Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

piątek, 17 października 2008

AGENTURA PRL – „WYCHOWANIE DO MIŁOŚCI I NIENAWIŚCI” (2)

Przed aparatem bezpieczeństwa w różnych okresach historii „Polski Ludowej” stawiano różne cele i zadania, zmieniały się priorytety. Najpierw trzeba było rozbić podziemie zbrojne i PSL, potem przyszła kolej na Kościół. Przeciwników szukano też we własnych szeregach. Wreszcie pojawiła się opozycja demokratyczna i „Solidarność”. Niezmienna jednak, przez cały ten okres pozostawała kluczowa rola, jaką przywiązywano do pozyskiwania i werbowania agentury oraz zadania, jakie przed nią stawiano.

O szczególnym znaczeniu agentury, w tym tajnych współpracowników, musi świadczyć fakt, że niezwykle serio bezpieka traktowała „proces wychowawczy”, jakiemu poddawany był TW. Ten element, świadczący w największym stopniu o powielaniu sowieckich wzorców pracy z agenturą, jest dowodem, że obcy, narzucony z zewnątrz system, próbował stworzyć w Polsce typ społeczeństwa agenturalnego. Posługiwano się przy tym całym arsenałem metod, począwszy od „wytworzenia atmosfery zaufania”, po szkolenie ideologiczne agenta, system nagród i kar. Każda z tych dyspozycji, świadczy o perfekcyjnej znajomości ludzkiej kondycji i psychiki, choć ich lektura prowadzić może do wniosku, że zamiast wychowania, mamy do czynienia ze dokładnie kontrolowanym i zaplanowanym procesem tresury.

Pierwsza ze znanych instrukcji operacyjnych służby bezpieczeństwa, będąca niemal kopią instrukcji sowieckiej, przywiązuje do tej kwestii niezwykłą wagę:

„Lublin, 13 II 1945 r.

INSTRUKCJA

(TYMCZASOWA)

[o] pozyskaniu, pracy i ewidencji agenturalno-informacyjnej sieci

W pracy z agenturą należy być bardzo uważnym i troskliwym, ażeby nie odsunąć od siebie agenta, a odwrotnie, zainteresowaniem się nim przyzwyczaić go do siebie i zainteresować agenta tak, by miał chęć pracować i wykonywać zlecenia operacyjnego pracownika oraz przychodził do niego z konkretnymi materiałami. Nim prac[ownik] oper[acyjny] rozpocznie pracę z agentem, powinien wcześniej poznać jego dodatnie i ujemne cechy charakteru, jego skłonności i możliwości.

W żadnym wypadku nie należy spoufalać się´ z agentem, przyjmować małe czy duże podarki od niego, organizować jakiekolwiek przyjęcia czy wypitki. Z agentami-kobietami nie można dopuścić do jakichś intymnych stosunków, ponieważ wszystko to demoralizuje agenturę, podrywa w jej oczach autorytet prac[ownika] oper[acyjnego] i stawia go w pewnej zależności od niej.[…]

W systematycznej pracy z agentem prac[ownik] oper[acyjny] powinien wychowywać go w duchu oddania i dyscypliny przy poruczonych zleceniach.

Dyrektor Departamentu I MBP

(–) Romkowski, ppłk”

Osobny rozdział poświęcono nagradzaniu agentury :

IX. NAGRADZANIE AGENTURY

Nagrodą dla agentów mogą być nie tylko pieniądze, ale i zorganizowanie pomocy w otrzymaniu mieszkania, pracy itd. Jeżeli chodzi o wydzielanie nagród, to prac[ownik] oper[acyjny] powinien działać bardzo rozważnie i ostrożnie, nie każdy agent pracuje tylko dla pieniędzy i wynagrodzenia. Nie należy przyzwyczai [sic!] agenta do pracy tylko za pieniądze, tj. jeśli mu się´ dziś zapłaci, to doniesienie będzie, a jeśli nie, to i doniesienia nie ma. W wypadku gdy prac[ownik] oper[acyjny] uważa, że agenta – za dobrą pracę – należy czymś wynagrodzić, to powinien to zrobić w ten sposób, że w prywatnej z nim rozmowie dowie się´, czego agentowi najbardziej trzeba, w czym mu może pomóc, i wg możliwości obiecuje mu tę pomoc, i swoją obietnicę wykonuje. W wypadku jeżeli agentowi należy podziękować za wydatną pracę jakimś cennym podarunkiem, to taki podarunek daje się´ agentowi z okazji jego imienin, urodzin czy też jakiegoś święta.”

Kolejna instrukcja z roku 1953, jest o tyle ważna, że zawiera sformułowany wprost, ideologiczny cel wychowania agenta, nakazując funkcjonariuszom bezpieki „wiązanie go z Polską Ludową”.

„INSTRUKCJA nr 012/53 o pracy aparatu bezpieczeństwa z siecią agenturalną

2. Wychowywanie sieci agenturalnej ma na celu podniesienie poziomu wartości sieci agenturalnej, a tym samym całej pracy operacyjnej każdej jednostki bezpieczeństwa.

a) Składowymi elementami wychowania agenta i informatora są:

– ideologiczne wychowanie;

– operacyjne wychowanie;

– kształtowanie obowiązkowości, umiejętności konspiracji i przestrzegania dyscypliny pracy;

– nagradzanie – jako jedna z metod wychowawczych.

Agent i informator odpowiednio wychowywany wyzwala się spod wpływu i nacisku ideologicznego wrogiego otoczenia, w którym działa lub, z którym jest związany. Uświadamiając się politycznie, staje się stopniowo coraz bardziej świadomym i cennym współpracownikiem organów bezpieczeństwa w walce z wrogiem klasowym.

Szkolenie i wychowywanie sieci agenturalnej, polityczne zdobywanie agenta (informatora) dla naszej idei, naszej sprawy, wiązanie go z Polską Ludową winno w konsekwencji przekonać agenta (informatora), że jego perspektywa życiowa, jego rozwój jest trwale złączony z ustrojem naszego państwa.

b) Operacyjne wychowanie polega na systematycznym kształtowaniu cech wywiadowczych sieci agenturalnej i przygotowaniu do wykonywania coraz poważniejszych zadań.

Agent i informator systematycznie szkolony przez nas na spotkaniach musi nauczyć się właściwego postępowania w okresie przebywania we wrogim środowisku, ażeby umiejętnie ugruntowywać zaufanie wroga do siebie, a równocześnie coraz lepiej rozpoznawać wszystkie szczegóły działania wrogiej organizacji. Agent i informator muszà opanować cechy niezbędne dla odegrania roli uczestnika wrogiej organizacji.”

Nie zapomniano o kształtowaniu właściwych relacji między ubekiem, a tajnym współpracownikiem, a na szczególną uwagę zasługuje ostatnie zdanie tego cytatu:

„Agent, informator winien widzieć w pracowniku operacyjnym przedstawiciela władzy państwowej – zdecydowanego, bezwzględnego w stosunku do wroga, ideowego, kulturalnego i doświadczonego zwierzchnika w swej pracy nad rozszyfrowaniem wroga. W toku pracy z agentem należy wytworzyć atmosferę zaufania.[…]

Nie wolno w toku pracy z agentem dopuszczać do upokarzania, pomiatania tajnym współpracownikiem. Celowym jest czasami przypomnieć agentowi bagno, w którym tkwił przed zwerbowaniem, ale tylko po to, aby jeszcze mocniej uwypukli drogę przebytą już przez agenta w wyniku współpracy z aparatem bezpieczeństwa.”

Kwestię wynagradzania agentury, przedstawiono również jako „metodę wychowawczą”:

„W procesie pracy z siecią agenturalną należy stosować wynagrodzenie jako jedną z metod wychowawczych. Nagradzanie jest czynnikiem pozytywnie wpływającym na pracę, ale pod warunkiem właściwego stosowania go. Forma wynagradzania (pieniądze, podarunki, upominki itp.) w każdym poszczególnym wypadku zależna jest od konkretnych warunków i rezultatów pracy danego agenta i informatora. Przy ustaleniu form wynagradzania należy pamiętać o zasadzie, że nagradza się´ agenta nie z jakichś pobudek filantropijnych, a w tym celu, by zachęci go do lepszej pracy i bardziej związać z aparatem bezpieczeństwa.”

Następna instrukcja z marca 1955 roku, zawiera już jasno sprecyzowaną definicję wychowania tajnych współpracowników. Na uwagę, zasługuje zastosowanie w instrukcji wyraźnej konfrontacji pomiędzy uczuciem ” miłości do Polski Ludowej i nienawiści do jej wrogów”. Przeciwstawienie to, nie było wyłącznie chwytem retorycznym, lecz znajdowało potwierdzenie w całej, bezpieczniackiej koncepcji budowania agentury, jako „przyczółka”, społeczeństwa agenturalnego. Wychowanie „do miłości i nienawiści”, choć niemożliwe do pogodzenia w żadnym systemie wychowawczym, w komunizmie stawało się przecież wzorcem, na którym budowano nową świadomość społeczną.

„Warszawa, dnia 11 marca 1955 r.

INSTRUKCJA nr 04/55 o zasadach pracy z agenturą w organach bezpieczeństwa publicznego PRL

§ 13. Wychowanie tajnych współpracowników

Wyniki pracy agenturalnej zależą od prawidłowego kierowania i umiejętnego wychowania agentów, informatorów i rezydentów.

Wychowanie tajnych współpracowników polega na systematycznym wpajaniu im uczucia miłości do Polski Ludowej i nienawiści do jej wrogów, jak również na przygotowywaniu agentury do wykonania trudnych i odpowiedzialnych zadań, zlecanych przez organy bezpieczeństwa publicznego.[…] Wychowanie ideologiczne winno uzmysłowić tajnemu współpracownikowi głęboki polityczny sens jego współpracy z organami bezpieczeństwa i otrzymywanych konkretnych zadań w walce z wrogami narodu polskiego, stworzyć i rozwinąć w nim poczucie współodpowiedzialności za stan bezpieczeństwa na konkretnym odcinku, uczynić z niego świadomego swej roli, aktywnego patriotę.[…]

§ 14. Układ wzajemnych stosunków miedzy pracownikiem operacyjnym a tajnym współpracownikiem

W osobie pracownika operacyjnego tajny współpracownik winien widzieć bezwzględnego wobec wrogów przedstawiciela organów władzy państwowej, autorytatywnego, wykształconego, kulturalnego, zdyscyplinowanego, wymagającego i życzliwego kierownika.[…] W trakcie pracy z tajnym współpracownikiem należy stworzyć atmosferę zaufania. Agentowi i informatorowi zwerbowanemu na podstawie materiałów kompromitujących nie wolno bez ostatecznej konieczności przypominać o popełnionych przez niego w przeszłości wykroczeniach i przestępstwach.”

Najpełniejszy, obowiązujący przez ponad dekadę zbiór zasad pracy z agenturą przynosi instrukcja z lipca 1960 roku. Choć język instrukcji odbiega od tekstów wcześniejszych, zasada wychowania TW, nazywana odtąd „kształtowaniem stosunku do współpracy” pozostaje niezmienna. Niemałą wagę przywiązuje się do „zacieśniania więzi TW ze służbą bezpieczeństwa” postulując, by esbecy stosowali argumentację zmierzającą do „dania satysfakcji moralnej”

INSTRUKCJA nr 03/60 z dnia 2 lipca 1960 r.

O PODSTAWOWYCH ŚRODKACH I FORMACH PRACY OPERACYJNEJ SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA

Rozdział IV

Kształtowanie stosunku do współpracy

Istotnym warunkiem efektywności pracy tajnego współpracownika jest jego należyty stosunek do służby bezpieczeństwa. Kształtowanie tego stosunku w kierunku politycznego zjednywania tajnego współpracownika i wiązania go z nami stanowi jedno z podstawowych zadań w toku współpracy. Tajnych współpracowników umacniać trzeba w przekonaniu o słuszności współpracy. Licząc się z oddziaływaniem na nich wrogiego środowiska, pomagać im należy w zrozumieniu polityki Partii i Rządu.

Prawie zawsze na zacieśnienie więzi tajnego współpracownika ze służbą bezpieczeństwa i zachęcenie go do jeszcze lepszej współpracy ma wpływ danie mu satysfakcji moralnej przez pozytywne ocenianie jego wysiłków i osiągnięć, podkreślanie wagi i znaczenia dla państwa udzielanych przez niego informacji, ukazanie mu konkretnych rezultatów jego współpracy czy też wyrażenie mu uznania za inicjatywę i zręczność w wykonaniu poszczególnych zadań.”

Podobne sformułowania zawiera również instrukcja z roku 1970.

„INSTRUKCJA o pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa resortu spraw wewnętrznych z 1 lutego 1970r.

10. Wychowanie tajnego współpracownika ma na celu ukształtowanie właściwego stosunku do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa i powinno mieć charakter ciągły. W procesie wychowania należy:

– wyjaśniać sens polityczny i na tym tle potrzebę wykonywania zadań, pomagać mu w przezwyciężaniu ewentualnych oporów psychicznych w zakresie współpracy,

– odpowiednio nagradzać osiągnięcia, sumienność i inicjatywę (nagroda pieniężna lub rzeczowa, pomoc w trudnościach życiowych), mając jednak na uwadze, aby nagrody nie stały się´ czynnikiem skłaniającym do nierzeczowego lub nieobiektywnego informowania,

– obiektywnie oceniać wyniki pracy tajnego współpracownika.”

Wychowywanie agentury nie było wyłączną domeną służb cywilnych PRL. Również instrukcja o pracy operacyjnej Zarządu II Sztabu Generalnego WP (wywiad wojskowy) nakazywała „prowadzenie pracy wychowawczej”. Cytowany poniżej fragment instrukcji, zamieszczonej w Raporcie z Weryfikacji WSI dowodzi, że wojskowa agentura budowana była w oparciu o te same zasady, jakimi kierowała się cywilna policja polityczna.

Instrukcją o pracy operacyjnej Zarządu II Sztabu Generalnego WP". Traci moc „Instrukcja o pracy operacyjnej Zarządu II Sztabu Generalnego WP (tymczasowa)" z dnia 30 listopada 1972 r. Warszawa, dnia 15 XII 1976 r.

W kierowaniu agentami należy umiejętnie wykorzystywać sprzyjające okazje do prowadzenia pracy wychowawczej. Wychowanie agenta jest procesem złożonym, wymagającym od pracownika operacyjnego wysokich walorów politycznych, moralno-etycznych i kwalifikacji zawodowych. Celem pracy wychowawczej jest kształtowanie świadomości agentów w kierunku sprzyjającym szeroko pojętej pracy wywiadowczej przez wpajanie takich cech, jak: prawdomówność, rzetelność w wykonywaniu zadań, dyscyplina, nawyki konspiracji itp.

Istotne znaczenie w pracy wychowawczej ma także rozwijanie i poszerzanie motywów werbunku i współpracy, a tam gdzie jest to możliwe - łączyć je z zaangażowaniem ideowym w celu ściślejszego wiązania agenta z wywiadem.”

Powyższe zestawienie jednoznacznie wskazuje, że komunistyczna bezpieka do wychowania agentury i „kształtowania stosunku do współpracy” przywiązywała ogromną wagę. O ile w pierwszych latach, naznaczonych ideologią stalinowską kładziono nacisk na „uświadomienie polityczne”, o tyle już po roku 1956 można zauważyć, że akcenty wychowawcze położono na „zacieśnianie więzi TW ze służbą bezpieczeństwa”. W praktyce oznaczało to najczęściej, uzależnianie tajnego współpracownika od służby bezpieczeństwa.

Uzależnienie to mogło przyjmować różne formy, poczynając od utożsamiania się TW z zadaniami bezpieki, (co było postawą najwyżej ocenianą) po stosowanie umiejętnych bodźców psychologicznych – nagród i kar, szantażu lub pochwały, w celu wymuszenia określonego zachowania. Nie wolno zapominać, że dla bezpieki „zjednywanie tajnego współpracownika i wiązania go z nami stanowi jedno z podstawowych zadań w toku współpracy”.

Uważna lektura instrukcji operacyjnych może doprowadzić do wniosku, że system wychowawczy, stosowany przez aparat bezpieczeństwa przypomina bardziej proces tresury zwierząt, niż kształtowania człowieka. Choć trudno mi ocenić tzw. aspekt psychologiczny tej metody, jest ona „odczłowieczonym” i pozbawionym jakichkolwiek treści humanitarnych reżimem. Zapewne najmocniej, cecha ta jest widoczna w postulacie „wychowania do miłości i nienawiści”, którego wewnętrzna, nieprzekraczalna sprzeczność, zdawała się znajdywać rozwiązanie wyłącznie w systemie komunistycznym.

Bezsprzecznie – działania funkcjonariuszy bezpieki wobec tajnych współpracowników, stanowiły bardzo ważny element budowy społeczeństwa socjalistycznego, akceptującego agenturę jako naturalny i nieodzowny składnik PRL- owskiej rzeczywistości.. Wpajanie TW, że ich praca służy dobru ogólnemu, jako pożyteczna i godna pochwały, choć przecież nie zawsze skuteczne (trudno oszukać ludzkie sumienie), musiało przynosić efekty, skoro przez cały okres komunizmu nie zrezygnowano z tej „metody wychowawczej”. Choć zdrowy rozsądek nakazywał potępiać donosicielstwo i zdradę, starano się zmienić podstawowy sens tych pojęć i nadać im pozytywne, a nawet propaństwowe znaczenie.

O sile oddziaływanie bezpieki na agenturę, a poprzez nią – na całe społeczeństwo, powinien świadczyć fakt, że blisko 20 lat po likwidacji SB kłamstwa byłych funkcjonariuszy nadal znajdują słuchaczy i zwolenników, a fakt współpracy z aparatem represji nie budzi jednoznacznie negatywnych skojarzeń. Niemałą zasługę w podtrzymywaniu tej fałszywej dialektyki ma III RP, powstała na gruncie porozumienia z komunistami. Warto niekiedy dostrzec, w jak wielu przejawach życia publicznego kultywuje się efekty wychowania „do miłości i nienawiści”.

Źródła:

http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/239/3756/Instrukcje_pracy_operacyjnej_aparatu_bezpieczenstwa_194582111989.html

http://www.wsi.emulelinki.com/aneks_2.htm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz