Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

niedziela, 17 lutego 2008

ZWIERCIADŁO EUREKO

Stara bandycka zasada brzmi - krzycz „łapaj złodzieja !", gdy ktoś cię ściga za kradzież.

Zgodnie z tą zasadą, Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO zapowiedział, że specjalna podkomisja w sejmowej komisji skarbu ma zbadać wszelkie kwestie związane z pracą b. ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego dotyczące umowy z Eureko.

http://www.wprost.pl/ar/123896/Specjalna-podkomisja-zbada-sprawe-umowy-z-Eureko/

Jakie kwestie?

Pomocą w wyjaśnieniu służy Szmajdziński Jerzy:

W 2004 r. ówczesny minister skarbu państwa Jacek Socha był bliski ugody z Eureko, jednak posłowie zarówno PiS, jak i PO zablokowali to działanie".

"Ostatnie dwa lata zostały stracone. Teraz minister Grad powinien zrobić wszystko, co możliwe, aby zawrzeć ugodę i nie czekać na kolejne wyroki, które spowodują nieodwracalne straty w budżecie państwa".

Fakt, że minister Jasiński i rząd PIS-u pokrzyżował plany oddania PZU we władanie holenderskiej spółki i pozbawił kilku cwaniaków apanaży płynących z tej transakcji, musi budzić wściekłość środowiska PO-SLD.

Jak już wspominałem w tekście EUREKO-AFERA W 100 DNI, z zeznań Ernsta Jansena (wiceprezesa Eureko) i przesłuchań przed sądem arbitrażowym wynika, że polska strona nigdy nie była zobowiązana do sprzedaży kolejnych akcji PZU. To Eureko miało zobowiązania w przypadku gdyby skarb państwa sprzedawał akcje PZU. Takie też stanowisko zajmował rząd PIS, decydując o zerwaniu umowy z Eureko, gdyż spółka ta nie wywiązywała się z jej postanowień. Istnieją oczywiste, niepodważalne argumenty prawne, przemawiające za nieważnością umowy Eureko - Skarb Państwa.

Kłamstwa, które na ten temat przedstawiał sejmowi minister Socha, twierdząc, że : „w obecnej sytuacji prawnej to Eureko trzyma atuty w ręku. To my prosimy Eureko o zawieszenie postępowania arbitrażowego", stawiały byłego ministra w pozycji rzecznika interesu tej spółki. Tylko nieudolności PIS-u można zawdzięczać, że pan Socha nie stanął przed Trybunałem Stanu i nie poniósł odpowiedzialności karnej za swoje działania. Przypomnę, że gorliwym obrońcą Sochy był nie, kto inny jak poseł PIS Kazimierz Marcinkiewicz, obecny dyrektor EBOR.

Już tylko fakt, że minister Socha składał wniosek o zawieszenie postępowania przed sądem arbitrażowym, w sytuacji, gdy było oczywiste, że wniosek ten zostanie odrzucony, stawiał pod znakiem zapytania jego rzeczywiste intencje. Odrzucenie wniosku spowodowało znaczne osłabienie strony polskiej przed arbitrażem i wywołało efekt marketingowy na rzecz zawarcia ugody, o co właśnie zabiegał Socha, wspólnie z Eureko.

Ugoda, o którą stara się obecny rząd oznacza kompromitację państwa, które wbrew zasadom prawa międzynarodowego godzi się na rozstrzyganie sporu na podstawie polsko-holenderskiej konwencji o wzajemnej ochronie inwestycji, przez sąd arbitrażowy. Zgodnie z umową zawartą przez Skarb Państwa z Eureko, to sąd polski jest właściwy dla rozstrzygania sporów i zapis na ten temat, zawarty w „Memorandum Negocjacyjnym" nie jest żadnym osiągnięciem rządu Tuska, a jedynie przypomnieniem ustaleń umowy.

Wmawianie społeczeństwu, że ugoda ma służyć ochronie polskich interesów i zapobiec konieczności zapłaty odszkodowania , stanowi bezczelne, cyniczne kłamstwo. Działania ministra Grada to nic innego jak realizacja zamysłów Jacka Sochy, mających doprowadzić do przejęcia przez Eureko kontroli nad PZU, poprzez dokonywanie wykupu akcji za pośrednictwem EBOR-u.

Utrata kontroli państwa nad największą firmą ubezpieczeniową, na której majątek pracowały pokolenia Polaków, byłaby zdarzeniem bez precedensu w gospodarczej historii Europy.

Rząd Tuska prowadzi profesjonalnie zaplanowaną politykę dezinformacji własnego społeczeństwa, korzystając z cennych rad przyjaciół ze środowiska WSI. Atak na ministra Jasińskiego, podjęty w związku z umorzenie długu PC i obecna zapowiedź Chlebowskiego o powołaniu podkomisji do zbadania rzekomo błędnej polityki byłego ministra skarbu w sporze z Eureko - to ewidentne działania osłonowe. Mają one wszystkie cechy, stosowanej przez służby specjalne tzw. osłony kontrwywiadowczej, służącej ochronie tajnych operacji, poprzez wywoływanie sztucznych konfliktów, mnożenie domniemanych zarzutów i rozpowszechnianie fałszywych informacji. Udział funkcjonariuszy medialnych w tej operacji potwierdza jedynie, że mamy do czynienia z profesjonalną operacją.

Dlaczego w tej sprawie istnieje zmowa milczenia i silny opór przed wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tzw. sporu z Eureko?

Z oświadczeń ministra Sochy, składanych przed sejmową komisją Skarbu Państwa w roku 2004, wynikało, że materiały dotyczące prywatyzacji PZU S.A. są tajne i ściśle tajne. Przez ostatnie 4 lata, mimo dwukrotnej zmiany rządu i szeregu zarzutów dotyczących sprawy Eureko, dokumenty te nadal pozostały tajne i ściśle tajne.

Zbyt dużo środowisk jest zamieszanych w prywatyzację PZU. Niektórzy z bohaterów popełnili kardynalne błędy, inni działali ze złą wolą. Istnieje bardzo silna grupa nacisku, działająca na styku polityki, wielkiego biznesu i służb, by „afera Eureko" nigdy nie ujrzała światła dziennego.

Trzeba pamiętać, że wokół PZU i konsorcjum Eureko - BIG tworzyły się nieformalne grupy, które żerowały na pieniądzach PZU. Bank Inicjatyw Gospodarczych BIG, bo tak dawniej nazywał się BIG Bank Gdański, sięga swoimi korzeniami zamierzchłych czasów Okrągłego Stołu. Jeszcze w czasie jego obrad, zwijający powoli interes komuniści powołali tzw. Komitet Powołania BIG, a już trzy dni po przegranych przez PZPR wyborach, podpisano akt notarialny zakładający bank. Wśród nazwisk osób związanych z Bankiem pojawiają się : Andrzej Olechowski, Jerzy Szmajdziński, Dariusz Przywieczerski, Mieczysław Rakowski, Aleksander Kwaśniewski, Marek Belka, Leszek Miller - cała plejada komunistycznych beneficjentów III RP. Nie może, zatem dziwić, że obrona umowy z Eureko to wojna, prowadzona na wielu frontach.

Głos opozycji oraz środowisk, demaskujących rzeczywiste cele działań polityków PO jest skutecznie zagłuszany lub ignorowany przez oficjalne media. W Internecie stosuje się cenzurę prewencyjną, nie dopuszczając do publikacji materiałów, opisujących stan faktyczny.

Nie znajduję w historii ostatnich 18 lat podobnego przykładu, by zmasowana kampania kłamstw i dezinformacji prowadzona była na taką skalę.

Temat „ umowy z Eureko" to doskonałe, „krzywe zwierciadło", w którym można ujrzeć prawdziwe oblicze III RP. Ci, którzy patrzą i nie widzą, cierpią na śmiertelną chorobę, zwaną łaską niewiedzy....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz