Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

piątek, 4 kwietnia 2008

ORGAN SŁUŻB III RP

Po raz kolejny „Gazeta Wyborcza" prowadzi działania operacyjne, wymierzone w polskie służby specjalne i dopuszcza się przestępstwa ujawnienia danych identyfikujących funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W artykule „Jak hartowało się CBA", „dziennikarze" Wojciech Czuchnowski i Marcin Kącki ujawniają imiona i nazwiska szefów struktur CBA, podając również funkcje, jakie te osoby sprawują.

http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5086551.html

Gazeta stwierdza, że „zdobyła listę osób piastujących te stanowiska w 2007 r.".

Pretekstem dla ujawnienia personaliów szefostwa CBA jest wykazanie, jakoby osoby te zostały zatrudnione w nowej służbie na podstawie koneksji i towarzyskich układów.

Oświadczenie dyrektora Gabinetu Szefa CBA Tomasza Frątczaka, nie pozostawia wątpliwości, że są to zarzuty nieprawdziwe, a cała publikacja stanowi prowokacyjną insynuację.

- „Regularne ujawnianie przez „Gazetę Wyborczą" tożsamości funkcjonariuszy służb specjalnych jest działaniem głęboko antypaństwowym." - stwierdza się w oświadczeniu.

http://www.cba.gov.pl/portal/pl/20/142/Oswiadczenie_CBA.html

Nie po raz pierwszy GazWyb popełnia przestępstwo ujawnienia informacji niejawnych.

Ustawa z dnia 22 stycznia 1999 r.o ochronie informacji niejawnych, w art. 25 stwierdza, że informacje niejawne stanowiące tajemnicę państwową podlegają ochronie, w sposób określony ustawą, przez okres 50 lat od daty ich wytworzenia. Ust.2 pkt.1 cyt. Ustawy zalicza do takich informacji „dane identyfikujące funkcjonariuszy i żołnierzy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz byłego Urzędu Ochrony Państwa i byłych Wojskowych Służb Informacyjnych wykonujących czynności operacyjno-rozpoznawcze".

http://www.iniejawna.pl/przyciski/ustawa.html

Załącznik nr.1 do ustawy, zawierający wykaz informacji, które stanowią tajemnicę państwową i objęte są klauzulą „ściśle tajne", w pkt. 16 - 18 wymienia informacje, dotyczące funkcjonariuszy CBA. http://www.iniejawna.pl/przepisy/wykaz.html

Denuncjacja GazWyb, zbiega się w czasie z przesłaniem przez CBA na ręce marszałka Sejmu pierwszego, dorocznego podsumowania działalności Biura za rok 2007. Wynika z niego m.in., że CBA prowadziło 284 postępowania przygotowawcze i sprawy operacyjne., w wyniku których 387 zarzutów popełnienia przestępstwa 169 osobom, a na poczet przyszłych kar zabezpieczono 12 mln 972 tys. zł.

http://www.cba.gov.pl/portal/pl/20/140/Informacja_o_wynikach_dzialalnosci_Centralnego_Biura_Antykorupcyjnego_w_2007_rok.html

CBA to sprawna i profesjonalna służba, której działania przynoszą państwu wymierne korzyści. Od chwili powstania tego rządu, stała się celem ataków polityków PO, którzy nie potrafiąc wykazać ŻADNYCH uchybień w funkcjonowaniu służby, dopuszczali się obraźliwych insynuacji i pomówień. Doprowadzono do sytuacji niemającej precedensu w polskich służbach specjalnych, wywołując celowo „wojnę służb", pomiędzy ABW, a CBA. Na wiele lat uniemożliwi to jakąkolwiek realną współpracę tych służb, co z pewnością niezwykle ucieszyło agenturę innych państw.

Teraz, posunięto się dalej.

Nie mogąc znaleźć dowodów na nieprawidłowości w działaniu CBA, zastosowano typową dla działalności służb grę operacyjną. W imię tzw. wyższych, szlachetnych celów, realizowanych jakoby przez organ prasowy GazWyb - (ujawnienie rzekomych powiązań partyjnych i towarzyskich), dokonuje się ujawnienia danych personalnych kadry kierowniczej.

Tę samą metodę zastosowano w przypadku ujawnienia danych żołnierzy SKW, publikujących zdjęcia na portalu „Nasza klasa". Pisałem o tym w tekście - KOMBINACJA OPERACYJNA "Nasza klasa" .

Działania te służą reaktywacji postkomunistycznych służb, stanowiących najsilniejszy element triumwiratu III RP i mają na celu skompromitowanie i zniszczenie nowych służb.

Skąd Gazeta ma te dane? W tym wypadku sprawa jest prostsza. Mogła otrzymać je od kogoś, kto został wyrzucony z CBA lub od funkcjonariuszy ABW, której głównym celem ostatnich miesięcy jest poszukiwani „haków" na kolegów ze służb.

Bezczelna buta, z jaką „dziennikarze" GazWyb obnoszą się, informując, że „zdobyli listę", mogłaby wskazywać raczej na to drugie źródło. Z pewnością również, organ rządowy GazWyb, otrzymał gwarancję bezkarności i nikt z jego kierownictwa nie poniesie konsekwencji za to przestępstwo.

Wykorzystywanie dziennikarzy, do operacji prowadzonych przez służby specjalne, nie jest niczym nowym. Jednak zmasowana, kompleksowa gra, prowadzona przeciwko służbom własnego państwa nazywa się zdradą. Jak jednak zdefiniować, kto jest podmiotem tej zdrady, skoro wszystko wskazuje, że to właśnie samo państwo dokonuje akty zdrady, przeciwko własnym służbom specjalnym?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz