Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

piątek, 11 kwietnia 2008

MISJA INFORMACYJNA WSI

„ZATWIERDZAM” TAJNE

[Szef Oddziału 4 Egz. poj.

płk mgr Janusz BOGUSZ

podpis nieczytelny]

NOTATKA SŁUŻBOWA

dotycząca ujawniania informacji o Wojskowych Służbach Informacyjnych w

środkach masowego przekazu.

Od początku 2008 roku w środkach masowego przekazu pojawiły się informacje o Wojskowych Służbach Informacyjnych. Informacje takie ukazały się głównie w dzienniku „Nowy Świat”, „Gazeta Polska” i ostatnio w dwóch rozpowszechnionych numerach czasopism „Honor i Ojczyzna”oraz portalu internetowym SALON24

Artykuły o WSI zamieszczane w czasopismach mają wspólne cele, a mianowicie:

1. Ukazanie WSI jako organizacji skompromitowanej, nomenklaturowej, zdradzieckiej i nie służącej interesom Polski.

2. Lansowanie opinii, że WSI są strukturą niekompetentną, zdegenerowaną i niezdolną do działań wywiadowczych i kontrwywiadowczych.

3. Wykazanie, że WSI są agendą służb specjalnych b. ZSRR.

4. Pokazanie, że kolejni szefowie WSI są ludźmi każdorazowo skompromitowanymi i karierowiczami.

5. Stawianie zarzutu, że WSI są na usługach rządu, a występują przeciwko Urzędowi Prezydenta.

6. Inspirowanie do generalnych zmian personalnych i organizacyjnych w WSI.

7. Próba i usiłowanie wywołania waśni i wzajemnych oskarżeń między służbą wywiadu i kontrwywiadu.

(…)

W powyższej sytuacji proponuje podjęcie działań operacyjnych zmierzających do:

1. Ustalenie redakcji czasopism i ugrupowań politycznych, które dążą do uzyskiwania niejawnych informacji WSI w celu kompromitowania tych służb.

2. Określenie komórek organizacyjnych w WSI, gdzie istnieją motywy i przesłanki do ujawniania wiadomości niejawnych na zewnątrz dla swoich, partykularnych interesów osobistych i grupowych.

3. Wykrycia osoby lub osób, które informują środki przekazu lub jej redaktorów o niejawnych aspektach funkcjonowania WSI.

Dla zrealizowania powyższych celów planuję wykonać następujące czynności:

1. Zebrać w miarę możliwości wyczerpujące dane o fundacji „MYŚL” wydającej czasopismo „Honor i Ojczyzna”, a pozwalającej określić, z jakimi ugrupowaniami jest związane i jakie ma kierunki prowadzenia propagandy wobec WP.

Wykonuje: ppłk Lonca Termin: do dn.

2. Ustalić skład osobowy redakcji „Honor i Ojczyzna” celem wytypowania tych osób, które mogą mieć związki personalne z aktualnymi i byłymi pracownikami WSI, a mogące łącznikować przekazywanie informacji o WSI.

Wykonuje: ppłk Lonca Termin: do dn.

3. Wykorzystując kontakty operacyjne wśród dziennikarzy wojskowych dążyć do ustalenia cywilnych dziennikarzy specjalizujących się w problematyce wojskowej, a szczególnie starających się o dostęp do informacji o WSI z zamiarem kompromitowania tych służb.

Wykonuje: ppłk Lonca Termin: do dn.

4. Po ustaleniu interesujących nas redakcji i dziennikarzy, którzy dążą do uzyskiwania niejawnych informacji o WSI dla celów propagandowych wystąpić z wnioskami o zastosowanie P.S. celem rozpoznania zakresu interesujących ich informacji, celu ich uzyskania i sposobu ich uzyskania w WSI.

Wykonuje: ppłk Lonca

Termin: do dn.

5. Bazując na wynikach rozmów operacyjnych i kontaktach służbowych z pracownikami WSI określić komórki organizacyjne i środowiska, gdzie istnieją motywy i przesłanki do ujawniania wiadomości niejawnych dla środków masowego przekazu lub innych środków propagandowych.

Wykonuje: ppłk Lonca + ofic. OB WSI Termin: do

(…)

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Na szczęście, notatka takiej treści już nie zostanie sporządzona. Powyższy tekst, jest nieco zmodyfikowaną wersją oryginalnej notatki płk. Janusza Bogusza oficera WSI , sporządzonej w dn. 20.08.1992r., opisującej publikacje Józefa Szaniawskiego i Stanisława Dronicza. Notatka stanowi aneks 15 w Raporcie z weryfikacji WSI - http://www.wsi.emulelinki.com/

http://www.wsi.emulelinki.com/aneks_15.htm

Tekst ten pokazuje, w jaki sposób wojskowe służby kontrwywiadu, wypełniały swoje ustawowe działania na rzecz obronności RP. Wbrew obowiązującemu prawu, oficerowie WSI zajmowali się monitorowaniem mediów pod kątem „poprawności” informacji zamieszczanych o tej służbie i podejmowali wobec redakcji i publicystów działania operacyjne. Korzystano przy tym z kontaktów operacyjnych (KO), ulokowanych w redakcjach i stosowano podsłuch dziennikarzy. Na takich działaniach opierał się „profesjonalizm” oficerów WSI, którzy w przypadku rzeczywistych zagrożeń dla bezpieczeństwa RP, wykazywali zadziwiającą indolencję i bezradność.

Choć dziś WSI już nie istnieje, jestem przekonany, że w dalszym ciągu środowisko związane z tą służbą wykazuje troskę o kształt informacji, jakie na ich temat zamieszczają media. Zadanie o tyle ułatwione, że środki przekazu przeszły od dnia 21 października ub. cudowną metamorfozę i próżno dziś szukać tekstów równie „szkalujących” WSI, jak te z 1992r. Dominuje obraz panów oficerów i ich agentów, skrzywdzonych przez okrutnego Macierewicza, a ulubionym przez media komentatorem od spraw weryfikacji WSI jest gen.Dukaczewski. Pułkownik Lanca, obarczony żołnierskim zadaniem „dowalenia” wrogim redakcjom i publicystom, wykonał rozkaz celująco. Z pewnością też długotrwała praca pana pułkownika z KO, dała w rezultacie ten zadowalający obraz. Zamieszczane w niektórych dziennikach „przecieki” i „wrzutki” tematów świadczą, że pracownicy kadrowi pod przykryciem oraz współpracownicy WSI nadal wypełniają swoją misję „informowania” społeczeństwa. Problem w tym, że służbie kontrwywiadu wojskowego nikt takiej misji nie powierzył, a kształtowanie opinii publicznej i wpływ na „politykę informacyjną” nie należał do ustawowego zakresu powinności tej służby.

Wczoraj na Salonie zamieścił swój wpis profesor Jerzy Urbanowicz, wykładowca KUL, kierownik Katedry Kryptografii i Algorytmicznej Teorii Liczb, pracownik w Instytucie Matematycznym Polskiej Akademii Nauk, doradca w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego.

http://urbanowicz.jerzy.salon24.pl/69550,index.html

Świadectwo pana Urbanowicza na temat WSI ma wartość wyjątkową, ponieważ pochodzi od człowieka, który brał bezpośredni udział w procesie likwidacji starej i budowie nowej służby kontrwywiadowczej. Tym większą wartość, że autor wpisu nie jest politykiem i nie może być kojarzony z jakąkolwiek polityczną opcją. To, co zwraca szczególną uwagę w tekście prof. Urbanowicza dotyczy wskazania merytorycznych przesłanek, które poza względami politycznymi, winny doprowadzić do likwidacji WSI. Choćby z tego względu, jest to świadectwo niezwykle cenne..

- Media szeroko pisały o politycznym aspekcie likwidacji WSI, niesłusznie pomijając bardziej drastyczny aspekt merytoryczny, w tym aspekt technologiczny. To, co zobaczyliśmy w WSI w 2006 r. było obrazem z naszych najgorszych snów. – pisze profesor.

Dlatego też wpis pana Urbanowicza spotkał się z zajadłym atakiem ignorantów, którzy poza gazetowymi „zajawkami „ lub epatowania pospolitym chamstwem, nie mają nic do powiedzenia na ten temat .

We wszelkiego rodzaju publikacjach i informacjach na temat WSI, próżno szukać jakichkolwiek, mówiących o tym, że zlikwidowano służbę szczególnie nieudolną, niesprawną, po prostu złą. Służbę, w której zaniedbania technologiczne i słabość działań operacyjno-rozpoznawczych, ( szczególnie na odcinku wschodnim) „rekompensowano” inwigilacją dziennikarzy i publicystów oraz produkowaniem informacyjnych fałszywek dla prasy. W której szczególnie dbano w własną kieszeń i dobre kontakty z rosyjskim wywiadem, „przymykając oczy” na działania obcej agentury i „biznesowe” grupy interesów. Próżno szukać w dziennikarskich doniesieniach informacji, o tym jak WSI „zadbały” o najważniejszych polskich polityków, wyposażając ich w szyfratory, pochodzące z firmy związanej z wywiadem niemieckim lub o udziale firm rosyjskich, obsługujących łączność w WSI. Cały impet medialnych wywodów i biadoleń nad skrzywdzonymi oficerami, dotyczy wyłącznie politycznego aspektu likwidacji i najczęściej sprowadza się do używania kilku wytartych i kłamliwych sloganów. Całkowicie przemilcza się fakty wskazujące, że zlikwidowano służbę źle działającą , źle wyposażoną i nieudolną.

Choć od notatki płk. Bogusza upłynęło 16 lat, to analizując sposób w jak media informują społeczeństwo o działalności służb specjalnych, a szczególnie, co wypisują na temat WSI i działalności komisji likwidacyjnej, nie mam wątpliwości, że ppłk. Lonca dobrze wykonał rozkaz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz