Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

poniedziałek, 12 maja 2008

ZRÓBMY „PRZEWRÓT MAJOWY”

W kilku ostatnich wpisach przedstawiałem dokumenty czasów PRL-u. Wstrząsające świadectwa zdrady, manipulacji, zła. Każdy z nich, to swoista „metryka” dzisiejszej Polski, zawierający zapis kulisów powstania III RP. Od niewyjaśnionych morderstw, poprzez działania komunistycznej agentury, po ordynarne, propagandowe manipulacje.

Jest w nich geneza współczesnej Polski, źródło „pierworodnego grzechu”, z którego nigdy nie udało się nam wyzwolić.

Polska przecie chowała swych posłów w pierwszym sejmie, w bezkarności zdrady państwa podczas wojny, bezkarności płatnego szpiegostwa w stosunku do armii, będącej w polu i umierającej za ojczyznę. W drugim zaś sejmie, w którym bodaj połowa posłów pochodziła z owej kuźni zdrady państwa, posłowie wychowywali się w korupcji, tak dalece sięgającej i tak często uprawianej, że głos posła kosztował niekiedy nie więcej jak 50 zł. „ – czy nie brzmi nadal aktualnie, ta wypowiedź Piłsudskiego z roku 1929r.?

Już przed kilkoma laty Instytut Pamięci Narodowej ujawnił dokumenty, które chciałbym poniżej przedstawić. Jak pamiętam – wywołały wówczas dyskusje w gronie historyków, kilku publicystów poświęciło im parę zdań. Zapadła cisza. „Mętne łby” czujnie strzegły społecznej niewiedzy dbając o spokój „ojców założycieli” III RP.

Są to, pochodzące z roku 1989 szyfrogramy tzw. Grupa Operacyjna „Wisła” Grupa ta była placówką peerelowskiej bezpieki działającą w Moskwie, a składającą się z kilku oficerów Departamentu II MSW (kontrwywiad). Rozpoczęła działalność w 1961 r., na podstawie porozumienia podpisanego jeszcze w styczniu 1957 r. przez ministra spraw wewnętrznych Władysława Wichę i zastępcę przewodniczącego KGB generała lejtnanta Piotra Iwaszutina.

Umowa była konsekwencją popaździernikowych zmian w stosunkach polsko-radzieckich,

związanych m.in. z usunięciem z aparatu bezpieczeństwa PRL tzw. doradców radzieckich. Porozumienie z 1957 r. przewidywało, że ich miejsce zajmie Grupa Łącznikowa KGB w Warszawie. Nie było w nim wprawdzie mowy o powołaniu analogicznej komórki SB w Moskwie, ale zawarto sformułowanie o możliwości delegowania funkcjonariuszy MSW do ZSRR. Po dojściu do władzy w ZSRR Michaiła Gorbaczowa, GO „Wisła” przypadło jeszcze jedno zadanie - działalność w zakresie wywiadu politycznego. Meldunki „Wisły” stanowiły dla władz PRL jedno ze źródeł informacji zarówno na temat sytuacji wewnętrznej w ZSRR, jak i kremlowskich ocen biegu wydarzeń w Polsce.

Szyfrogram Nr 581

Nadany za nr 7 dnia 20.01 [1989 r.] godz. 14.30 z Moskwy

NATYCHMIAST

SEREDA

W okresie Plenum radzieckie media przekazywały tylko krótkie informacje agencyjne. 19 i 20 bm. „Prawda” zamieściła szerszą informację bazującą na przemówieniu Jaruzelskiego i omówienia uchwały za PAP, „Izwiestia” – korespondencję własną z Warszawy. 19 bm. „Sowietskaja Rossija” drukowała wywiad Orzechowskiegog, radio i TV krótkie informacje

agencyjne. (…) Podaję ciekawsze wypowiedzi osób z aparatu partyjnego, MSW i wojska, uzyskane przez rzetelne źródło podczas spotkania prywatnego w szerszym gronie w dniu 18 bm. Wszyscy rozmówcy – ludzie młodzi z kadry kierowniczej niższego szczebla, związani służbowo i rodzinnie z osobami z wyższej hierarchii władzy:

– w najbliższych latach Polska nie może liczyć na radziecką pomoc lub ułatwienia gospodarcze ze względu na krytyczną dla pierestrojki sytuację ekonomiczną i społeczną w ZSRR. Olbrzymia większość społeczeństwa radzieckiego jest już skrajnie zniecierpliwiona narastającymi w okresie pierestrojki trudnościami codziennego życia, a głównie brakiem żywności.

Jeśli nie nastąpi poprawa, to większość ta może poprzeć zdecydowanych przeciwników Gorbaczowa, których liczba w aparacie władzy nie maleje;

– radzieckie poparcie polityczne dla Polski będzie zawężać się do solidarności systemowej jako państwa obozu socjalistycznego. Z uwagi na uwarunkowania zewnętrzne (dialog z USA)

nie będzie[my] odnosić się do walki politycznej z opozycją. W radzieckich publikatorach będziemy musieli coraz bardziej przybliżać społeczeństwu poglądy tak zwanej konstruktywnej i liberalnej opozycji w Polsce. W tym kontekście trzeba patrzeć na zaproszenie w u[biegłym] r[oku] do Moskwy przez Związek Filmowców Wajdy i Michnika. Ten ostatni nie przyjechał z uwagi na Wasz niepotrzebny sprzeciw. Dla ZSRR liczy się obecnie przede wszystkim pomyślny rozwój stosunków z USA i w tym kontekście istnieje potrzeba zbudowania w K[rajach] S[ocjalistycznych] mostów porozumienia pomiędzy różnymi siłami społecznymi, dlatego nie powinniście nam przeszkadzać w kontaktach z polskimi intelektualistami. Znaczna część z nich przeszła do opozycji na skutek błędów w polityce PZPR i niewłaściwych ocen poszczególnych ludzi. Dlatego musimy mieć własne rozpoznanie i ocenę działaczy opozycji. W związku z tym Ambasada Radziecka w Warszawie, i nie tylko ona, otrzymała polecenie opracowania pełnego kompendium wiedzy dot[yczącego] opozycji, personalnego „Who is who?”;

– niepokoi nas niestabilność personalna polskiego kierownictwa. Czy zostanie ona zahamowana. Jak należy oceniać rokowania Rakowskiego, czy tylko jako premiera i człowieka Generała, czy też jako przyszłego szefa partii?

/Żarski/

Szyfrogram Nr 663

Nadany za nr 8 dnia 89-01-23 godz. 13.20 z Moskwy

NATYCHMIAST

SEREDA

W ubiegłym tygodniu naczelny „Moskowskich Nowostiej” [Jegor] Jakowlew otrzymał list od Adama Michnika, w którym ostro krytykuje korespondenta Izwiestii w Warszawie za zamieszczanie w korespondencjach fałszywych ocen „Solidarności” i opozycji. W zakończeniu listu Michnik stwierdza, że tacy ludzie jak [Leonid] Toporkow przeszkadzają w „poszukiwaniu nowych dróg i wzajemnym zrozumieniu”. Zapytuje „po co potrzebni nam tacy pośrednicy między Polakami a Rosjanami”. Gospodarze nie wiedzą, co zrobić z listem. Konsultowali z naszym źródłem w Ambasadzie. Sugerowali ew[ewentualne] wykorzystanie listu przez ministra [Jerzego] Urbana w czasie najbliższego pobytu w Moskwie. Oceniam, że list jest ze strony opozycji „kolejną próbą porozumienia się”. Z kserokopią listu będzie zapoznany minister Urban.

/-/ Żarski

Szyfrogram Nr 6149

Nadany za nr 9 dnia 15 [czerwca 1989] godz. 15.20 z Moskwy

PILNY

/JAR-D/

Z nieoficjalnej rozmowy źródła z zastępcą kierownika Wydziału Zagranicznego KC [KPZR]

[Walerijem] Musatowem. Z największą uwagą i zaniepokojeniem obserwują rozwój sytuacji w Polsce. Na podstawie rezultatów wyborów, jak i przebiegu kampanii przedwyborczej koalicji pesymistycznie oceniają dalszy bieg wydarzeń. Nie rozumieją, dlaczego upieraliśmy się przy sprawie utworzenia Senatu, jak i składzie personalnym listy krajowej, chociaż wcześniej wyrażali wątpliwości poprzez swojego ambasadora w Warszawie. Wątpliwości te mieli zgłaszać w rozmowie z niektórymi członkami naszego kierownictwa na około cztery dni przed wyborami, kiedy to ich rezultat był już przewidywany. (…)

Sądzą, że w październiku br. na tle pogłębiających się trudności gospodarczych może dojść do kolejnych napięć społecznych. Nie wykluczają inspirowanych przez „Solidarność” masowych demonstracji ulicznych. Obserwują, że niektórzy przedstawiciele opozycji – rozmówca wymienił przykładowo [Andrzeja] Wajdę i [Janusza] Onyszkiewiczal – intensyfikują ostatnio próby docierania do ich ambasady. Z zachowania się rozmówcy źródło odniosło wrażenie, że ambasada radziecka w Warszawie kontakty takie utrzymuje. Musatow wyrażał obawę, że w wyniku obecnej sytuacji polskiemu kierownictwu może nie udać się uniknięcia rozbicia w partii. Nie wykluczają inicjatywy tak zwanej grupy lewackiej złożonej z działaczy okresu gomułkowskiego na rzecz utworzenia nowej partii komunistycznej. Tak zwany „środek” pójdzie drogą socjaldemokratyczną. Ewentualny nadzwyczajny zjazd może skonsolidować tylko część partii. Obawiają się, że starzy członkowie w dużej części zajmą postawę bierną. Odczuwany już od kilku lat brak dopływu młodzieży do partii dodatkowo może skomplikować sytuację.Informacja nie poszła „zieloną”.

/-/ Żarski

Szyfrogram Nr 7048

Nadany za nr 31 dnia 13 [lipca 1989 r.] godz. 17.10 z Moskwy

NATYCHMIAST

/JAR-D/

Według źródłowych informacji Adam Michnik w dniu 14 bm. spotyka się w redakcji gazety „Moskowskije Nowosti” z Jegorem Jakowlewem. W czasie rozmowy ze źródłem Michnik dał do zrozumienia, że odbył spotkania w KC KPZR. Szczegółów żadnych nie podał. Źródło sugeruje, że mógł być omawiany temat wizyty Wałęsy w Moskwie. Michnik oświadczył, że 18 bm. musi być w Warszawie.

/-/ Żarski

Szyfrogram Nr 7086

Nadany za nr 32 dnia 14 [lipca 1989 r.] godz. 15.30 z Moskwy

NATYCHMIAST

/JAR-D/

Według potwierdzonych informacji w dniu 12 bm. Adam Michnik był przyjęty przez kierownika grupy konsultantów w Wydziale Zagranicznym KC KPZR. W dniu dzisiejszym o godzinie 15.00 kierownik Wydziału Zagranicznego KC KPZR Walentin Falin przyjmuje A[ndrzeja] Wajdę. Jest duże prawdopodobieństwo, że wraz z W[ajdą] będzie Michnik. W dniu 15 bm. Wajda, Holoubekm i Michnik mają zorganizowane spotkanie z grupą moskiewskich deputowanych.

Potwierdzono informację, że spotkania Michnika i Wajdy w KC KPZR mają na celu doprowadzenie do zaproszenia przez M[ichaiła] Gorbaczowa, L[echa] Wałęsy. Spotkanie Michnika z Jakowlewem w dniu dzisiejszym w redakcji „Moskowskich Nowosti” aktualne. Gospodarz w dniu dzisiejszym wysyła depeszą obszerne sprawozdanie z wizyty Michnika w KC KPZR w dniu 12 bm.

/-/ Żarski

Wszystkie szyfrogramy (przechowywane w Archiwum IPN, sygn. 0656/3) znajdują się w Biuletynie IPN 4(39) z kwietnia 2004r. http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/24/1351/nr_42004.html

Z opisanych w szyfrogramach zdarzeń jednoznacznie wynika, że Rosjanie już wiosną 1988 r. byli skłonni rozpocząć wstępny dialog z przedstawicielami tzw. koncesjonowanej opozycji w Polsce, a w kilka – najdalej kilkanaście miesięcy później – rozmowy takie faktycznie zostały rozpoczęte. Wiemy, kto w nich uczestniczył, choć udział Wajdy czy Holoubka uznałbym za element „dekoracyjny”. O czym wówczas Michnik rozmawiał z Rosjanami, jakie poczynił ustalenia ? Kto upoważnił go do tych rozmów – jako reprezentanta opozycji? Jaka była rola Rosjan w organizowaniu „okrągłego stołu”?

Na te pytania Michnik nigdy nie odpowiedział i nie chce odpowiedzieć.

Czy w świetle tych dokumentów nie można postawić tezy, że fundament III RP został zaprojektowany przez moskiewskich towarzyszy, a rodzima koncesjonowana opozycja odegrała rolę wykonawcy, napisanego w Moskwie scenariusza? Milczą o tym architekci „okrągłego stołu” , nie pyta opozycja, nie drążą dziennikarze, nic nie wie społeczeństwo.

Staję do walki, jak i poprzednio, z głównym złem państwa: panowaniem rozwydrzonych stronnictw i partii nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniu tylko o groszu i korzyści – nie ma dziś nikogo, kto słowa takie mógłby powtórzyć. Jak 82 lata temu Józef Piłsudski, dokonując „Przewrotu Majowego”. Nie ma i długo nie będzie, bo Polska lat dwutysięcznych nie znajdzie w sobie nikogo na tę miarę. Ostatni sprawiedliwi odchodzą, a miejsce po nich zajmują pospolite kanalie.

Ile jeszcze trzeba rzucić im w twarz, ile musi poznać oszukiwane od lat społeczeństwo, ile czeka nas jeszcze upokorzeń - by dokonał się „Przewrót Majowy”? Bez Marszałka. Bez wojska. W nas samych.

1 komentarz:

  1. *
    TAK.
    Dokonajmy tego o czym piszesz.
    I w 1926,
    i obecnie - taka sama konieczność.
    Taka sama nasza - i Ich wówczas -
    DETERMINACJA.
    Pozdr,
    zapraszam zawsze na

    http://rprl.blogspot.com/

    Stein

    OdpowiedzUsuń