Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

poniedziałek, 7 marca 2011

O ZŁYM I DOBRYM MONITORINGU

To absolutne marnowanie pieniędzy, niech prezydent sam czyta gazety i to powinno mu wystarczyć" – grzmiał w sierpniu 2009 roku wicemarszałek Sejmu Niesiołowski na wieść o przetargu Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego dotyczącym monitoringu mediów.
I choć monitorowanie mediów, w przypadku instytucji państwowych jest działaniem powszechnym i racjonalnym  (robią to m.in. Kancelaria Sejmu, MSZ, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Sportu, Ministerstwo Sprawiedliwości czy MSWiA) wiadomość o rozstrzygnięciu przetargu w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego wywołała histeryczną reakcję rządowych mediów i ludzi z grupy rządzącej. Roztrząsany przez wiele dni temat, stał się kolejną okazją do wzmożenia medialnej kampanii nienawiści i pomówień. Z szeregów PO natychmiast popłynęła krytyka pod adresem prezydenta. W podsycaniu nastrojów  celowała gazeta „Dziennik”, strasząc tytułami „Prezydent bierze pod lupę wszystkie media”, „Prezydent prześwietli media w Polsce”, „medialni detektywi prezydenckiej kancelarii”, zamieszczając „sensacyjne” informacje w rodzaju „media mają być monitorowane pod kątem obecności w nich prezydenta i jego współpracowników. Z 50 haseł, które mają być wychwytywane, 35 dotyczy Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki, doradców, urzędników kancelarii i Biura Bezpieczeństwa Narodowego”. Czytelników epatowano „tajną wiedzą”, w rodzaju: „Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie podała jednak, ile będzie płaciła za monitoring mediów. Jako pierwsi podajemy tę kwotę”,  - choć informacja o wartości zamówienia znajdowała się już w zawiadomieniu o rozstrzygnięciu przetargu z 5 czerwca 2009 roku, gdzie podano, że wykonawca, Newton sp. z o.o. „zrealizuje zamówienie za kwotę netto 95.772,00 zł tj. brutto 116.841,84 zł”.
Warto przypomnieć, że tzw. SIWZ (Specyfikacja istotnych warunków zamówienia) na elektroniczny monitoring mediów dla Kancelarii Prezydenta RP [sygnatura postępowania 17/2009] z 18 maja 2009 r. wyraźnie precyzowała, o jaki rodzaj monitorowania chodzi.  W dokumencie zamieszczonym na prezydenckiej stronie internetowej można przeczytać:
„Minimalna grupy haseł, według, których prowadzony będzie elektroniczny monitoring mediów:
1. Prezydent RP Lech Kaczyński (oraz Kancelaria Prezydenta w kontekście bezpieczeństwa narodowego, zarządzania kryzysowego, wojsk, służb specjalnych, udziału w uroczystościach);
2. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego:
a) Aleksander Szczygło,
c) Witold Waszczykowski,
d) Bezpieczeństwo państwa (publiczne, energetyczne, ekologiczne, ekonomiczne, militarne, powszechne, informacyjne, teleinformatyczne),
e) Biuro Bezpieczeństwa Narodowego - BBN,
f) Terroryzm (cyberterroryzm, zagrożenia asymetryczne),
g) Ekstremizm, nacjonalizm, separatyzm, radykalizm
h) Zarządzanie kryzysowe (sytuacja kryzysowa kraju, stan wyjątkowy),
i) Tarcza antyrakietowa / System antyrakietowy,
j) Strategia Bezpieczeństwa Narodowego (jako dokument państwowy, nie element
bezpieczeństwa);
3. Wojsko:
a) Ministerstwo Obrony Narodowej – MON, (w tym kierownictwo MON),
b) Siły Zbrojne RP, (w tym Polskie Kontyngenty Wojskowe – wszystkie)
c) NATO (w tym sprawy polskie),
d) Organizacja na Rzecz Demokracji i Rozwoju - GUAM,
e) Kombatanci i Weterani;”
W pozostałym zakresie monitoring dotyczył działań ministerstw i służb specjalnych, wyłącznie „w kontekście bezpieczeństwa narodowego, zarządzania kryzysowego

Przypominam o ówczesnym, haniebnym zachowaniu polityków i rządowych ośrodków propagandy, by wskazać, że ci sami ludzie i te same ośrodki pominęły milczeniem fakt, iż obecny prezydent zdążył już zorganizować dwa przetargi na monitorowanie mediów. W przypadku każdego z nich, można postawić pytania o zakres monitoringu i wartość zamówień.
Bez echa przeszła informacja, że 25.08.2010 r rozstrzygnięto przetarg postępowania 48/2010 na całodobowy, elektroniczny monitoring mediów dla Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP, w którym wygrała ta sama spółka Newton Media, obsługująca już Kancelarię Kaczynskiego. W odróżnieniu od praktyk poprzednika zawiadomienie o zakończeniu przetargu nie zawiera ceny, za jaką zlecono usługę monitoringu. W dokumencie SIWS wymienia się za to wszystkie „kontrowersyjne” hasła, ( m.in. Małżonka Prezydenta RP, Pierwsza Dama, Bronisław Komorowski, Anna Komorowska) które jeszcze przed rokiem wzbudziły tak wściekłą reakcję ludzi PO.
Ponieważ umowę zawarto tylko do końca 2010 roku, w styczniu br. Kancelaria Komorowskiego zorganizowała ponowny przetarg, wygrany tym razem przez Instytut Monitorowania  Mediów sp. z .o. o. Również informacji o tym przetargu próżno poszukiwać w mediach, tak wyczulonych przed rokiem na rozrzutność Lecha Kaczyńskiego i jego „inwigilacyjne” zakusy. Podobnie jak uprzednio, zawiadomienie o rozstrzygnięciu postępowania 2/2011 nie zawiera żadnej wzmianki o kwocie zamówienia, zatem nie wiemy, jakie koszty ponoszą podatnicy za gromadzenie przekazów nt. Bronisława Komorowskiego
Możemy się natomiast dowiedzieć, co w przekazie medialnym szczególnie interesuje prezydenta i ludzi z jego Kancelarii. Myliłby się ten, kto sądziłby, że (jak w przypadku Lecha Kaczyńskiego) chodzi o hasła związane z kwestiami bezpieczeństwa narodowego lub polityki zagranicznej. 
W specyfikacji z 31.01.2011 roku możemy przeczytać, że Kancelaria Komorowskiego chce wiedzieć kiedy i gdzie pojawiają się następujące hasła podstawowe: 
1. Prezydent RP
2. Prezydent Polski
3. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
4. Bronisław Komorowski
5. Małżonka Prezydenta RP
6. Pierwsza Dama
7. Anna Komorowska
8. Kancelaria Prezydenta RP
9. Szef Kancelarii Prezydenta RP
10. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego
Ministrowie i Doradcy: 1. Jacek Michałowski, 2. Stanisław Koziej 3. Olgierd Dziekoński 4. Krzysztof Łaszkiewicz 5. Dariusz Młotkiewicz 6. Sławomir Nowak 7. Jaromir Sokołowski 8. Irena Wóycicka 9. Roman Józef Kuźniar 10. Jan Lityński 11. Tadeusz Mazowiecki 12. Tomasz Nałęcz 13. Jerzy Smoliński 14. Henryk Wujec 15. Tomasz Borecki 16. Michał Kulesza 17. Jarosław Neneman 18. Jerzy Osiatyński 19. Maciej Piróg 20. Jerzy Pruski 21. Jerzy Regulski 22. Aleksander Sosna 23. Paweł Swianiewicz 24. Maciej Żylicz.
Hasła bieżące – zgodnie z aktualnymi wydarzeniami związanymi z działalnością Prezydenta RP (max. 10 haseł w zależności od bieżących potrzeb)
            Niestety nie dowiemy się, w jakim celu dokument wymienia doradców Komorowskiego i co wspólnego z ustawowymi zadaniami Kancelarii może mieć obecność w mediach nazwisk przyjaciół obecnego prezydenta. O ten przetarg i jego specyficzne warunki nie zapyta żaden z „bojowych” pracowników medialnych, nikt też nie wyrazi oburzenia na marnotrawstwo środków publicznych, a nawet nie śmie dociekać wartość umowy. 
Tym bardziej, nie dowiemy, jakie względy zdecydowały o umieszczeniu w hasłach trzech pozycji odnoszących się do małżonki Bronisława Komorowskiego.
W tej wrażliwej kwestii, należałoby zwrócić się do Stefana Niesiołowskiego i poprosić go, by zapytał swojego partyjnego konfratra o powód monitorowania nazwiska małżonki. W roku 2009  Niesiołowski zastanawiając się, po co będą zbierane informacje opublikowane na temat żony Lecha Kaczyńskiego, doszedł do wniosku, że "może ona jest bardzo wpływowa. Nie wiem" - i stwierdził, że przypadku "podniesienia ręki na majestat pani Kaczyńskiej, ręka powinna uschnąć."
Niewykluczone zatem, że monitorowanie tych szacownych nazwisk ma głęboki sens, a Stefan Niesiołowski już dziś powinien bacznie obserwować, czy komuś z jego otoczenia nie usycha prawica. 




Źródła:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz