„To co się
działo w 1989 r. nie miało nic wspólnego z wyborami i w tamtym czasie wszyscy
to jeszcze nie tylko rozumieli ale i głośno mówili, nawet zwolennicy tej
operacji. Po latach jednak sejm RP przyjmuje uchwałę nazywającą wydarzenia 1989
r. ‘wolnymi wyborami’. Ta operacja językowa jest niesłychanie ważna i groźna
zarazem. Dla ludzi Platformy Obywatelskiej wywodzących się z ugrupowania
powstałego przy okrągłym stole i z niego czerpiących swoje siły fikcja
demokracji u źródeł III RP jest przesłanką usprawiedliwiającą ograniczenie, a
nawet likwidację demokracji obecnie. Platforma wychodzi bowiem z założenia, że
społeczeństwo, które nie potrafiło wywalczyć demokracji i niepodległości, a
następnie pogodziło się z ich fikcją da sobie odebrać istniejące wciąż
namiastki demokratycznych instytucji” - powiedział Antoni Macierewicz w
referacie wygłoszonym w grudniu 2009 podczas sejmowej konferencji
zorganizowanej przez Annę Walentynowicz.
Wielka inscenizacja z 1989 roku stała się podstawą
wszystkich procesów politycznych nowego państwa i pozwoliła zastąpić
autentyczną demokrację agenturalno-esbeckim erzacem. Nawiązywała wprost do
tradycji sfałszowanych wyborów roku 1947, z których komunistyczni najeźdźcy
wywodzili swoje prawa do rządzenia Polakami. Podobnie jak pierwsze powojenne
wybory stały się jednym z najważniejszych elementów mitu założycielskiego PRL,
tak farsa roku 1989 jest do dziś fundamentem legitymizacji układu okrągłego
stołu.