
    Sergei Kornienko

    Wczoraj w Warszawie odbył się protest tysięcy przeciwko reformie emerytalnej.

    W 30.000-to tys. marszu wzięły udział organizacje związkowe w Polsce. Ich głównym żądaniem było zniesienie decyzji o podwyższeniu wieku emerytalnego w kraju, z obecnych 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet i 67 lat dla wszystkich kategorii pracowników.

    Przypomnijmy, że w maju tego roku, polska większość Sejmu zdecydowała o reformie emerytalnej. "Za" 268 deputowanych głosowało "przeciw" - 185.Ustawa oznacza również podniesienie wieku do emerytury dla "sił bezpieczeństwa" o 10 lat.
    ------------------------------

    Podobny był ton doniesień wiekszosci rosyjskich portali internetowych.
    Tak sie robi robi propagandę, stare wzorce zawsze na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  61. Za Niezależna.pl

    Członkowie komisji Millera bezkarni

    Warszawska prokuratura błyskawicznie umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy przez komisję Jerzego Millera. Oznacza to, że członkowie komisji, odpowiadający za zmanipulowany raport, pozostaną bezkarni.

    "Prokurator przesłuchała członków komisji, którzy wyjaśnili szczegółowe kwestie, do których odnoszono się w zawiadomieniu i w oparciu o te wyjaśnienia postępowanie umorzono" - stwierdziła rzecznik prasowa praskiej prokuratury okręgowej prok. Renata Mazur.

    Jak ustalił portal Niezalezna.pl - prokuratorzy umorzyli śledztwo, nie przesłuchawszy żadnego eksperta współpracującego z zespołem parlamentarnym. Nie przesłuchano też Antoniego Macierewicza.

    Przypomnijmy: śledztwo wszczęto 21 sierpnia 2012 r., właśnie po zawiadomieniu złożonym przez Antoniego Macierewicza. Już jednak we wrześniu prokuratura śledztwo umorzyła (dziś tylko ogłoszono tę decyzję).

    Podstawą umorzenia był brak znamion czynu zabronionego.


    OdpowiedzUsuń
  62. --
    Zapada się Warszawa. Dosłownie i w przenośni.
    Może więc będzie trzeba znaleźć kilku posłów PO do przegłosowania "rządu technicznego"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby na zamówienie:

      "PiS wyprzedził PO!
      Prawo i Sprawiedliwość wyprzedziło Platformę Obywatelską o 6 punktów procentowych – wynika z najnowszego sondażu TNS Polska dla programu „Forum” w TVP Info. Na PiS chce głosować aż 39 proc. respondentów, na PO – 33 proc. ankietowanych.
      Takiej przewagi PiS nie miał nad PO od wielu lat - informuje TVP Info."

      http://niezalezna.pl/33556-pis-wyprzedzil-po

      Usuń
    2. Urszula,

      "Jakby na zamówienie"


      Ano własnie.
      ja i tym, w końcu przemiłym, sondażem podcieram się(przepraszam).
      Rezygnując z dłuższej rozprawki zwracam uwagę na to że dla nas dzisiaj owe potencjalnie tylko prawdziwie sondaże nie mają żadnego znaczenia.

      Nawet jeśliby im wierzyć.

      Ja z tej informacji wyciągam tylko jeden wniosek. Od pana Donalda zalatuje już padliną i czas na zmiany które zostaną ogłoszone jako jakaś Wielka Zmiana.

      Co robimy gdy Pruszków strzela się z Wołominem?

      MM (n)

      Usuń
    3. Nurni,

      Przyglądamy się spokojnie i czekamy, aż sami się wykończą!

      Czy zdałam egzamin, panie psorze?

      :-)

      U.

      Usuń
    4. Dobry wieczór!


      Komorowski chyba przeraził się możliwością oddania prezydentury Kaczyńskiemu,albo chce pokazac jakie tłumy podążą za nim.
      W całym przekazie najbardziej zafałszowanym czynem będzie oddanie
      hołdu pod pomnikiem Prymasa Wyszyńskiego.(daj Boże,żeby się nie przewrócił w grobie,kiedy ruski namiestnik złoży mu w hołdzie kwiaty)

      http://wpolityce.pl/wydarzenia/37773-prezydent-laczy-czy-dzieli-11-listopada-pod-haslem-razem-dla-niepodleglej-przejdzie-marsz-pod-patronatem-bronislawa-komorowskiego

      Pozdrawiam Państwa!
      Barbara L.

      Usuń
  63. Nieco OT.
    Trzymasz oko na Komorowskim - ja też.

    "Przebywający w Tadżykistanie prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że uważa NATO w obecnej postaci za "atawizm czasów zimnej wojny" i opowiada się za jak najszybszym przekształceniem bloku w organizację polityczną, z którą Rosja mogłaby współpracować."

    http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/406565,putin-o-nato-atawizm-czasow-zimnej-wojny.html

    "Polska tarcza" Komorowskiego ma być zwiastunem i zalążkiem owej "politycznej organizacji"?
    ...........................................................

    Marszu zatrzymywać nie wolno, ale idąc trzeba uważnie rozglądać sie, co knuje przeciwnik.

    Allejuja i do przodu, Aleksandrze!:)

    Pyzol

    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  64. Patrzcie LUDZIE!!!

    Ruska propaganda nie śpi!Widzę w tej zagrywce brudne łapska służb Putina,
    któremu na rękę jest umocnienie reżimu Komorowskiego w Polsce.

    Panie Aleksandrze,pisał Pan kiedyś o otwarciu Obwodu Kaliningradzkiego.
    Od początku podobnie jak Pan i jeszcze kilka osób w Polsce mieliśmy świadomośc,
    że to posunięcie może w przyszłości stanowic zagrożenie dla Polski.

    Putin próbuje upiec kila pieczeni na jednym ogniu...Zniszczyc rosyjską opozycję,zając Gruzję i umocnic Komorowskiego,przez zastraszenie polskiej opozycji.Tak to widzę.


    'Stacja zmontowała materiał w taki sposób, że wynikało z niego, iż Targamadze i Udalcow chcą sprowokować w Rosji rewolucję, która - ich zdaniem - powinna się zacząć od przejęcia władzy w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim, dokąd - jak zauważyli - Kreml nie będzie w stanie przerzucić dodatkowych wojsk, gdyż musiałyby one przejechać przez kraje NATO.'

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/37805-kremlowska-telewizja-gruzja-przygotowuje-w-rosji-krwawa-rewolucje-ponoc-ma-wybuchnac-niedaleko-polski

    Pozdrawiam
    Barbara L.

    OdpowiedzUsuń
  65. A jak Państwo zapatrujecie się, że "rezydent" chce się "podwiesić" jak przystalo na żyrandol pod marsz "Obudź się Polsko" na 11.11.2012?

    Ależ rozgrywaja nas sowieci!
    Moze trzeba przygotować transparenty:
    "Naszego Prezydenta zamordowano w Smoleńsku 10.04.2010!" np.
    lub
    "Idź do swoich! Plac "Czerwonych" - Moskwa 9 Maj.

    Dziękuję
    Halka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halko!

      Jak ja się zapatruję, napisałam w komentarzach niżej.
      Sprowadzają się do Twojego:

      "ALEŻ ROZGRYWAJĄ NAS SOWIECI!"

      ....X....Y...."taśmy Serafina"...."Amber Gold"....prowokacje "prokuratorskie"....zawłaszczanie
      MARSZU....

      cdn....

      Pozdrawiam Cię

      Usuń
  66. CIESZ SIĘ NARODZIE!
    KU ŚWIETLANEJ PRZYSZŁOŚCI, ZE ZWIĄZKIEM RADZIECKIM NA CZELE,
    POWIEDZIE CIĘ 11 listopada SAM OJCIEC NARODU, NAMIESTNIK NEKANDUS!!!
    WRAZ Z KOZIEJEM I MOŁODCAMI PO ODPOWIEDNICH KURSACH W MOSKWIE
    LUB Z ODPOWIEDNIMI PAPIERAMI W TECZKACH! URRRRRRRAAAAAAAAAA!!!


    WSIE UKRASZENNY INDONEZYJSKIMI KOTYLIONAMI, kanieczno!

    A potem już nie będzie żadnych marszów. Skończy się vacatio legis.
    Więc PiS albo dołączy albo.... No!!!

    W wywiadzie dla Rzepy (której dziennikarze obsługujący odcinek wPolityce i URze bożą się nieustannie, że choć ci sami, to z tow. Wróblewskim i Hajdarowiczem nie mają NIC wspólnego, są czyści jak lilie polne, lubo roztrojeni pod względem jaźni), a więc w wywiadzie Komorowski skarży się, na wredność i niedocenienie jego wysiłków przez tzw. naród. Bo przecież,cyt.: "To jakieś polskie samobiczowanie. Jeśli coś zawali wójt albo urzędnik, od razu mówimy, że zawaliło państwo. Dlaczego w innych krajach bardziej szanuje się własne państwo? Amerykanom nie przyjdzie do głowy powiedzieć, że państwo nie działa jak łapówkę weźmie szeryf, albo zbankrutuje bank. Nie mamy ugruntowanego szacunku do własnego państwa. Trzeba pomniejszać a nie powiększać przekonanie, że mamy złe państwo. To przecież zaborcy wmawiali nam, że nasze państwo było do niczego, że nie potrafimy się sami rządzić itd."

    I dodaje żałośnie: "I czy mamy dziś poczucie, że coś wtedy zrobiliśmy razem, przyzwoicie, ponad partyjnymi podziałami ? Nie. A powinniśmy. Zdarzały się dramatyczne i bolesne błędy, ale one zdarzają się wszędzie. Te błędy zostały upolitycznione i zmienione w oskarżenie pod adresem państwa polskiego. To brak odpowiedniej miary, to chęci zamiany dramatu w polityczny akt oskarżenia."

    I - już prawie szlochając: "Wydawało mi się, że mam w ręku wszystkie atuty związane z dorobkiem, życiorysem, tradycją rodzinną (SIC!!!), które pozwolą budować tę wspólnotę, nie ukrywam jednak, że okazało się to bardzo trudne. Ale nie ustanę w wysiłkach. (...) Źle się stało, że 11 listopada stał się okazją do świętowania przeciwko sobie i budowania podziałów. Dlatego podejmę ryzyko (SIC!!!), by tak jak prowadziłem 11 listopada w latach 70tych i 80tych, tak i teraz poprowadzić marsz i zademonstrować, że przy istotnych różnicach szanujemy odmienne tradycje pracy dla Polski z naszej historii. "

    =========================

    Jak szanują - zademonstrowali po wielekroć. Z kulminacją 10.04.2010. A teraz plugawieniem resztek naszych świętości. I naszych imponderabiliów. W świetlanej drodze na stepy...

    A poważnie: nadejszła chyba wiekopomna chwila by pokazać hołocie, KTO TU NAPRAWDĘ RZĄDZI!


    OdpowiedzUsuń
  67. --

    Odpowiedzią dla UZURPATORA niech będą słowa Aleksandra Ściosa z pamiętnego "MY I ONI", pisanego w dwa tygodnie po Smoleńsku!

    Historia nie znosi idiotów i błędów popełnianych ponownie. Doświadcza – lecz uczy. Dla tych, którzy ją ignorują – bywa bezlitosna i spycha ich w otchłań zapomnienia.

    Dlatego podział na My i Oni jest dziś konieczny. Nasz gniew jest dziś konieczny. I nasz sprzeciw.

    Nie okazaliśmy go, gdy był na to czas. Gdy żył nasz Prezydent, gdy mieliśmy wokół ludzi na miarę wolnej Polski. Nie okazaliśmy go wcześniej, gdy Książę Poetów wykrzyczał nam, że „naród dostał w pysk, napluto na niego, na wszystkie jego marzenia.” Milczeliśmy tak długo, aż wina za smoleńską tragedię naznaczyła nas wszystkich, dających przyzwolenie na zatarcie granic dobra i zła.

    Trzeba się wreszcie wkurzyć,
    (WKURZYLIŚMY SIĘ, panie Aleksandrze, 29.IX najlepszym przykładem!)
    - i nie powtarzać bredni o naszej jedności. (...)
    Trzeba się wkurzyć, by zamknąć drogę do kolejnej kampanii nienawiści.

    TO, CO CHCĄ Z NAMI ZROBIĆ "ONI",
    WYMAGA OTWARCIA OKIEN I KRZYKU W ŚRODKU NOCY.

    Wymaga wyznaczenia jawnej, nieprzekraczalnej granicy wobec retoryki rozmywania odpowiedzialności, wobec pokusy relatywizowania postaw. Wymaga wreszcie, by słowa i wybory były wyrażane według jasnych kryteriów dobra i zła, bez „światłocienia” , który jest mową oszustów.

    Jeśli ten podział dziś nie nastąpi, będziemy skazani na „Polskę Ketmanów”, którzy usprawiedliwią każde łajdactwo i z zaprzeczenia rzeczom niezaprzeczalnym uczynią wspólną normę. To Oni - „światli naprawiacze świata”, tchórzliwi konformiści, bufoni, karierowicze i pospolite kanalie stworzyli przestrzeń własnej miernoty, nieistniejące „państwo Ketmana”, w którym próbują dyktować fałszywą wersję zdarzeń, pisaną językiem łgarzy. W świecie który wznoszą – ich zaprzaństwo ma znieść wszelkie granice, zatrzeć hierarchie i zniszczyć normy. Ma przeczyć istnieniu naturalnego porządku, w którym wybór (choćby i polityczny) dokonuje się zawsze w kategoriach dobra i zła. Nie wolno do tego dopuścić, ponieważ „państwo Ketmanów” zabija nadzieję i niszczy fundamentalną prawdę o naszej rzeczywistości, drwiąc z ludzi zdolnych udźwignąć ciężar odpowiedzialności. Nie wolno – bo takie państwo jest śmiertelnym wrogiem człowieka - wszystkiego, co w nas słabe i potężne, co czyni nas wolnymi i pozwala się zmierzyć z wyzwaniem. Nawet wówczas, gdy przygniata nas ciężar tragedii.

    My i Oni to podział dziś konieczny. Kto boi się takiej dychotomii, niech zostanie w „Polsce Ketmanów”. Ten podział jest konieczny, by stworzyć nową Polskę.

    ===

    I jeszcze ten fragment:


    "Czym jest Ketman?” – pytał Miłosz. – „Zdaniem ludzi na muzułmańskim Wschodzie posiadacz prawdy nie powinien wystawiać swojej osoby, swego majątku i swego poważania na zaślepienie, szaleństwo i złośliwość tych, których Bogu spodobało się wprowadzić w błąd i utrzymać w błędzie. Należy więc milczeć o swoich prawdziwych przekonaniach, jeżeli to możliwe. Jednakże są wypadki, kiedy milczenie nie wystarcza, kiedy może ono uchodzić za przyznanie się. Wtedy nie należy się wahać. Nie tylko trzeba wtedy wyrzec się publicznie swoich poglądów, ale zaleca się użyć wszelkich podstępów, byleby tylko zmylić przeciwnika. Będzie się wtedy wypowiadać wszelkie wyznania wiary, które mogą mu się podobać, będzie się odprawiać wszelkie obrządki, które uważa się za najbardziej niedorzeczne, sfałszuje się własne książki, wykorzysta się wszelkie środki wprowadzania w błąd.”

    OdpowiedzUsuń
  68. ***

    APOSTROFA DO PiS -- ostatniej nadziei, na to, że będzie komu powierzyć tę NASZĄ POLSKĘ,
    KIEDY JĄ SOBIE WRESZCIE "WYMASZERUJEMY".

    Nie spieszcie się! Nie zatrzymujcie tego marszu!

    Nie wchodźcie w plugawe układy z ONYMI - ludźmi mętnego nurtu, choćby Was za to chwaliły wszystkie, nagle łaskawe i przymilne, dziennikarskie "pieski przydrożne", z wyznaczonymi (do ganienia PiS i bycia ganionymi przez "zjednoczoną brać dziennikarską") - mastodontami, typu Passent czy Paradowska. Ci już bez kłów i nic nie znaczą, więc pewnie zostali przeznaczeni do zawodowej "eutanazji".

    KU PRZESTRODZE -- fragment "Ósmego kręgu":

    To moja droga z piekła do piekła
    Z wolna zapada nade mną mrok
    Więc biesów szpaler szlak mi oświetla
    Bo w siódmy krąg kieruję krok

    Tam milczą i siedzą
    I na moją twarz nie spojrzą - wszystko wiedzą
    Siedzą, ale nie gadają
    Mętny wzrok spod powiek lśni
    Żują coś, bo im wypadły
    Dawno kły

    Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję!
    A przed nimi leży w teczce życie moje
    Nie czytają, nie pytają
    Milczą, siedzą, kaszle ktoś
    A za oknem werble grają
    Znów parada, święto albo jeszcze coś...


    I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu
    I za gardło porywa mnie strach
    Koń mój zniknął, a wy siedmiu kręgów tłum
    Macie w uszach i oczach piach
    Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk
    Mnie nie będą katować i strzyc
    Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg
    Ósmy krąg, w którym nie ma już nic


    J. Kaczmarski

    http://www.youtube.com/watch?v=bliGfd6Us70


    OdpowiedzUsuń
  69. Mam wrażenie że pan Aleksander wzywa do czegoś bardziej zdecydowanego niż marsz.
    Tylko co miałoby zastąpić owe marsze?
    Myślę że władza nas nie posłucha dopóki będziemy grzeczni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę, że najlepiej będzie jak Anonimowy się stąd oddali. GRZECZNIE!

      Usuń
    2. Widzę że Pani Domyślna woli się jedynie domyślać niż walczyć o swój kraj. Samym blogowaniem do niczego nie dojdziemy.

      Usuń
  70. ----

    Władimir Putin świętuje jubileusz!

    Galeria zdjęć i pieśni na portalach.

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&hl=en&v=ixxXXvvY1E8&gl=US

    http://www.youtube.com/watch?v=mP4kKgzuqoo

    ***

    Mnie się podoba to z kurczakiem. Dzielne stworzonko!
    Putina nauczono już grymasu imitującego uśmiech,
    ale zimny, nieruchomy wzrok czekisty najwyraźniej jest nieusuwalny!

    ======

    Swoją drogą, Panie Aleksandrze, gdyby jednak zajrzał Pan przypadkiem na swój blog (?), może zechciałby się Pan odnieść do spostrzeżeń, wywołanych ostatnimi wypowiedziami Komorowskiego, teraz potwierdzonych akcentami zalinkowanych "pieśni pochwalnych", którymi się przez kilka minut katowałam.

    Otóż najwyraźniej dochodzi do "nadużycia semantycznego" - używając Pańskiego słownictwa :), czyli propagowania zbitki słownej: Ojczyzna = prezydent. Dalej już z górki: kto nie szanuje prezydenta, ten nie szanuje Ojczyzny, nie jest patriotą i nie kocha Boga. Znaczitsia wróg i wiarołomca!

    W Polsce - choć pieśni wiernopoddańczych jeszcze nie słyszałam, próby utożsamiania BK z patriotyzmem i ojczyzną stają się coraz bardziej nachalne! W przeciwieństwie do - od zawsze sugerowanego, kosmopolityzmu Tuska.

    OdpowiedzUsuń
  71. Pani Urszulo,

    W komentarzach (za które serdecznie dziękuję) poruszyła Pani tyle spraw, że nie sposób do każdej się odnieść. Zatem tylko dwie z nich - tzw. sondaży oraz planów PiS-u.
    Nikogo chyba nie zaskoczę, jeśli napiszę, że histerię związaną z sondażami traktuję z zażenowaniem i smutkiem.
    Zażenowanie wypływa z obserwacji, z jaką łatwością medialne Puczymordy manipulują politykami, publicystami i blogerami opozycji, smutek zaś jest wywołany świadomością, że mamy do czynienia z głębokim objawem schizofrenii politycznej, która sprawia, że życie publiczne w III RP przypomina sen idioty. Trudno innym mianem określić kogoś, kto z powagą traktuje wytwory tzw. sondażowni, zapominając o roli, jaką spełniały one w poprzednich latach. Gdyby PiS miał w swoich szeregach ludzi zdolnych do analizowania rzeczywistości, to badanie powinno zostać odebrane jako jaskrawy sygnał ostrzegawczy.
    I dowód, że opozycja znajduje się na fatalnym kursie.
    Jeśli zaś ma ludzi zdolnych do takich ocen, a mimo to przemawia głosem R.Czarneckiego, możemy mówić o solidnej dawce manipulacji i fałszu. To zdaniem tego polityka, wyniki sondażu są "ewidentnym efektem pewnego społecznego przełamania". To również ten były polityk Samoobrony jest autorem cennej złotej myśli:
    "PiS musi pokazywać, że jest spokojną, rozsądną alternatywą dla Platformy, a z drugiej strony, używając hasła z kampanii wyborczej Mitteranda z 1980 roku, musi pokazywać, że jest "spokojną siłą" także gdy chodzi o zarządzanie opinią publiczną, gdy chodzi o pokazanie tego na ulicach i w "swoich" mediach."

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/37795-ryszard-czarnecki-to-moze-byc-przelom-choc-teraz-mobilizacja-status-quo-salonu-mainstreamowych-mediow-i-oligarchii-bedzie-olbrzymia

    Myśl jest cenna, bo wskazuje nam strategię opozycji i wyznacza najbliższe plany. Można je rozpoznać również po słowach kandydata Glińskiego, który pytany o "agresywne, antyrządowe hasła, wykrzykiwane podczas marszu "Obudź się Polsko!", odpowiedział:
    "To pojawia się na manifestacjach, a tam są różne hasła. Wolałbym się na to nie licytować. Pamiętajmy, że w Łodzi zginął człowiek, tylko dlatego, że morderca nienawidził Jarosława Kaczyńskiego i PiS. Oczywiście za to morderstwo nie odpowiada Donald Tusk, ale też za daleko idące oskarżenia z ust demonstrantów nie odpowiada Jarosław Kaczyński. Od kilku miesięcy obserwuję zmianę nie tylko wizerunku, ale i meritum PiS
    - komentuje prof. Gliński, zaznaczając jednocześnie, że zamiast o politycznych awanturach wolałby rozmawiać o realnej potrzebie zmiany rządu w Polsce."

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/37592-prof-piotr-glinski-od-kilku-miesiecy-obserwuje-zmiane-nie-tylko-wizerunku-ale-i-meritum-pis

    Wiemy też, że z osobą pana profesora powinniśmy wiązać nasze nadzieje, bo jest on - jak zapewnia prezes PiS-u, człowiekiem, który "może skończyć tę tragiczną wojnę polsko-polską".
    Nie zrobi tego w drodze "politycznej awantury", ale też nie jest ona już potrzebna, bo Jarosław Kaczyński deklaruje - "My się do władzy nie pchamy. Chcemy rządu neutralnego, który poprowadzi polskie sprawy w sposób inny".

    http://fakty.interia.pl/fakty-dnia/news/kaczynski-o-programie-przyszlego-rzadu-pis,1850110

    Czy w tej sytuacji trzeba cokolwiek komentować?

    Moje zażenowanie pogłębia reakcja opozycji na prezydencką nowelę ustawy o zgromadzeniach, o której skutkach pisałem od roku. Potwierdza bowiem, że celem tej gry nie jest bynajmniej "złapanie królika", ale widowiskowy bieg z przeszkodami.
    Ja zaś nie mam ochoty uczestniczyć w tym biegu.

    Pozdrawiam serdecznie



    OdpowiedzUsuń
  72. 'You look as if you wished the place in Hell'
    My friend said, 'judging from your face.' 'Oh well,
    I suppose it's not the place's fault,' I said.

    'Nothing, like something, happens anywhere.'

    (I remember, I remember - P. Larkin)

    OdpowiedzUsuń
  73. Bardzo trafny i logiczny komentarz do tej obstrukcji wokół sondażu.

    "Zażenowanie wypływa z obserwacji, z jaką łatwością medialne Puczymordy manipulują politykami, publicystami i blogerami opozycji, smutek zaś jest wywołany świadomością, że mamy do czynienia z głębokim objawem schizofrenii politycznej, która sprawia, że życie publiczne w III RP przypomina sen idioty. Trudno innym mianem określić kogoś, kto z powagą traktuje wytwory tzw. sondażowni, zapominając o roli, jaką spełniały one w poprzednich latach."


    Mnie napawa to i zażenowaniem, i przerażeniem. Przeraża głupota i niewiedza na czyjej smyczy chodzą ośrodki sondażowe.

    W głowie został mi sondaż z początku kwietnia 2010 roku. Coś w stylu: kto zostanie prezydentem? Kaczyński - 18%, Komorowski - 17% i komentarze typu "Kaczyński bez szans na reelekcję" i całe to późniejsze pieprzenie, że zamordowany prezydent nie miał najmniejszych szans.

    Chodzi mi też po głowie, że sondażowe psy dostały komendę "PiS-uj" co oznacza podlizuj się, a potem boleśnie ugryź. Ludzie widząc słabość rządu, wielotysięczną manifestację OCZEKUJĄ zmiany notowań. Więc ją macie! - zdają się wołać sondażownie. Gdyby jednak z uporem pokazywać przewagę platformy, to zbyt wielu zaczęłoby wyczuwać smród wokół sondaży. A tak przynajmniej można się pooszukiwać. Zupełnie jak z prognozami pogody na 10 dni.

    Co będzie dalej, jest ciekawszym pytaniem niż zajmowanie się padliną rzucaną przez media. Uważam, że ze smyczy zostaną spuszczone psy niesiołowskie, palikotowe, urbanowe, halickie i cała reszta.

    Potrzebny też będzie kret przy Kaczyńskim, który w odpowiednim momencie zada brutusowy cios.


    Jakie inne scenariusze Państwo proponują?


    Ryszard

    OdpowiedzUsuń
  74. Prosze Państwa, ogłoszenia drobne:

    Warszawski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie z prof. Kazimierzem Nowaczykiem szefem zespołu ekspertów Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.

    W spotkaniu udział weźmie przewodniczący zespołu Antoni Macierewicz. 9 października o godz.18.00 w klubie Palladium, ul. Złota 9


    MM(n)

    OdpowiedzUsuń
  75. Szanowny Gospodarzu, szanowni Państwo,

    Komentując (http://niepoprawni.pl/blog/6206/sila-symboli#comment-336224 godz. 11:00 z 19-go września) jeden z postów na Niepoprawnych, wyraziłem swoją nadzieje na takie postępowanie PiS-u, które (jak wtedy wydawało mi się) może wyprzedzić i zneutralizować kolejne ruchy obozu prezydenckiego.

    Teraz jednak kiedy widzę rozmywanie granic , utratę znaczenia pojęć, mam świadomość, że marzenie o ograniu przeciwnika jego metodami to droga donikąd!

    Chcę przez to powiedzieć, że rozumiem wahania i rozterki wielu spośród tych którzy jak ja, intuicyjnie wręcz wyczuwają wszechobecny fałsz i obłudę!
    Wiem, że potrzebują oni trochę czasu by zrozumieć,jaka droga jest najwłaściwsza i która gwarantuje dotarcie do celu!

    Mam nadzieje, że będzie mi dane dotrwać do tego czasu!

    Pozdrawiam serdecznie
    Zaścianek

    OdpowiedzUsuń
  76. Przeczytaj to KONIECZNIE!!!!

    http://niepoprawni.pl/blog/3415/kiedy-zmarli-przemowili

    Tak sobie myślę, bo artykuł Martynki dosłownie WBIŁ mnie przed chwilą
    w krzesło przed monitorem komputera, a naprawdę niewiele jest rzeczy,
    które potrafią wywołać u mnie prawdziwy wstrząs, byc może, że wiele
    już w życiu widziałem, i wieloma się spotkałem.
    I tak się zastanawiam, jaką trzeba być bestią w ludzkiej skórze
    pozbawioną jakichkolwiek uczuć wyższych i wszelkiej empatii, by
    dosłownie nożem, czy też jakimkolwiek innym narzędziem, którym tego
    barbarzyńskiego aktu dokonano, wyrżnąć jak zarżniętemu wcześniej
    zwierzęciu, choć był to przecież człowiek, CAŁĄ TWARZ, która w dniu
    identyfikacji przez rodzinę była NIETKNIĘTA!
    Ileż trzeba mieć w sobie nienawiści i pogardy, by coś takiego zrobić,
    nawet już nieżyjącemu człowiekowi ??? Tej a raczej tym bestiom nie
    wystarczało samo zamordowanie swoich ofiar, o nie! Oni musieli jeszcze po
    ich zamordowaniu okaleczyć jeszcze je i zbeszcześcić w możliwie
    najokrutniejszy sposób!
    Jeśli ktoś jeszcze miał dotąd jakieś wątpliwości, że 10 kwietnia
    2010 roku dokonano zbrodniczego zamachu na Prezydenta Rzeczypospolitej i
    towarzyszącą mu elitę kraju, winien w obliczu dowodów takiego
    barbarzyństwa natychmiast się ich wyzbyć, jeśli uważa samego siebie
    za istotę ludzką i przynajmniej choć trochę przyzwoitego człowieka!

    Może, jakiś troglodyta w obliczu takiego antyludzkiego barbarzyństwa,
    uraczy mnie jakimiś kolejnymi idiotyzmami na poziomie niedorozwiniętego
    troglodyty, o słowiańskim braterstwie i tym podobnymi bredniami, czy też
    o tym jakim to wstydem dla niego i jemu podobnych niedorozwojów, było
    pochowanie bestialsko zamordowanego prezydenta Rzeczypospolitej na Wawelu?

    Black

    OdpowiedzUsuń
  77. Szanowni Państwo.

    Jak dla mnie to wszystko dzieje się zbyt szybko.
    Również nie wierzę sondażom i takiemu pseudookrągłostołowemu przekazaniu(?) zdobyciu(?)władzy(pytajniki wyniają z trudności zdefiniowania)
    To granie na emocjach,w celu uspokojenia nastrojów niezadowolenia społeczeństwa
    z pogarszającego się stanu finansów państwa i statusu materialnego ludności,
    oraz próba wmanipulowania opozycji'u władzy' w sytuację,kiedy nie będzie mogła podołac oczekiwaniom społecznym.


    Oczekuję od Pis-u odcięcia się od kumoterstwa z PO,uczciwego międzynarodowego śledztwa w sprawie Smoleńska,rozliczenia i ukarania winnych,suwerennej polityki międzynarodowej,odbudowy gospodarki w oparciu o potencjał ludzki i zasoby naturalne Polski.

    Pozdrawiam
    Barbara L.


    OdpowiedzUsuń
  78. Ryszard,

    Wygląda na to, że za dużo mamy chętnych do kreowania rzeczywistości, za mało zdolnych do jej rzetelnego opisania. Na temat wiarygodności sondaży pisałem już wielokrotnie, ale warto oprzeć oceny na faktach.
    Jako przykład zastosowania tej formy indoktrynacji przypominam zawsze sondaż z 17 lutego 2007 roku (dzień po opublikowaniu Raportu z Weryfikacji WSI) w którym 44,9 proc. Polaków miało ocenić dokument jako całkowicie niewiarygodny - choć jest wręcz pewne, że żadna z tych osób nie mogła nawet przeczytać ponad 400 – stronicowego dokumentu. .
    Zwrócił Pan uwagę na wyniki z czasu kampanii prezydenckiej. Przypomnę więc, że życzenie środowiska, które wykreowało Komorowskiego zostało trafnie odczytane przez tzw. sondażownie .
    W sondażu GfK Polonia na zlecenie "Rzeczpospolitej" z czerwca 2009 roku, na pytanie : kto byłby najlepszym kandydatem PO na prezydenta – tylko 5 proc wskazało na Komorowskiego. Jeszcze gorzej wypadł on w listopadzie 2009 roku, gdy w sondażu OBOP otrzymał 4 procentowe poparcie. Zaledwie dwa miesiące później, gdy ośrodki propagandy rozpoczęły już kampanię „rozprowadzania” kandydata, wynik marszałka w sondażu GfK Polonia ustalono na 45 proc.
    Prawdziwą rolę firm badających opinię publiczną poznaliśmy wcześniej wwyborach prezydenckich 2005 roku. Przed I turą, CBOS wieścił zwycięstwo Tuska nad Kaczyńskim: 40 do 35 proc., TNS OBOP 40 - 34 proc., a GfK Polonia nawet 42 do 31 proc. W rzeczywistości Tusk dostał w I turze 36,3 proc. głosów, a Lech Kaczyński - 33,1. Podobnie było w II turze. W przedwyborczy piątek 2005 roku sondaże PBS dla "Gazety Wyborczej" i GfK Polonia dla TVN dawały Tuskowi wygraną 52 do 48 proc. TNS OBOP w badaniu dla "Faktu" wieścił triumf PO 53 do 47 proc. W rzeczywistości wygrał Lech Kaczyński, uzyskując 54 proc. głosów, Tusk - 46 proc.
    Identycznie rzecz wyglądała przed wyborami prezydenckimi 2010 roku, gdy wszystkie ośrodki typowały zwycięstwo Komorowskiego już w I turze. W turze II Komorowski miał wygrać wynikiem 45,7: 33,2. Taką wygraną wskazywały sondaże robione na zlecenie TVN i TVN24. Na 9 dni przed wyborami z sondażu SMG/KRC dla TVN24 wynikało, że w pierwszej turze Komorowski miał otrzymać 42 proc., a Jarosław Kaczyński tylko 30 proc.
    Sondaż Homo Homini wskazywał zaś na zwycięstwo Komorowskiego - 55,5 proc., Kaczyński - 37,8 proc.
    Tak się składa, że ta ostatnia firma ma podpisane umowy z Ministerstwem Obrony Narodowej, Kancelarią Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwem Sprawiedliwości. Akurat Homo Homini jest autorem najbardziej spektakularnych „badań opinii publicznej”. W dniu 15 kwietnia 2010 roku, HH miał pytać Polaków - jak oceniają postawę władz Rosji w związku z „tragicznym wypadkiem prezydenckiego samolotu w Smoleńsku”? 74,3 proc miało odpowiedzieć, że zdecydowanie dobrze, a tylko 1 proc stwierdziło, że zdecydowanie źle. Na pytanie: „Jak ocenia Pan/Pani postawę społeczeństwa rosyjskiego w związku z tragicznym wypadkiem prezydenckiego samolotu w Smoleńsku? - według Homo Homini 67,5 proc oceniało zdecydowanie dobrze, 23,2 - dobrze, a tylko 0,6 proc zdecydowanie źle. Ta sama firma 12 kwietnia 2010 roku ogłosiła sondaż w którym zadano pytanie: „kogo oddałby/-aby Pan/Pani swój głos w przyspieszonych wyborach prezydenckich? Odpowiedzi miały wyglądać następująco: Komorowski - 31,1 proc Cimoszewicz – 10 proc, J. Kaczyński -3,4 proc Kalisz -3,1proc.

    Jeśli wziąć pod uwagę te (i wiele innych faktów) – wiara w wyniki sondaży jest niczym nieuzasadnionym zabobonem, a w przypadku środowiska opozycji może dotykać tylko ludzi cierpiących na polityczną schizofrenię.

    OdpowiedzUsuń
  79. MM,

    To ogłoszenie warto powtórzyć:

    Warszawski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie z prof. Kazimierzem Nowaczykiem szefem zespołu ekspertów Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.

    W spotkaniu udział weźmie przewodniczący zespołu Antoni Macierewicz. 9 października o godz.18.00 w klubie Palladium, ul. Złota 9

    OdpowiedzUsuń
  80. Zaścianek,

    Szanowny Panie,

    W żadnym wypadku nie można mówić o "ograniu przeciwnika".
    Przypomina mi to opowieści tych wszystkich TW, którzy zapewniali, że podjęli współpracę z bezpieką tylko dlatego by ją "ograć", oszukać i odnieść błyskotliwe zwycięstwo.
    Dziś to nie jest żadna gra, ale polityczna masakra, w której jedna strona dysponuje ogromnym aparatem siłowym i wszystkimi organami państwa, druga zaś - nie ma nawet własnych mediów ani żadnej długofalowej strategii.

    Natomiast opowieści o tym, jak wspaniale PiS ogrywa przeciwnika, muszą być przyjmowane w Belwederze z wielką radością.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  81. Skoro dla osób trzeźwo myślących jest raczej bezsporne, że każdy sondaż czemuś służy, to warto się zastanowić, dlaczego akurat teraz nagle pojawił się sondaż dający po raz pierwszy PiSowi przewagę?

    Czy przypadkiem nie po to, żeby zachęcić PiS do dalszego brnięcia w ślepy zaułek pt. "rząd fachowców"? Czy nie należy w tym dostrzec czerwonego światła ostrzegawczego?

    Dobrze jest kierować się prostą zasadą: jeśli wróg nas chwali, to widać coś źle robimy.

    Pozdrawiam Pana Gospodarza
    Wąż Wystygły

    OdpowiedzUsuń
  82. Mam wrażenie, że wszyscy pogłupieli. Trąbią wokół o "końcu Tuska", o rychłym zwycięstwie PiS itp. Ja rozumiem, że prości ludzie mogą w to wierzyć - spełniają się ich marzenia, tęsknoty, które już powoli uważali za nierealne, a tu proszę, już jest 39% i to nie jest nasze ostatnie słowo!
    Jakoś nie mogę uwierzyć, że ludzie pokroju RAZ (http://wpolityce.pl/wydarzenia/37900-ziemkiewicz-mleko-sie-rozlalo-uwodzicielski-czar-tuska-prysl-sondaz-to-z-kolei-wrzucenie-granatu-do-szamba)pracują dla drugiej strony. Nie uważam go też za głupca. Czy jest jakieś inne wytłumaczenie?

    Pozdrawiam

    Paweł Chojecki

    OdpowiedzUsuń
  83. Skoro dla osób trzeźwo myślących jest raczej bezsporne, że każdy sondaż czemuś służy, to warto się zastanowić, dlaczego akurat teraz nagle pojawił się sondaż dający po raz pierwszy PiSowi przewagę?

    Dobre pytania Wężu, ale nikt dziś medialnie z obozu prawicowego nie zada ich głośno.

    Fakty, jakie przytoczył Pan Aleksander, mówią same za siebie i wyraźnie pokazują rolę sondażowni we współczesnym świecie; ich rolę w kreowaniu rzeczywistości; narzucaniu kierunków dyskusji itd.

    Sondaż dający przewagę PiSowi jest sygnałem, że pan od bigosowania chce ustawić Tuska pod ścianą i przeforsować swój rząd fachowców. Chce dać się nacieszyć PiSowi, żeby potem mocno zaatakować. Podejrzewam, że takie działanie, ma na celu osłabić czujność.

    Dziwię się, że PiS ostro nie skrytykował tego sondażu i nie podał np. faktów zaprezentowanych w poście Pana Ściosa. Taka postawa dałaby mocny sygnał społeczeństwu, że kłamstwo i manipulacja będą stanowczo odrzucane. Bez żadnego "ale".


    Ryszard

    OdpowiedzUsuń
  84. Witam
    Chciałem podzielić się z piszącymi na tym blogu paroma uwagami dotyczącymi ostatnich wydarzeń. Mam wrażenie, że została uruchomiona przez Moskwę nowa akcja polityczna, "nasz prezydent, nasz premier" i że w tą grę została w manewrowana elita polityczna PIS-u. Mam inne zdanie niż gospodarz bloga, jeśli chodzi o osobę D.Tuska, dla mnie ten facet to ewidentna marionetka sterowana z Berlina i nie zrobi nic, co nie jest akceptowane z tamtej strony. Całe to zamieszanie z sondażami i z proponowanym przez PIS nowym kandydatem na premiera, jak również dziwnie nagłośnionym blamażem rządu dotyczącym identyfikacji zwłok, ma być jedynie pretekstem do przegłosowania wotum nieufności w stosunku do osoby premiera.Głosy PIS-u, SLD, partii "kota z nałogami i części PO co jest na moskiewskiej smyczy, wystarczą żeby tę grę przeprowadzić. Po przeprowadzonej operacji PIS obudzi się nie z ręką w nocniku, tylko na głowie. Wybranie nowego premiera na wzór i podobieństwo Komorowskiego będzie już tylko formalnością i do tego już PIS nie będzie potrzebny.
    Z pozdrowieniami dla gospodarza

    K.m

    OdpowiedzUsuń
  85. Wąż Wystygły,

    Napisał Pan - "Dobrze jest kierować się prostą zasadą: jeśli wróg nas chwali, to widać coś źle robimy."
    To prawda, jednak kierowanie się tą zasadą jest możliwe tylko wówczas, gdy potrafimy dostrzec kto jest naszym wrogiem.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


  86. Rząd smoleński, podobnie jak rząd stanu wojennego władze może oddać wyłacznie wskutek nacisku zewnętrznego i na warunkach (obawiam się) które sobie załatwi.
    Zadziwia mnie wiara w mechanizmy demokratyczne, typowe dla wolnego świata.

    Sytuacja w Polsce kontrolowanej przez mafie wewnętrzną i dwie partie zagranicy jest już tak zabezpieczona że nawet jakieś straszne błedy, nawet jakaś nadzwyczajna kontrola tzw procesu wyborczego może nic nie dać bo sąd najwyższy (ten co własnie dowody na jego korupcje mają zostać zniszczone) unieważni to nad czym wszyscy się napracujemy.

    Nie wiem czemu mamy wierzyć w prawo, w demokracje, w niezależne prokuratury czy tak samo niezależne sądy.
    Podtrzymywanie tych mitów służy wyłacznie przebierańcom, nie tylko konserwuje ich pozycje. Przede wszystkim ubezwłasnowalnia nas.

    MM (n)

    OdpowiedzUsuń
  87. Paweł Chojecki,

    Nie wiem, czy jest inne wytłumaczenie, ale gdy czytam wypowiedzi niektórych polityków lub publicystów, przypomina mi się fragment sceny z "Braci Karamazow" Dostojewskiego.
    Fragment, w którym Iwana Fiodorowicza odwiedza Diabeł i w długim monologu mówi m.in:
    "A ty wciąż swoje, że jestem głupi. Ależ, mój Boże, nie mam wcale pretensji, by równać się z tobą pod względem rozumu. Mefistofeles, ukazując się Faustowi, oznajmił, że pragnie zła, a czyni tylko dobro. Ale on to mówił od siebie, ja zaś na odwrót. Jestem chyba jedynym człowiekiem na całej kuli ziemskiej, który kocha prawdę i szczerze pragnie dobra. Byłem przy tym, kiedy zmarłe na krzyżu Słowo wstępowało do nieba, niosąc na swoich piersiach duszę ukrzyżowanego łotra, słyszałem radosne piski cherubinów, śpiewających i wołających "hosanna", i grzmiący krzyk zachwytów serafinów, od którego zatrzęsło się niebo i cały wszechświat. I przysięgam na wszystko, co święte, że chciałem przystać do tego chóru i krzyknąć wraz ze wszystkimi: "Hosanna!" Już wyrywało mi się z piersi... wiesz, że przecie jestem bardzo uczuciowy i wrażliwy na piękno. Ale zdrowy rozsądek - o, najbardziej fatalna właściwość mojej natury - utrzymał mnie i tu w karbach, i oto przeoczyłem okazję! "No bo cóż - pomyślałem sobie w tej chwili - cóż by wynikło z mojej «hosanny» Natychmiast by wszystko zgasło na ziemi i skończyłyby się wszelkie wydarzenia." I oto jedynie z poczucia obowiązku i socjalnej mojej sytuacji byłem zmuszony zdusić w sobie szlachetny poryw i zostać przy obrzydliwościach.
    Wiem, że jest w tym sekret, ale tego sekretu nie chcą mi żadną miarą zdradzić, bo wtedy, domyśliwszy się, o co chodzi, mogę wrzasnąć: "Hosanna!", i w mgnieniu oka zniknie niezbędny minus i zacznie się w całym świecie rozumny ład, i co za tym idzie, kres wszystkiego, nawet gazet i pism, bo i kto zechce je wówczas abonować!"

    Jak wynika z medialnych zapowiedzi, w najbliższym wydaniu "UważamRze" znajdziemy treści, które wielce uradowałyby poczciwą Zmorę Iwana Fiodorowicza. Tamże Rafał Ziemkiewicz i Piotr Zaremba zastanawiają się - "W powietrzu czuć zmianę. Czy lider PiS będzie umiał to wykorzystać?
    "Jesień należy do Kaczyńskiego" - twierdzi np.Zaremba i pyta - "A czyja będzie Polska:
    Odrzućmy wszelkie determinizmy, w historii III RP nigdy się nie sprawdzały. Nie tylko PiS ma szansę na przejęcie władzy. To mogą być dobre rządy".

    Pozdrawiam Pana

    OdpowiedzUsuń
  88. Ryszard,

    Sądzę, że większość z tych, którzy wypisują dziś brednie o wynikach sondażowych PiS-u doskonale wie, z czym ma do czynienia.
    Problem dotyczy innej kwestii.
    Myślę, że ten, kto pierwszy w PiS-ie zdecydował, że "sondaże są OK", a demokrację III RP "da się lubić" - musiał być nielichym cwaniakiem.
    Ale też naszym wrogiem.

    OdpowiedzUsuń
  89. K.m,

    O takim scenariuszu od dawna tu rozmawiamy.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  90. ALEKSANDER ŚCIOS

    Panie Aleksandrze,

    Wczoraj, do późnej nocy, odsłuchiwałam zapis ponaddwugodzinnego posiedzenia Zespołu Parlamentarnego Antoniego Macierewicza, wraz z rodzinami poległych w Smoleńsku. Było to przeżycie niemal ponad moją wytrzymałość, ale w imię solidarności z Ofiarami i ich Bliskimi, którzy podobnych rzeczy doświadczają codziennie od dwu i pół roku - wytrwałam.

    Zapis na stronie Pomnik Smoleńsk

    lub na YT: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=yp9iiLneVb0"

    ________________________________________________________________

    Dziś po południu włączyłam komputer - i na pierwszym miejscu Niezależnej znalazłam wpis europosła Czarneckiego (wisi tam zresztą do tej pory, tylko parę oczek niżej), po którego przeczytaniu poczułam wstręt, obrzydzenie i wielkie pretensje zarówno do portalu jak i do PiS - bo chyba do PiS należy obecnie ten "europoseł"?

    Zacytuję:

    "Premier przypomina boksera, który dostał serię ciosów, zatacza się i marzy już tylko o jednym: dotrwać do przerwy. Tusk był ostatnio parę razy liczony. Po aferze z taśmami PSL-u udawał, że ten cios go nie trafił. Amber Gold to już był nokdaun, sprawa Tuska juniora to kolejne liczenie, konflikty w PO – cios w szczękę, przegrane becikowe – prawy prosty, zdjęcia partyjnych kolesiów usłużnie ciągnących samolot OLT – cios w głowę, sędzia kumpel na telefon – znów pada. Słania się, modli o koniec rundy, a tu bach – debata ekonomiczna, bach – największa demonstracja od ćwierć wieku, bach – ma kontrkandydata na premiera. I jeszcze seria paru prostych – zdjęcia z meczu, ekshumacje i przypomnienie starych kłamstw, koalicjant ośmiesza go w mediach. Spójrzcie mu w oczy – widzicie ten strach? Wygrał już sporo walk. Faulował, pomagali mu sędzia w salonie, przepraszam, ringu oraz sędziowie w mediach, sorry, punktowi. Ale teraz czuje, że publiczność jest przeciw niemu, a przeciwnik bije mocno. I wie, że nawet jego niektórzy sekundanci chcą, by przegrał... Wielki Feliks Stamm uczył naszych mistrzów: bijcie w korpus – głowa sama opadnie. Głowa Tuska jest coraz niżej. Ale to jeszcze nie koniec walki."

    _____________________________________________________________

    I pod tym popisem propagandowego knajactwa - odpowiednie komentarze hunwejbinów obsługujących portal, w stylu: "I KOPA , I W MORDĘ ". Nie do wytrzymania!!!

    Tak więc jest ma wyglądać w obecnym "rozdaniu" osławiona Mazowiecko - Mitterandowa Siła Spokoju?
    [A KYSZ! ZMORO PRZEKLĘTA!] - ożeniona z językiem lumpów, jakim być może posługują się europosłowie, ale niedopuszczalnym nawet w tabloidach??!


    I mam tego dość. Podobnie jak Pan nie zamierzam bywać w Pędzącym Króliku, ani uczestniczyć w igrcach dla gawiedzi. To obraża moje poczucie godności. Podobnie jak Pan, nie wezmę udziału w tym oszukańczym biegu "z przeszkodami".

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  91. Aleksander Ścios,

    właśnie brak twardego i jednoznacznego podziału na My-Oni będzie powodem powolnego, ale stałego rozmazywania wszelkich osiągnięć PiSu. Wspominał Pan o tym już wiele razy.

    Nie rozumiem, dlaczego Kaczyński nie zdecyduje się zagrać na wyraźny podział. Trzeba postawić krechę między tym co jest kwintesencją 3RP a tym jak powinna wyglądać praworządna i sprawiedliwa Polska. Ludzie będą mieli wybór. Tylko jedna z dwóch opcji wygra.

    A tak mamy jakieś mixy, miszmasze i syf 3RP zostanie przemycony dalej. I o to pewnie chodzi w planach belwederowskich. Usunąć Tuska i PO, ale pozostawić zakamuflowane struktury i wpływy 3RP. A to kto będzie zasiadał na tym, czy innym stołku to już będzie sprawa drugorzędna. Belwederowcy nie chcą stołków, chcą władzy. Za wszelką cenę.

    Tak mi to wszystko obrzydło, że jedyny kontakt jaki mam z polityką to Pański blog i nieocenione grono komentatorów.

    Pozdrawiam

    Ryszard

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Ryszardzie,

      W pełni podzielam Pana zdanie.
      Póki co jesteśmy samotną wyspą na oceanie kłamstwa...
      Podział musi istniec,bo Polacy dzielą się na ludzi uczciwych i kanalie.
      Nie można byc trochę uczciwym,albo trochę kanalią- bo to jest relatywizm
      moralny,zgubna żonglerka.

      Pozdrawiam Pana serdecznie!
      Babara L.

      Usuń
  92. 23 lata temu Michnik z Walesą sprezentowali Jaruzelskiemu szalupe ratunkową w postaci okrąglego stolu.
    Dzis PiS prezentuje Tuskowi szalupe pod nazwa rząd techniczny.
    Inicjatywe doceniono i odwdzieczono sie slupkami poparcia.

    OdpowiedzUsuń
  93. Viilo,

    wasz prezydent nasz premier.

    MM (n)

    OdpowiedzUsuń
  94. Pokrzepiony "niusem" o spotkaniu z Pawlakiem napisałem na Twitterze:

    JK w knajpie z Pawlakiem - pierwszy owoc "kończenia wojny polsko-polskiej". Odpowiem klasykiem: "Czy o take Polske walczyliśmy?"

    https://twitter.com/PawelChojecki

    Pozdrawiam

    Paweł Chojecki

    OdpowiedzUsuń
  95. Prezes PiS spotkał się z Waldemarem P. w restauracji - zapewne coś tam jedli i pewnie im smakowało.... - ale to ja (i myślę że nie jestem jedyny) dostałem niestrawności i zgagi po tym posiłku.. a jutro przed Pałacem pewnie znów padną piękne, wzniosłe słowa...
    Czyżby nawet ta, co umiera ostatnia też już nie żyje???

    Były Bloger S24

    OdpowiedzUsuń
  96. ------

    MY TU SOBIE GADU-GADU, A ONI TAM IDĄ NA CAŁOŚĆ!.....

    I. Skoro, jak wiemy, służby specjalne, cywilne i wojskowe pozostają praktycznie bez kontroli:

    http://niezalezna.pl/33596-sluzby-specjalne-bez-kontroli
    http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/kaczmarek-skw-poza-kontrola

    - przypomnę:

    W związku z nielegalną inwigilacją swego asystenta poseł PiS Tomasz Kaczmarek skierował do szefów MON i MSW interpelacje. Pyta w nich ministrów, jakie działania kontrolne podjęli w związku z nielegalnymi działaniami podległych im służb i jakich dokonali ustaleń.
    W odpowiedzi szef MSW Jacek Cichocki wskazał, że szef SKW podlega ministrowi obrony, a jego działalność podlega kontroli Sejmu, co wynika z ustawy o SKW (art. 3).
    Z kolei wiceszef MON Czesław Mroczek, powołując się na tę samą regulację, przyznał, że szef SKW podlega ministrowi obrony. Jak relacjonuje "GPC", napisał jednak, że funkcję kontrolną pełni minister koordynator służb specjalnych, czyli obecnie minister spraw wewnętrznych.
    "Mamy do czynienia z kuriozalną sytuacją - doprowadzono do tego, że specjalna służba wojskowa, jaką jest SKW, pozostaje praktycznie bez kontroli" - stwierdza Kaczmarek.

    ==========

    II. Ktoś jednak musi kierować tym bajzlem, natura horret vacuum, że tak to elegancko ujmę, więc mamy: "Rosyjskie służby w polskim kontrwywiadzie":

    http://niezalezna.pl/33644-rosyjskie-sluzby-w-polskim-kontrwywiadzie

    ==========

    III. Podobnie z tarczą, która - nie zapominajmy! - "jest tylko skrótem myślowym" <= cytat ze złotoustego gen. Kozieja

    TU CAŁOŚĆ WYPOWIEDZI: http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/4048/S_Koziej_Tarcza_to_skrot_myslowy.html

    A. Skoro mamy już zgodę WSZYSTKICH klubów parlamentarnych:

    http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/4137/Ponadpartyjna_zgoda_w_sprawie_obrony_przeciwrakietowej.html

    http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/4123/Konsultacje_w_sprawie_obrony_przeciwrakietowej__z_Prawem_i_Sprawiedliwoscia.html

    B. Idziemy za ciosem i prowadzimy tzw. spotkania ekspertów:

    http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/4155/Szef_BBN_rozmawial_z_ekspertami_o_obronie_przeciwrakietowej.html


    C. Na razie takich:

    1. Piotr Makarewicz - były dyrektor DK MON
    2. Bogusław Smólski - były rektor WAT
    3. Jacek Kotas - były wiceminister ON
    4. Jarosław Rybak - były rzecznik MON
    5. Mateusz Multarzyński - Magazyn SPECIAL OPS
    6. Marian Moraczewski - Magazyn ARMIA
    7. Tomasz Hypki - ALTAIR
    8. Wojciech Łuczak - Magazyn RAPORT
    9. Bartłomiej Radziejewski - Magazyn RZECZY WSPÓLNE
    10. Tomasz Szatkowski - Fundacja Republikańska
    11. Jacek Bartosiak - Fundacja Republikańska
    12. Jerzy Gruszczyński - Magazyn LOTNICTWO
    13. Justyna Gotkowska - Ośrodek Studiów Wschodnich
    14. Tomasz Badowski - Magazyn STOSUNKI MIĘDZYNARODOWE
    15. Marek Madej - Kancelaria Prezydenta RP

    ==========

    !!!
    Mając ciągle w pamięci, że jewo kagebesznost’ Putin może, a jak może to i ...hm... zwymyśla, po czym ustawi do pionu kogo zechce, np. neutralną Finlandię:


    http://www.radiomaryja.pl/informacje/putin-grozi-finom/ - warto sobie przypomnieć :)

    ==========

    Sierdieczno pozdrawlaju!
    -




    OdpowiedzUsuń
  97. ----
    WYŻEJ BYŁO O WOJSKU, TERAZ PRZEJDŹMY DO ŁUPÓW:

    I. NAJPIERW ZDECYDOWANIE ZAPRZECZAMY:

    http://biznes.onet.pl/sbierbank-nie-negocjujemy-kupna-millennium-i-kredy,49525,4839203,1,news-detal

    II. BY PO KONSULTACJACH NA NAJWYŻSZYM SZCZEBLU DODAĆ "PRAWDOPODOBNIE":

    http://biznes.onet.pl/gref-rozmawial-z-putinem-o-wejsciu-sbierbanku-do-p,18494,5271361,1,news-detal

    "W zasadzie uzyskaliśmy obecność we wszystkich krajach Europy Środkowej, za wyjątkiem Polski. Jednak na polski rynek prawdopodobnie zaczniemy spoglądać później, po tym, jak zakończymy budowę całej międzynarodowej platformy" - powiedział szef Sbierbanku German Gref .

    ==========

    MODUS OPERANDI JAKBY SKĄDŚ ZNANY...

    Najpierw — powoli — jak żółw — ociężale,
    Ruszyła — maszyna — po szynach — ospale,
    Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
    I kręci się, kręci się koło za kołem,
    I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
    I dudni, i stuka, łomoce i pędzi,

    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
    Po torze, po torze, po torze, przez most,
    Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las,
    I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
    Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
    Tak to to, tak to to , tak to to, tak to to.

    A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
    A co to to, co to to, kto to tak pcha,
    Że pędzi, że wali, że bucha buch, buch?
    To para gorąca wprawiła to w ruch,
    To para, co z kotła rurami do tłoków,
    A tłoki ruszają z dwóch boków
    I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
    Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,
    I koła turkocą, i puka, i stuka to:
    Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!…

    ==

    OdpowiedzUsuń
  98. "ROZWIJAM" TWITTA PANA ALEKSANDRA :)


    Trzeba podziwiać konsekwencję PiS-u.Czy lokal na spotkanie z Pawlakiem został zarezerwowany już w marcu?

    ============

    Hofman: Układ PiS z PSL i rząd fachowców
    "- Gdyby koalicja się nie dogadała, bylibyśmy gotowi na konstruktywne wotum nieufności, rząd fachowców, być może rozmowy z Pawlakiem. Koalicja z rządem fachowców, byleby powstrzymać sięganie do kieszeni Polaków jest lepsza niż to co jest - powiedział w programie "Jeden na Jeden" w TVN24 rzecznik PiS Adam Hofman, pytany o tarcia koalicyjne ws. reformy emerytalnej."

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/hofman-uklad-pis-z-psl-i-rzad-fachowcow,202406.html

    ============

    I ODPOWIADAM: PYTANIE JEST (PASKUDNIE) TENDENCYJNE!!!!!

    Pozdrawiam mimo to,

    U.

    OdpowiedzUsuń
  99. Boże miej w swojej opiece NAS: „ludzi dobrej woli, uczciwych, rozsądnych, chcących pracować z pożytkiem dla siebie i dla innych, przedsiębiorczych. Dla NAS, którzy chcą coś zrobić lepiej, wydajniej, ładniej. Dla NAS, którzy chcą rozwijać, wzbogacać, pomnażać. Dla NAS wrażliwych. Dla NAS prostolinijnych i skromnych”. Od siebie dodam kochających Ojczyznę!

    A z tym: „służalcom, oportunistom i konformistom, którzy z czystym sumieniem mogą nie robić nic, albowiem i tak nie sądzą, że należy coś robić w zamian za serwilizm - czują się zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności co wzmaga ich znakomite samopoczucie”, już Ty Boże doskonale wiesz co IM zrobić! I już się Boże nie wahaj, nie zwlekaj dłużej…! AMEN

    OdpowiedzUsuń
  100. Można skazat sawierszenna toćna
    Mnoga wiekow suszcziestwujet SOWIECKA AGENTURA w POLSCE
    Dobraja Agentura, katoraja
    I twaja (zdrajców) i maja(Sowietów)
    Można pismo paućit ad druga
    Z dalniewa Siewiera ili Juga
    Trudna by była nam wiesma
    Bez KATYNIA I i KATYNIA II!

    Pozwoliłam sobie przerobić nieco taki gówniany wierszyk sowiecki - tytuł oryginału "POĆTA"

    OdpowiedzUsuń
  101. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prokuratura-milczy-w-sprawie-rosyjskiego-szpiega-z-WSI,wid,5359318,wiadomosc.html?ticaid=1f51d&_ticrsn=3


    http://www.rp.pl/artykul/68342,940880-Kraby-przy-granicy-z-Rosja.html


    Czy to ta sama Ossolińska z WSW??

    OdpowiedzUsuń
  102. WΟW ϳust what I was looking for. Camе heгe
    by ѕearching for rochester institute of technologу

    Take a look at my webpage: Home Page

    OdpowiedzUsuń
  103. I was recommеnded thiѕ blоg by means of my
    cousin. I am no lоngeг posіtivе ωhethеr ог
    not thіs ѕubmіt іs writtеn bу means of hіm as
    no one else rеcognize ѕuсh сertain аpproximatеly mу pгoblem.
    You're wonderful! Thanks!

    My web blog :: Suggested Webpage
    My page > kostenlos spiele spielen

    OdpowiedzUsuń
  104. 1. ''. Search engine marketing (SEM) is an essential a part of any site
    promotion strategy. Out of those 6 keywords, further reduce the number of keywords.

    Since Google organic rank can bring in thousands of
    potential customers, search engine position service firms have
    made a business of promising high positions in search engine results pages.
    Search engines are getting smarter at detecting sites that are spamming keywords or made solely for the purpose
    of advertising. The tips are as follows:-. The thing that needs
    to be emphasized is to create text of your website in
    such a way that the algorithms find them easily. The title is supposed to explain the article,
    and the title is what your readers see when they search for
    content. Also make sure that the articles are of high quality as it
    is the key to get better rankings on search engines and more profits.

    They want to know things about how to create effective copy, general marketing tips and maybe even stuff about
    social media. Don't Forget to Replace the Default Favicon with Your Logo. Basically, if you create links to your website with "ink cartridges" or "printer cartridges" in the anchor text, it will help move your website up on the search results for those key words. Think wine, and keep the URL intact. This is where your innovative SEO marketing techniques can achieve a high search ranking for your budget motel whenever a user is specifically searching for a motel at your location. SEO defined. With most visitors noting the first 3-5 web links of the first page, further sustained SEO efforts bring the company web link to that web positioning high up as much as possible. However with passing time the complexity in this field has increased and performing an SEO task is not a simple thing to do. What is the magic formula. ============ More at: Comment "Smartly" & Increase Page Views: Writing Essentials 8.

    My blog post ... massive-atlas.com

    OdpowiedzUsuń