Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

wtorek, 29 maja 2012

MIMO NAKAZU MILCZENIA...

Jak nazwać dziennikarza, który wykorzystując swoją pozycję i zawód zaufania publicznego staje po stronie władzy i świadomie uczestniczy w największym  kłamstwie III RP? Czy miano to przysługuje komuś, kto na „niezależnym” portalu masowo stosuje cenzurę, ukrywa treści niewygodne dla rządzących i nagłaśnia antypolską, sowiecką narrację? Jaka zasada dziennikarstwa pozwala ukrywać i blokować opinie rzetelnych naukowców pracujących nad wyjaśnieniem narodowej tragedii – tylko dlatego, że ich tezy  przeczą rządowo – sowieckiej wersji, skrojonej na miarę logiki imbecyla? Czy ta sama zasada każe propagować ordynarne paszkwile i bełkotliwe „polemiki” - pisane przez zadaniowaną agenturę i niedouczonych pismaków?
Jeśli dziennikarskim obowiązkiem jest przedstawianie rzeczywistości - szczególnie tej, którą obecny reżim chciałby ukryć przed wzrokiem społeczeństwa – do jakiego zawodu zaliczyć ludzi narzucających Polakom kłamstwo – w imię obrony grupy rządzącej i własnych, zafajdanych interesów?  Jeśli prawem dziennikarza jest stawianie władzy niewygodnych pytań i ujawnianie mechanizmów zła – kim są osobnicy zatrudnieni w firmach medialnych, którzy wspólnie z tą władzą oszukują Polaków i zabiegają, by prawda o śmierci polskiej elity nie dotarła do świadomości obywateli?
 „Język polityki - pisał Orwell - obliczony jest na to, by kłamstwo brzmiało wiarygodnie, by morderstwo uczynić godnym szacunku, a czystym frazesom nadać pozory rzetelności i solidności". Ludzie mieniący się dziś dziennikarzami nie znaleźli własnego języka, a przez 20 lat hybrydy III RP nie potrafili pozbyć się piętna niewolnictwa i odrzucić dialektykę „panowania i służebności". Nadal używają słów i obrazu dla osiągnięcia politycznych celów i wciąż uznają wyższość „pana”  - podporządkowując mu wszystkie aspiracje i dążenia. Mając do wyboru wyboistą ścieżkę rzeczników społeczeństwa i gościniec przywilejów władzy – rzesze niedouczonych medialnych wyrobników podążyły za głosem „pana”.
Niech nikt się nie łudzi, że znajdzie w nich sprzymierzeńców, bo służąc temu „panu” otrzymali od niego posady małych demiurgów i mają w pogardzie tych, którym przed egzekucją zakryto oczy. Jest to pogarda na miarę tchórzy i niewolników - przekonanych, że tylko bycie po stronie „pana”, daje gwarancję bezpieczeństwa i bezkarności.
Nie nazywajcie ich więc publicystami, bo obrażacie ludzi uczciwie wykonujących ten zawód i uwłaczacie pamięci takich postaci, jak Jacek Kwieciński czy Maciej Rybiński. Nie nazywajcie ich dziennikarzami, bo zniesławiacie tych, nielicznych ludzi mediów, którzy nie wywiesili nad głową „czerwonej latarni”.
Trzeba się pytać: ile razy jeszcze muszą nas oszukać, byśmy znaleźli dość odwagi i nazwali tych ludzi po imieniu? Ile doświadczeń musi nas powalić, byśmy dostrzegli zbrodniczą rolę   pomocników kłamstwa?
To dzięki nam funkcjonuje ten załgany układ, w którym byle ćwierćinteligent uzurpuje sobie pozycję mędrca, a zakompleksiony tuman sili się na pozę wojownika. Tylko dzięki nam możliwe są występy bełkoczących „analityków” i partyjne agitki pismaków, odznaczanych przez rasę „panów” za "wybitne zasługi dla rozwoju niezależnego dziennikarstwa".
Kto dopuścił do tego, by prymitywni  sługusi udający piewców demokracji i wyznawców wolności kształtowali kolejne pokolenia imbecyli - czerpiących wiedzę o świecie z migoczącego ekraniku i jałowych propagitek? 
To na nas spada odpowiedzialność za urojenia witkiewiczowskich Puczymordów, którym śnią się „papawerdy zakrapiane oblikatoryjnymi fąframi” i nie ma żadnego usprawiedliwienia, gdy przyzwalamy na władzę miernot przeświadczonych o własnej wyjątkowości.
Nie warto szukać wrogów na zewnątrz, gdy w nas samych tkwi największy nieprzyjaciel i z tchórzostwa lub głupoty - nie pozwala wykrzyczeć o bezmiarze łajdactwa. 
Jestem przekonany, że ludziom wykonującym zadania funkcjonariuszy medialnych musi towarzyszyć lęk. Wielu z nich wie, jak wygląda prawda o reżimie i jaką cenę płacą za niewolniczą posługę. Tym zaś, którzy zatracili nawet to rozeznanie – my sami musimy przypominać, że bać się powinni.  Jeśli nie dziś, to za rok, dwa lub dziesięć lat – gdy Polacy poznają prawdę i rozliczą tych, którzy bronili do niej dostępu.
Włodzimierz Odojewski w "Milczący, niepokonani. Opowieść katyńska"  napisał:
 „Mimo nakazu milczenia, totalnego zakłamania, fałszowania faktów, wymazywania z historii wydarzeń, cenzury, fizycznego i psychicznego przymusu i całej łżepropagandy [...] Las Birnam idzie, choć odgłos jego marszu jest niedosłyszalny. Idzie w przyszłość [...] Gdyby ten, kto zabija, był zawsze zwycięzcą i nie musiał zdawać sprawy ze zbrodni ani za nią płacić, świat byłby niedorzeczny”. 
Świat nie jest niedorzeczny, a przyszłość będzie należała do tych, którzy służą Polsce. Dzisiejsza rasa „panów” już została skazana, zaś do „onych” – przyjdzie „Las Birnamski”. I tego tylko oczekujmy. By się bali.

Dzisiejsze wydarzenia na Salonie 24 definitywnie przekreślają „dziennikarskość” tego miejsca, a jednocześnie – bezlitośnie obnażają intencje właścicieli. Bez wątpienia - są to te same intencje, które towarzyszą działaniom grupy rządzącej i zmierzają do ukrycia prawdy o największej tragedii III RP. W tym miejscu doświadczyłem ich wielokrotnie, czasem niezwykle mocno. Byłoby jednak hipokryzją, gdybym wyznał, że czuję się zaskoczony tą sytuacją. Kto rozumie, dokąd zmierza Salon24 i czyje interesy reprezentuje – nie może już odczuwać zdziwienia. Jeśli po tym tekście mój blog zostanie zablokowany – to również nie będzie zaskoczeniem.
Czuję się natomiast winny zbyt długiej tu obecności, a nawet temu, że ta obecność mogła sugerować, iż miejscu zarządzanemu przez Igora Janke przysługuje miano „niezależnego”. Nie przysługuje.  I nie pozwólcie sobie tego wmówić, choćby publikowały tu całe zastępy „prawicowych” blogerów, wspieranych przez właściciela.
Odejść stąd należało wcześniej - nim ukrywanie tekstów dr Nowaczyka czy cenzurowanie wiedzy o pracach prof. Biniendy - stało się nagminną praktyką, zaś nagłaśnianie łgarstw i  propagowanie łajdaków – codziennym procederem.  Za to zaniechanie i współuczestnictwo – szczerze przepraszam.
Wszystkim Państwu serdecznie dziękuję za odwiedziny i wspólne rozmowy. Za wielką życzliwość i wsparcie, których doświadczałem tu przez pięć lat blogowania.  Nie napiszę  - żegnam – bo mam nadzieję, że zechcecie mnie odwiedzać na blogu bezdekretu i tam będziemy mogli  rozmawiać  o Polsce.


Tekst ten zamieszczam na bezdekretu tylko „dla porządku”. By pozostał ślad.

112 komentarzy:

  1. Poniekąd dobrze, że maski spadają tak szybko. Myślałem, że to będzie się dłużej ślimaczyło.

    Warto jednak pomyśleć też o przyszłości. S24 przez parę lat był naprawdę niezłym miejscem wymiany myśli. Czy uda nam się stworzyć coś nowego i atrakcyjnego?

    Z poważaniem

    Paweł Chojecki
    "idź POD PRĄD"

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy widzi Pan jakąś alternatywę dla s24?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wówczas, gdyby "prawicowa blogosfera" (używam cudzysłowu bo to określenie niejednoznaczne) potrafiła działać wspólnie i sensownie.
      Szanse zatem niewielkie.

      Usuń
  3. Szanowny Pan Aleksander Ścios!

    Dziękuję, że pojawiła się ta analiza. Czekałem na nią. A teraz powtórnie zagłębiam się w tekst.

    Wyrazy szacunku, Aleksandrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Wolandzie,

      Zapewne nie nazwałbym tego tekstu analizą, bo piszę (jak sądzę) o rzeczach wręcz oczywistych. Przyznam natomiast, że musiałem dziś mocno powstrzymywać rękę, by tekst nie zawierał znacznie dosadniejszych stwierdzeń.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Paweł Chojecki -

    Spadają szybko? Ta maska nigdy nie przykrywała oblicza Igora Janke. To "prawicowa blogosfera" okrzyknęła go swojakiem.
    Nie sądzę, by powstał rzeczywiście atrakcyjny, prawicowy portal blogerski.

    Pozdrawiam Pana

    OdpowiedzUsuń
  5. Szanowny Pan Aleksander Ścios

    Nie ma innego rozwiązania, jak alternatywny, własny portal. Nawet tytuł się sam nasuwa. Nie ma też alternatywy dla cenzury na takim portalu, w sytuacji, w której jesteśmy obecnie. Cenzor musi mieć bardzo wysokie kwalifikacje intelektualne i moralne, resztę opanuje przez dwa tygodnie(może cztery). Trafne jest Pańskie stwierdzenie o prowadzeniu tutaj potyczek w bagnie. Trzeba policzyć koszty i pomyśleć z kim to zrobić. Nie wszyscy prawi blogerzy tutaj myślą tylko abstrakcyjnie.

    Z wyrazami uznania
    Czytam Od trzech Lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w sieci kilka dobrych miejsc do blogowania, ale w żadnym wypadku nie można mówić o dużej, wspólnej inicjatywie.
      A szkoda, bo jej stworzenie mogłoby znacząco przełamać monopol takich postaci jak Igor Janke.
      Bardzo dziękuję.

      Usuń
  6. Panie Aleksandrze

    Za komentarz niech posłuży tekst, który przed chwilą opublikowałem. Dla Pana z dedykacją.

    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fotoamator -

      Serdecznie Panu dziękuję za tekst "ZIARNO I PLEWY". Napisałem dziś w komentarzach na S24, że nikogo nie namawiam do pójścia w moje ślady.
      Faktem jest jednak, jak podkreślił to jeden z komentatorów, że "po dzisiejszym dniu uczciwi ludzie na tym portalu pisać nie powinni". Również dlatego, by nas "nie pomylono".

      Pozdrawiam Pana

      Usuń
    2. To powinno być jakimś "katharsis". Właściwie...to dał Pan sygnał i ze względu na to, że z Pana opinią wiele osób "po cichu" się identyfikowało, to był to dla nich bodziec. Przyznam, że na mnie to również podziałało, ale czarę goryczy przelał swym kolejnym "marnym tekstem" redaktor naczelny. Paradoksalnie on sam odsłonił prawdziwe oblicze tego miejsca...
      Przyłączam się do opinii, że może Pan "stworzyć" nowe ciekawe miejsce wymiany myśli i opinii. Może warto spróbować...?

      jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i życzę dobrej nocy po intensywnym dniu.

      Usuń
    3. Chciałbym, by takie miejsce powstało. Przy Pana, Państwa udziale i pomocy.
      Uprzejmie dziękuję. Dobranoc.

      Usuń
    4. Mój koncept dużej wspólnej inicjatywy polega na dołączaniu się do witryny Ściosa

      via Druga piwnica pod Jankesami: Duża wspólna inicjatywa

      Usuń
  7. Szanowny Panie Aleksandrze,

    5 lat to szmat czasu...

    Za całą tę niesamowitą pracę, którą Pan wykonał, gromkie i serdeczne podziękowania.

    Myślę, że każdy kto będzie chciał sumiennie opisać polską rzeczywistość ostatnich lat, nie tę blogową - szerzej: kondycję nas Polaków i naszych polskich spraw będzie musiał zagłębić się w Pańskie analizy i wziąć sobie do serca zawarty w nich ładunek wiedzy i przemyśleń. To ogromny i wyjątkowy w swojej wymowie dorobek.

    Napisał Pan w jednej z odpowiedzi:
    "Nie sądzę, by powstał rzeczywiście atrakcyjny, prawicowy portal blogerski"

    Nie zgadzam się w zupełności.

    Ten portal już jest.

    Można go znaleźć pod adresem:
    http://bezdekretu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisał Pan: "Ten portal już jest".

      Zdumiała mnie oczywistość tego stwierdzenia.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Szanowny Panie Kazefie,

      Proszę nie dopuszczać, bym poczuł się niczym nobliwy twórca udający się na zasłużony odpoczynek :)
      Serdecznie Panu dziękuję za tyle dobrych słów i ocen.
      Bardzo bym chciał, by to miejsce zasłużyło na miano rzeczywiście "atrakcyjnego, prawicowego portalu blogerskiego". Ponieważ gromadzi się tu tylu doskonałych blogerów i komentatorów - jest taka szansa.

      Pozdrawiam Pana

      Usuń
    3. @Aleksander Ścios

      Gdzieżby mi przeszło przez myśl wysyłać Pana na odpoczynek?Portal jest i będzie - nie ma wątpliwości.

      Jeszcze Polska... (J.Wybicki)

      Usuń
    4. Panie Aleksandrze !

      Juz od dluzszego czasu zastanawialismy sie z zona nad ignorowaniem salonu24.Chodzilo nam o "wewnetrzna higiene" ,ktorej brak odczuwalismy po kazdej wizycie na tym portalu.Swoim artykulem ulatwil nam Pan podjecie decyzji o "nieklikaniu" - niech nam Pan wierzy,poczulismy sie duzo lepiej ! ;-))) Pozdrawiamy Pana serdecznie


      Jur i Ela

      Usuń
    5. Jur i Ela -

      Bardzo się cieszę, że swoją decyzją ułatwiłem Państwu wybór i propaguję zdrowy tryb życia :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    6. I ja dziękuję panie Aleksandrze... Krystyna z Australii

      Usuń
  8. Ludzie honorowi i prawi nie mają w takich sytuacjach wyjścia. Musiał Pan tak postąpić bo tak nakazuje i przyzwoitość i prawość.
    Także chyba zdrowy rozsądek i perspektywa czasowa. Nieszczęściem oczywiście jest to, że stało się jednak to, o co naprawdę chodziło takim ludziom jak Janke, tzn. eliminacja głosu uczciwych Polaków, w szczególności tych z tak potężną siłą oddziaływania na czytelników jak Pana, ludzi, których nie da się obłaskawić i 'wychować'.
    Tych ostatnich na pewno sporo u Jankego zostanie. Będą 'walczyć' w swoim mniemaniu w tym teatrze kukiełkowym i starać się wychować swojego tresera... Naiwni...

    Dziękuję bardzo Panu za wszystko co w ostatnich kilku latach miałem okazję przeczytać na Pana blogu. I będę to czytać dalej tutaj.
    Mnie zresztą nie dano wyboru co do bytnośći na s24 - ludzie Jankego zdecydowali za mnie o tym już kilka lat temu - za podobne do Pańskich poglądy na temat ichniego szefa wyrażone publicznie.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dydek -

      Niewiele osób zapewne pamięta początki S24, ale nigdy nie był to "portal prawicowy" - jak twierdzą niektórzy "zakręceni" i nigdy nie dopuszczano na nim treści godzących w interesy szczególnej grupy.
      Myślę tu o środowisku Bronisława Komorowskiego i blokowaniu (już od 2008 roku) tekstów dotyczących afery marszałkowej bądź związanych z innymi działaniami tej postaci.
      Nie miałem zatem złudzeń. co do roli pana Janke ani "posłannictwa" jego portalu.
      Dziś trzeba było stamtąd wyjść, bo granica spodlenia została daleko przesunięta.

      Bardzo Panu dziękuję i serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    2. @Aleksander Ścios

      Pamiętam jeszcze wsześniejsze początki.
      Od zarania było to dobrze opakowane przesięwziecie biznesowe. Sprytnie obliczone i wprowadzone. Jako że już po owej marketingowej otoczce można było sobie wyrobić zdanie jakie będą założenia wizerunkowe, pozostało poczekać chwilę na wymiar ideologiczny. Tu odpowiedż była znana po kilku dniach. Niby dopuszczanie do dyskusji "obu stron" i takież promowanie na sg, w gruncie rzeczy preferowanie lewicowych i lewackich pseudowartości. Oczywiście z uwzględnieniem potrzeb narybku - trujemy i ogłupiamy blogerów pomału, mamy czas. Dajemy im ułudę popularności po to, by łatwiej nam uwierzyli i w konsekwencji przeszli na naszą stronę.

      Widać było, że zaplanowano kanalizację prawicowej blogosfery i realizowano to z żelazną konsekwecją. Pod byle pretekstem wyrzucano niewygodnych, którymi nie dało sie manipulować (casus Maryli).
      Równocześnie bywały momenty, gdy salonowi demiurdzy nie starali się nawet ukrywac swoich preferencji. Tak było w chwilach, gdy ważył sie pochówek pary prezydenckiej na Wawelu (agresywne teksty przeciwników miejsca pochówku okupujące sg przez 3 dni), tak było gdy Janke witał wylewnie na salonie Palikota (było to w czasach ordynarnych, ustawicznych ataków na Prezydenta Kaczyńskiego). Tak było oczywiście z tekstami Afery Marszałkowej, pytaniami do kandydata Komorowskiego i wieloma innymi tekstami A.Ściosa.
      Czy ktoś by dziś odpowiedział na pytanie, jak doszło do powstania na salonie24 sponsorowanego (nie ma wątpliwości przez kogo) forum polsko-rosyjskiego? Jego początek zbiegł się dziwnie z zadekretowanym ociepleniem tuskowo-putinowym na Westerplatte, a potem owo salonowe forum łatwo popłynęło "po linii" ustanowionego gdzieś jeszcze przed Smoleńskiem "porozumienia"...

      Szefostwo salonu24 zawsze szło z duchem platformianej propagandy. Realizacja zaleceń i zleceń była tu aż nadto widoczna.
      Nawet dziś Janke starał się obniżyć wymiar kłamstwa i chamstwa swojego kumpla (promowanego przez wiele godzin na sg) opakowując ten niebywale agresywny tekst w emocje sztucznie wywoływane od dwóch dni przez media na podstawie filmiku BBC. To elementarz manipulacji, bez wstydu i żenady wykorzystywany przez Jankego.

      Skalą zaangażowania się danego medium w podgrzewanie atmosfery wokół filmiku BBC można mierzyć poziom współgrania w tuskowej orkiestrze. Filmik zrobił zdumiewająca karierę w tuskowych mediach. Bierze się ten filmik i walczy z jednej strony z kseofobią Polaków, z drugiej utyskuje na niesprawiedliwych Anglików. W wytworzonej w ten sposób atmosferze możemy juz odddać "sprawiedliwość" naszemu "gospodinowi" Tuskowi, który staje pośrodku sporu jako ten umiarkowany. I najwazniejsze: w ten sposób zangażowane w przesięwzięcie media wytwarzają usprawiedliwienie i przyzwolenie społeczne dla podjetych przez Tuska zatrzymań kibiców.

      Wokół opozycji czy wokół Solidarności podobne zabiegi dotyczące "gry na emocjach" podejmowane są od dawna. Chodzi o wytworzenie przyzwolenia na zatrzymania i rozprawę z przeciwnikami PO. Nieprzypadkowo zaangażowano w to mędrca Europy, któremu w odbiorze społecznym "wolno" wyrazić "bez przelewek", to o czym Tusk z Komorowskim tylko myślą, a o czym ma też zacząć myśleć większość społeczeństwa.

      Usuń
    3. Panie Kazefie,

      Podobnie jak Pan uważam, że właściciel S24 należy do osób "dobrze poinformowanych", a kierunki niektórych działań podejmowanych na tym portalu wyprzedzają nadchodzące wydarzenia polityczne. Przed momentami przełomowymi (jak np. wybory) stosuje się tam cenzurę i profilaktyczne "zatrzymania" tekstów. Chroni się lub promuje postaci, które mają do odegrania rolę polityczną. Nagłaśnia określone tematy lub kanalizuje uwagę odbiorcy.
      To zatem co obserwujemy obecnie, jest działaniem wyreżyserowanym i w pełni zamierzonym.
      Nie mam wątpliwości, że turniej Euro zostanie wykorzystany propagandowo, ale posłuży również do spacyfikowania opozycji i ukrócenia "sprawy smoleńskiej". Zaszła ona zbyt daleko i wywołuje uzasadniony lęk rządzących.
      Sam turniej stwarza wręcz nieograniczone możliwości stosowania kombinacji operacyjnych. Zmuszą one opozycję do pożądanych zachowań (i nie mam tu na myśli protestów) oraz przygotują opinię publiczną przed ostateczną rozprawą z przeciwnikami politycznymi.

      Usuń
  9. Panie Aleksandrze,
    wyszedłbym dziś z Panem z s24, podobnie jak czynią to inni (jak widzę sytuacja rozwija się dość dynamicznie), ale nie ma mnie tam już od dwóch i pół roku. Z czasem można się przekonać, że rola tamtego miejsca jest dalece przeceniana. Gratuluję decyzji.

    Serdecznie Pana pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Rzepko,

      Dokonał Pan zatem lepszego wyboru - odchodząc już przed ponad dwoma laty. Podzielam opinię, że rola S24 jest mocno przeceniana i wielu z nas odczuwa pewnego rodzaju kompleks - sądząc, że to miejsce ma szczególny wpływ na opinię publiczną.
      Spróbujmy wykazać, że jest inaczej.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Powtórzę to, co napisałem na S24: składam Panu wyrazy uznania za taką decyzję.

      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Panie Aleksandrze!
    Trafiłem tutaj za Panem jako wierny od lat czytelnik. To co mnie przyciąga do pańskich tekstów to zdecydowana zbieżność większości poglądów. Bywało nie raz, że przelewał Pan przemyślenia z mojej głowy na papier - na co jednak jako grafoman nie ośmielam się skarżyć :)
    W zupełności zgadzam się ze tezą, iż portal I.Janke nie był nigdy "prawicowy". Wyrzucono mnie z niego kilkukrotnie za pisanie prostej prawdy bez zbędnego owijania w bawełnę. Romans z NE trwał również w moim przypadku zdecydowanie zbyt długo i zakończył się m.in dzięki pańskim ostrzeżeniom.
    Czy brakuje nam niezależnych miejsc? Uważam, że takich nigdy zbyt wiele..
    Powinna powstać prawdziwa konkurencja dla s24. Znajdzie się dla niej miejsce na rynku jeżeli tylko będzie uczciwa.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Patoku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patoku -

      Bardzo się cieszę, jeśli w moich tekstach odnajduje Pan także własne poglądy. To dobra podstawa do tworzenia wspólnoty, również w sieci internetowej.
      Obawiam się jednak, że nie można liczyć na powstanie dużego, niezależnego forum prawicowego. Na przeszkodzie będą stały (tradycyjnie)ambicje poszczególnych "liderów" oraz brak kasy.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. nie zgadzam sie z tezą ze przeszkodą jest brak kasy,
      kasy potrzeba prawie nic.
      potrzebny jest prawidłowy mechanizm wyłaniania autorytetów.
      Chętnie przedstawie pomysł.
      2 fora juz zdemontowano - fronda.pl i rebelya.pl
      teraz z niszy chyba nie wyjdzie ivrp.pl

      czas cos zrobic

      Usuń
  12. Cóż oznaczają judeosowieckie metody można było przekonać się właśnie na podanym przykładzie. Tu nie chodzi o to, czy ktoś nie ma racji, kłóci się o poglądy, wyraża inne zdanie. Tu chodzi o pewną korelację obłudy z głupotą. Taki stał się s24 od momentu zmiany organizacyjnej i obrania pewnej linii mającej na celu dziwną poprawność polityczną. Banowanie, zakrywanie z jednej strony, a z drugiej promowanie notek judeosowieckich przedstawicieli. Wdrożenie donosicielstwa i węszenia słów odbiegających od głównego nurtu sączącego się jadu, wyszukiwanie ryb płynących niezgodnie z przyjętym nurtem ścieku, stało się na s24 standardem.
    Są to uwagi dające do myślenia szefostwu s24 i potrzebie reorganizacji, szczególnie jak chodzi o wiek i doświadczenie MOderatora.

    Panie Aleksandrze, witamy poza pokładem na otwartym i wolnym oceanie.

    Szalom24.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polaczok -

      Moje pisanie i poglądy zawsze były na "otwartym i wolnym oceanie".

      Usuń
  13. Aleksander Scios,

    Gratuluje, piekna lawina zsuwa sie przez Klubokawiarnie SB2024. Gratuluje swietnego wyboru chwili w ktorej zdecydowal sie Pan z niej odejsc. Kilka zblakanych dusz mogloby nie znalezc Pana gdyby uczynil Pan to wczesniej, kilka innych dusz mogloby zwatpic gdyby pozostal Pan tam dluzej.

    Moja opinia o Jankem pozostaje niezmienna gdzies od 2007 roku, od kiedy prowadzil swoj "leberalny" blog na onecie. Nie mam cienia szacunku dla tego slisko-miekkiego osobnika. Dzis dodalbym jedynie, ze Janke posiada zdolnosc odgadywania mysli swojego "liberalnego" sponsora. Robi to tak dobrze jak Pacewicz, Stasinski i Kublik czytajacy w myslach Michnika.

    Oficjalnym sponsorem kasy dla tej Klubokawiarni jest UE, ktora zapewne wymogla na Jankem zaprzestanie wyrzucania blogerow i ich tekstow w kosmiczna pustke. Od czasu kiedy Janke zaczal lykac unijna kase ten obyczaj skonczyl sie i zamieniono go na "ukrywanie". Malo kto dostrzega, ze "ukryci" moga bluzgac bezkarnie Jankemu i admiralicji na ich blogach. Nie moga tego usunac, bez ryzyka utraty unijnej kasy. Niby ukryte, ale jak mocno doskwiera.
    Niech Pan zwroci uwage do czego doszlo, ja stary wyemigrowany czlowiek musze podpowiadac patriotycznym gowniarzom jak mozna walczyc z czerwoną opresją, zero inicjatywy.

    Wiekszosc politycznych analiz zaczyna od gory, od wzajemnych relacji w elycie, w ukladzie, na szczycie, bardzo rzadko schodzac chocby jeden szczebel w dol. Tworzy to bledne wrazenie, ze wszystko zaczyna sie od elyt i wszystko moze zostac w owych elytach rozwiazane. Mysle, ze fakty są inne. Polskie elyty zostaly wyniesione do wladzy przez ludnosc zamieszkujacą miedzy Odrą a Bugiem. Ludnosc owa nie wyniesie dzisiaj do wladzy osoby pokroju prezydenta Reagana czy generala Pinocheta, podobnie zachodnie spoleczenstwa nigdy nie wynioslyby do wladzy Tuska, Komorowskiego, Palikota, Niesiolowskiego itd.
    W ramach elyt polskie problemy mogą zostac rozwiazane jedynie na chwile, pozniej ludnosc z pomocą sprostytuowanych mediow i sowieckiej agentury wybierze kogo trzeba, po Olszewskim Pawlaka i Kwasniewskiego, a po Kaczynskich Tuska i Komorowskiego. Moim zdaniem zadne trwale i pozytywne zmiany nie nastąpią w Polsce bez zmiany mentalnosci ludnosci miedzy Odrą a Bugiem. Niestety czas PRLu i 3RP to czas katastrofy spolecznej, do dzis niezbadanej i nieopisanej. Antoni Macierewicz stwierdzil ostatnio, ze wiekszosc ludzi w Polsce zdaje sobie sprawe, ze katastrofa smolenska byla najprawdopodobniej zamachem. Od siebie dodam, ze wiekszosc z tych ktorzy zdają sobie sprawe i tak w najblizszych wyborach bedą glosowac na PO i takie dwojmyslenie jest jedynie widocznym nad powierzchnią oceanu wierzcholkiem gory lodowej zwanej katastrofą spoleczną jaka przytrafila sie Polakom poczynajac od 1944 roku.


    Pisze Pan w komentarzach:
    Jest w sieci kilka dobrych miejsc do blogowania, ale w żadnym wypadku nie można mówić o dużej, wspólnej inicjatywie.
    A szkoda, bo jej stworzenie mogłoby znacząco przełamać monopol takich postaci jak Igor Janke.

    Nie demonizowalbym Igorka, gosc nie ma zadnej sily sprawczej. Cwany matolek wyniesiony do pozycji "centroprawicowego guru" przez wielu innych pospolitych matolkow. Zeby przelamac jego monopol nalezaloby zmienic mentalnosc wspomnianej wczesniej ludnosci.
    Jestem przeciwny tworzeniu nowego "zjednoczonego blogowiska", to droga donikad. Bardzo luzna federacja, bez centralnej cenzury, strona glowna w porzadku chronologicznym, lecz nie kazdy moze zostac jej uczestnikiem. Taka strona juz jest, nazywa sie nieznudzeni.pl, a prowadzi ją Mark D. Tak mniej wiecej miala wyglądac Lista Obecnosci gdybym nie spieprzyl jej na samym poczatku i kilka razy pozniej. LO bylaby prawdopodobnie bardziej hermetyczna, ale sam nie wiem czy byloby to lepiej czy gorzej dla sprawy.

    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. viilo -

      Daleki jestem od "demonizowania" Igora Janke, bo znam doskonale profil tej postaci. Trafnie Pan zauważył, że należałoby zmienić mentalność blogerów, (szczególnie tych identyfikujących się z opozycją) by przełamać monopol dezinformacji.
      Po pięciu latach prób i usilnych starań - wiem, że taka zmiana jest niemożliwa. To dzięki opiniom tego typu odbiorców, mogą działać funkcjonariusze medialni nazywający się dziennikarzami, a wielu z nich zażywa nawet miana "prawicowych".
      Przełamanie bariery dezinformacji jest niemożliwe, jeśli w nas samych tkwi potężny czynnik destrukcji i błędu.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. "Przełamanie bariery dezinformacji jest niemożliwe, jeśli w nas samych tkwi potężny czynnik destrukcji i błędu."

      Witam,
      Ten cytat zawiera wielką prawdę lecz wymaga rozwinięcia. Zachęcam Autora do rozwinięcia tej myśli. To niezwykle ważny problem"
      pozdrawiam
      szperacz

      Usuń
    3. szperacz -

      Rozwinięcie tej myśli znajduje się w wielu moich tekstach. Wskaże tylko niektóre:
      http://bezdekretu.blogspot.com/2012/05/jaka-niezaleznosc.html
      http://bezdekretu.blogspot.com/2012/04/nas-to-nie-dotyczy.html
      http://bezdekretu.blogspot.com/2011/04/widmo-czarnego-sufitu.html

      Zapewne jest to temat, do którego warto powracać.

      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Panie Aleksandrze,
      Dziękuję za przytoczone linki.

      Całkowicie się z Panem zgadzam (w temacie "Jaka niezależność"). "Odrzucenie w całości narracji ośrodków propagandy" to jest absolutna konieczność."
      Tak. Należy o tym ciągle mówić i pisać.

      "Po co deklarować przywiązanie do patriotyzmu i śnić o wolnej Polsce - jeśli nie ma się dość siły, by w całości odrzucić narrację Obcych, a ich samych nazwać po imieniu? (..)a kto by mówił o „potrzebie dialogu” i „strategii perswazji” – jest w najlepszym wypadku wierutnym głupcem, który niczego nie pojął ze smoleńskiego memento." ("Nas to nie dotyczy")
      Pełna zgoda.
      Tylko bojkot jest alternatywą, ponieważ z notorycznymi kłamcami, nie ma dialogu. Do wyboru jest tylko forma. Ja stosuję proste hasła:
      - "nie mówcie do mnie "michnikiem" - mówcie własnymi słowami";
      - "telewizja, albo zdrowie - wybór należy do ciebie"

      Szczególne podziękowanie, należy się Panu za tekst "Widmo czarnego sufitu". Znam ten tekst, nawet go kopiowałem dla swoich. Gdy przeczytałem go teraz ponownie - muszę stwierdzić, że jest jest jeszcze bardziej aktualny, niż był w dacie powstania. Genialne są cytaty, które pan przypomina:
      - "Czy zapomniałeś o tym, że człowiek ceni sobie więcej spokój, nawet śmierć, niż swobodę wyboru w poznawaniu dobra i zła? Nie ma dlań nic bardziej kuszącego, pociągającego niż wolność sumienia, ale nie ma też nic tak męczącego, trudnego jak ona” – przypominał Dostojewski w „Braciach Karamazow”.

      Wydaje mi się, że zrozumiałem - dlaczego my czytelnicy - podchodzimy do pańskich wniosków z pewnym dystansem. Chyba nie dorośliśmy jeszcze do właściwej oceny powagi sytuacji... Tak mi się wydaje. Naiwność nas rozbraja, pozory nas oślepiają. Nie bierzemy pod uwagę, że wróg nie ma żadnych skrupułów.

      Dziękuję,
      Serdecznie pozdrawiam,
      I dużo zdrowia życzę

      szperacz

      Ps. Zaczynam dostrzegać, czego w swoich tekstach Pan nie uwzględnia. Ale o tym przy następnej okazji...

      Usuń
    5. Jako uzupełnienie do ostatniego akapitu proponuję przesłuchać wypowiedź Sławomira Cenckiewicza na konferencji "20 lat po upadku rządu Olszewskiego" ((szczególnie od 8 minuty):
      https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=T6VmGOikKt4

      szperacz

      Usuń
  14. @ Autor Gratuluję decyzji o opuszczeniu szamba. Zgadzam się, że nie warto uwiarygadniać go swoją obecnością.

    Biorąc pod uwagę odzew, jaki wywołała notka Osieckiego, oraz zawarte w nich - tak łatwo weryfikowalne - tezy, zastanawiam się, i myśl ta nie opuszcza mnie od rana, czy czasem jego wybryk nie miał na celu wywołać właśnie takiej burzy, nie miał odwrócić naszej uwagi od jakiegoś wydarzenia o wiele ważniejszego, które powinno być ukryte przed spojrzeniem opinii publicznej...z powodu braku głębokiej wiedzy i rozeznania w sprawach światowych nie jestem w stanie nawet zasugerować co to miało by być, niemniej intuicyjnie czuję, że ten wzór postępowania - burza wokół ewidentnego kłamstwa - już kiedyś był testosowany w polskiej blogosferze...przepraszam za brak konkretów, ale tak jak napisałem, intuicyjnie przeczuwam coś głębszego; mam nadzieję, że to tylko fałszywy alarm, niemniej podzielić się nie zaszkodzi, prawda? pozdrawiam Autora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominique -

      Ta decyzja dojrzewała od dawna, zatem nie została podjęta za sprawą tekstu rosyjskiego raba. Trudno w tej chwili powiedzieć, na ile autentyczna jest obecna "burza" na S24 i jak zostanie wykorzystana przez właścicieli tego miejsca. Sądzę, że nie zajdą tam żadne, znaczące zmiany. Łatwiej natomiast będzie promować niektórych "prawicowych blogerów" w rodzaju Rybitzkiego, szczurobiurowego,1maud czy wszołka - i na ich obecności budować kolejną pułapkę.
      Zwracam na to szczególną uwagę w tekście.
      Nie sądzę, by notka J.O miała odegrać rolę tematu zastępczego.
      Jest natomiast logicznym następstwem "linii programowej" forsowanej przez właścicieli S24.
      Może kiedyś warto będzie napisać więcej na ten temat.

      Pozdrawiam Pana

      Usuń
  15. Dlaczego nie pisze Pan na niezalezna.pl ?
    Szkoda wielka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z jakiej racji AS miałby tam pisać? Już mu artykułu w GP nie puścili... http://bezdekretu.blogspot.com/2012/05/jaka-niezaleznosc.html

      Usuń
    2. powinien bo to popularny portal prawicy

      Usuń
    3. LOL Odpowiem na tym samym poziomie argumentowania: nie powinien publikować u cenzorów swoich tekstów.

      PS Dlaczego uważasz, że masz prawo mówić komuś, co powinien a co nie? Jesteś komunistą?

      Usuń
    4. To zbędna wymiana zdań.
      Na niezalezna.pl publikowałem kiedyś teksty zachęcony informacją, że będzie to miejsce wolne od głupoty, wpływów lewactwa i "desantu" z NE. Zlikwidowałem konto, gdy okazało się, że publikują tam właśnie ludzie z portalu "wojskówki", a treści prezentowane na stronie niewiele odbiegają od propagandowej sieczki.
      Całkiem niedawno administrator niezalezna.pl zablokował kilka moich komentarzy, a gdy zapytałem o przyczyny, otrzymałem informację, że mogę się "poskarżyć się Sakiewiczowi, Kaczyńskiemu czy komu tylko zechcę". Zapewniam, że dość powszechnie są tam blokowane komentarze niezgodne z "oficjalną linią" lub choćby krytyczne wobec działań niektórych postaci opozycji.
      Sprawą osobną jest propagowanie wielu tematów zastępczych oraz brak sensownej refleksji w bieżących sprawach politycznych.

      Usuń
  16. Panie Aleksandrze.

    Jako stała czytelniczka Pana tekstów od dwóch lat, cieszę się, że zdecydował się Pan na ten krok. Kiedyś śledziłam S24 z zaciekawieniem, od dłuższego czasu wchodziłam tam dla wybranych blogów, a i po tak wybiórczej wizycie czułam się, jakbym wdeptywała w bagno. To, jak został potraktowany KaNo, ten ogrom pogardy i nikczemności wylewany na ludzi, których darzę ogromnym szacunkiem, przede wszystkim brak jakiejkolwiek interwencji administracji po prostu przeważył szalę.

    Dziękuję Panu za Pana blogerską i publicystyczną pracę. Z przyjemnością będę czytać Pana tutaj. Przyznam, że otworzył mi Pan oczy na wiele spraw, sprawił, że zaczęłam sama "kopać głębiej". Dziecięciem byłam gdy upadał komunizm, więc siłą rzeczy nie mogłam na własnej skórze przekonać się jak było i jak to wszystko działało. Ale przecież... komuna upadła. No właśnie...

    Serdecznie Pana pozdrawiam i dołączam pozdrowienia od mojego męża, który jest także Pana czytelnikiem.

    Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja -

      Postępowanie Igora Janke wobec pana KaNo było niegodne i nikczemne. Od początku ukrywano treści związane z efektami prac ekspertów zespołu smoleńskiego, nagłaśniając za to paszkwilanckie "polemiki" lub bełkot domorosłych "ekspertów".
      Kto z uwagą śledził rozwój zdarzeń, mógł również zauważyć, że szczególnej trosce podlegała wersja tzw. maskirowki, forsowana m.in. poprzez teksty Rolexa. Już wówczas budowano atmosferę pomocną w walce z tezami zespołu smoleńskiego.
      Bardzo Pani dziękuję za życzliwe oceny i miłe słowa.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  17. Nie znam tego salonu 24. Bylem na nim kilka razy przez kilka lat.
    Nie bardzo rozumiem, czym Pan się przejmuje ?
    Czytam Pana teksty na blogu Bez dekretu i wszystko jest w porządku.
    Jest Pan moim ulubionym i bardzo szanowanym autorem wspaniałych tekstów.
    Po co się bratać z jakimś blogiem zarządzanym przez polskich decydentów jak może Pan pisać wszędzie np. w Word Press.
    Chciałbym jeszcze raz Panu podziękować za dzisiejszy tekst.
    Czytam to jakbym sam to napisał, ale pan jest geniuszem i potrafi bardzo syntetycznie oddać to co istotne bez zbędnego gaworzenia, czego ja nie potrafię.
    Jeszcze raz :
    Jest pan geniuszem.
    Pozdrawiam

    P.S.
    Myślę ,że w Polsce wcześniej czy później będzie rozwiązanie siłowe i poleje się krew na ulicach.
    Problem w tym jak takie zamieszki będą sterowane przez obecnych reżimowych decydentów, i czy nie zakończy się to drugim okrągłym stołem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stanleypanama -

      Jest Pan wielce życzliwy w ocenie moich tekstów. Staram się jednak zachować konieczny dystans oraz pamiętać, że mądrzy ludzie ostrzegali: "Biada, gdy głowa oklaskiwanego dostanie się między dłonie oklaskujących" :)
      Serdecznie Panu dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  18. Cieszę się że podjął Pan tę decyzję. Dotarcie do publiczności będzie trudniejsze, ale fakt że wielu prawych ludzi pisało na S24 bardzo uwiarygadniało ten portal. Trudno było powiedzieć o cenzurze na S24 bo można było napotkać odpowiedź: "a Ścios?". Ten argument dziś upadł.

    Pozdrawiam

    PS. VILLO zareklamował mój projekt http://nieznudzeni.pl dziękuję. Zostało to zrobione najmniejszym z możliwych kosztem. Jestem od dawna przekonany że lista z wejściem na strony tworzone przez blogerów może z powodzeniem zastąpić blogowe portale a w przypadku ataku, strony te będą już znane czytelnikom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie Marku-

      Mój blog na S24 był wielokrotnie obiektem działań cenzorskich, o których mógłbym napisać sążnisty tekst. Jeśli Igor Janke nie odważył się go zablokować - to z pewnością nie z powodu tolerancji dla moich poglądów.
      Pański projekt http://nieznudzeni.pl oczywiście znam i cieszę się, że jest tam również agregowany mój blog.

      Pozdrawiam Pana

      Usuń
    2. Dobra decyzja Marku o odejściu radia z s24.
      A nawiazując do naszej niedawnej korespondencji uważam że będziesz miał niedługo okazje sam zobaczyć co na tym s24 będzie uznane za poprawne, a co nie.

      Usuń
  19. Tu jest przyklad pana tekstu na miom zaniedbanym blogu.
    http://stanleypanama.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Co to sie porobilo, "niewolnik", Seawolf a teraz i Pan Panie Aleksandrze rezygnuje z tego tzw. "prawicowej blogosfery". Jestem z WAMI.
    SZACUN dla wszystkich i kazdego z osobna.
    "PO czynach ich POznacie"

    tupki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tupki -

      Dobrze "się porobiło" i nie należy żałować takich decyzji.
      Bardzo dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  21. Cieszy mnie że tu tak tłumnie.

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo dobrze się stało.
    Skończy się przeszukiwanie historii w poszukiwaniu Pańskich notek (bo tak rozpoczynałem każdą wizytę na S24)!
    Nie narzekam na nadmiar czasu, muszę więc z konieczności skracać pobyt w blogosferze i ograniczyć wizyty do miejsc najwartościowszych.
    A takim miejscem jest z całą pewnością Pański blog!

    PS.
    Inicjatywa "nieznudzeni.pl" również bardzo mi odpowiada.

    Z wyrazami szacunku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaścianek -

      Uprzejmie Panu dziękuję za dobre słowo i cieszę się, że ta decyzja spotyka się ze zrozumieniem.

      Pozdrawiam

      Usuń
  23. Nie potrafię pisać tak mądrym językiem, jakim Pan pisze, ale chcę powiedzieć, że cieszę się, że trafiłam na Pańskie teksty. Mam też nadzieję, że będą się w dalszym ciągu ukazywać.
    Przeraża mnie to co się dzieje w Polsce, przeraża mnie myśl o przyszłości tego kraju i Polaków. Historia nie jest mi obca, procesy historyczne analizowałam wielokrotnie i wiem, że nie prowadzi to wszystko do niczego dobrego. Chciałabym być pewna, że za 20 lat ludzie się obudzą, ukarzą "panów" i ich sługi...ale skoro nie zrobili tego w ostatnim czasie pozornej niepodległości, to do czego będzie musiało dojść, żeby zmienili swe zdanie, dostrzegli prawdziwe zagrożenie, wroga?
    Może jestem infantylna, za mało dojrzała, ale boję się.
    Niewiedza czasami jest błogosławieństwem, ale nigdy nie może być wymówką i usprawiedliwieniem. Dlatego dziękuję za te teksty.
    Z wyrazami szacunku
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowna Pani,

      Wielu Polaków szczególnie sobie ceni łaskę niewiedzy. Jest dziś najłatwiejszym sposobem na wegetację i obejście własnego sumienia.
      Jeśli chcemy mieć cień szansy, że w naszym kraju zajdą prawdziwe zmiany - nie wolno nam akceptować takich postaw i trzeba wokół siebie tworzyć strefę "infekowania" wolną myślą. W takim zakresie, w jakim sami potrafimy. W domu, wśród bliskich, w pracy, w sieci internetowej.
      To droga "długiego marszu", ale przez najbliższe lata nie znajdziemy innej.

      Dziękuję Pani i pozdrawiam

      Usuń
  24. Panie Aleksandrze spodziewałem się takiego Pańskiego ruchu. Pozostawała odpowiedź na pytanie - kiedy on nastąpi?
    Już od pewnego czasu przestałem zaglądać do tego portalu. Jeśli czyniłem wyjątki, to głównie ze względu na Pana publikacje. Od ok. dwóch tygodni śledzę je na bieżąco na tym blogu, więc temat odwiedzin na s24 przestał mnie dotykać. Podzielam w pełni Pana opinie o tym tworze, który mieni się "niezależnym medium publicystów". Daleko mu do tej niezależności ale nie o tym chciałem napisać.
    Jest pewien nad wyraz drażliwy temat dla Janke i s24.
    Temat środków unijnych, z których finansowany był fragment funkcjonalności tego portalu. Temat tabu w wiadomym miejscu. Temat będący przyczyną eliminacji i usuwania blogów, jak chociażby Anny Mieszczanek.
    Ja nie dostrzegłem w tym co publikowała Ania aż tak "niebezpiecznych" informacji i danych, które powinny skłaniać właścicieli do tego co zrobili z jej blogiem.
    Janke dostaje białej gorączki na wszelkie tego typu publikacje.
    Zatem, czy jest w tym dofinansowaniu i sposobie wykorzystania środków unijnych, jakieś drugie dno, którego się tak obawia?
    Może warto się przyjrzeć tej sprawie i przynajmniej obiektywnie pokazać ją poza s24.
    Szczególnie teraz gdy tak wielu ludzi opuszcza tę platformę, z powodów, które tak celnie Pan wskazał w swoim poście.
    Co Pan sądzi o takim "rozliczeniu" Jankego i jego projektu?
    Czego I.Janke tak na panicznie się obawia?
    Ukłony i pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JAdaX -
      Myślę, że czeka nas rozmowa o wielu innych i znacznie ważniejszych tematach niż Igor Janke i jego działalność.
      W tekście kończącym blogowanie na S24 wyraźnie napisałem, za kogo uważam tę postać. Jeśli nawet mógłbym dodać wiele innych spostrzeżeń - uważam to za zbyteczne.
      Nadto wyznaję zasadę, że o takich sprawach nie pisze się dopiero wówczas, gdy krytyka niczym już nie grozi.
      Takie zachowanie nie tylko nie byłoby aktem odwagi, ale nie należy do zachowań godnych.

      Bardzo Panu dziękuję za cenne (i trafne)spostrzeżenia, ale nie sądzę, bym był zainteresowany "rozliczaniem" Igora Janke i jego portalu. Chciałbym jedynie, by czytelnicy S24 nigdy nie uwierzyli, że są w miejscu "niezależnym".
      Wiem też, że przyjdzie czas, gdy dokonania tego pana i wielu jego kolegów - zostaną odpowiednio docenione przez Polaków.

      Pozdrawiam Pana

      Usuń
  25. Szanowny Panie Aleksandrze!

    Jako "nawrócony" leming czytam "literaturę niezależną" dopiero od trzech lat. Tak się szczęśliwie dla mnie złożyło, że trafiłem na Pana nieomal natychmiast, więc Panu zawdzięczam, że w sensowne tory wskoczyłem od razu. Proszę tego nie rozumieć w ten sposób, że jestem łatwo manewrowalny, lecz raczej przypisać to sobie jako kolejny komplement. Po prostu - przeczytanie pańskich tekstów na początku mojej peregrynacji po "prawicowej blogosferze" jej samej (tej blogosferze) przydało w moich oczach blasku. Czytam Pana regularnie i w tym celu wchodziłem czasem na "salon". Z coraz mniejszą przyjemnością, a właściwie to od pół roku z coraz większym obrzydzeniem.
    Bardzo cieszę się z decyzji, którą Pan podjął bo szczerze mówiąc czułem się od jakiegoś czasu zdezorientowany Pana i niektórych innych blogerów tamże uczestnictwem, bo nie rozumiałem coraz bardziej celu i uzasadnienia.
    Więc za to dziękuję po pierwsze. Po drugie dziękuję za jasną i zrozumiałą analizę pewnych politycznych zdarzeń w oparciu o solidny warsztat. Po trzecie, a może od tego powinienem zacząć - dziękuję, że robi to Pan dla mnie i Polski.
    Ale w związku z tym wszystkim mam do Pana gorącą prośbę. Proszę o odrobinę wiary w to, że coś się w Polsce może udać. Zarówno prawicowa płaszczyzna wymiany myśli - niekoniecznie jako jeden portal, jak i poważne polityczne zmiany w oparciu o wybory (o ile oczywiście do takowych jeszcze dojdzie).
    Sam jestem dowodem na realną możliwość poważnej zmiany poglądów w oparciu wyłącznie o analizę informacji z mediów głównego nurtu. Nie jestem wyjątkiem - to wiem. A ile takich ludzi przybyło po 10.4.10? Ilu takich politycznych "przechrztów" będzie po E2012? Ilu w toku dalszych zdarzeń?
    Myślę, że warto wierzyć w umiarkowany sukces.
    Pańska praca na pewno jest cenna i ma sens.
    Jeszcze raz Panu za nią dziękuję
    zbyszek_em

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zbyszek_em -

      Szanowny Panie,

      Dziękuję Panu za ten komentarz, bo szczególnie cieszy mnie głos "nawróconego" - jak zechciał się Pan przedstawić.
      To dla mnie prawdziwa satysfakcja, jeśli - w jakimś ułamku - dzięki moim tekstom dokonują się takie przemiany.
      Chcę też Pana zapewnić, że nigdy nie brakowało mi wiary w możliwość pokonania zła. Gdybym choć przez chwilę utracił taką postawę - przestałbym pisać, bo nie wolno opisywać naszej rzeczywistości z pozycji zgorzkniałego kontestatora.
      Jeśli czyta Pan moje teksty, to wie Pan doskonale, że nie są to rzeczy "ku pokrzepieniu" i nigdy nie twierdziłem, że czeka nas łatwa i prosta droga. Z tego m.in. powodu moje teksty są ignorowane w niektórych środowiskach prawicowych lub nie znajdują zrozumienia.
      Uważam, że trzeba stawiać duże wymagania tym, którzy chcą tworzyć perspektywę wolnej Polski i oczekiwać od nich odwagi i twardego realizmu. Nie wolno też mamić się mrzonkami o wygranych wyborach. Im prędzej zrozumiemy grozę obecnego położenia i przystąpimy do strategii "długiego marszu" - tym mniej doznamy rozczarowań i bolesnych zawodów.
      Nie chcę zatem propagować wiary w "umiarkowany sukces". Chcę, by Polacy wiedzieli: jak pokonać przeciwnika i o jaką ojczyznę walczyć.

      Dziękuję Panu i pozdrawiam

      Usuń
  26. Komentowałem na blogu @Kataryny, który opuściłem kiedy został opanowany przez trolle. Pozostała tam grupa świetnych blogerów, która uważa, że sprawiedliwie jest aby obie strony mogły się wypowiadać. Jak pan się na to zapatruje?
    Z ogromnym szacunkiem, kłaniam się Panu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepytany - odpowiem :)
      Po pierwsze pewną informacją jest dla mnie że Kataryna dalej bloguje. [rzestałem się tym komletnie interesować i jeszcze nikt mi nie zasugerował że coś istotnego straciłem.

      Po drugie, skoro pisze Pan że ów blog został "opanowany przez trolle" to stało sie to z woli Kataryny. A jeśli "świetni blogerzy" zaakceptowali ten porządek rzeczy to w rzeczy samej: blog Kataryny jest miejscem spotkań świetnych blogerów i świetnych trolli.

      Juz rozumiem czemu nikt nie próbował nawet mnie zainteresowac tym co tam sie pisze.

      Usuń
    2. Nie bardzo wiem, o co Pan pyta. Nie czytuję Kataryny i uważam tę postać za przedstawicielkę opinii establishmentu III RP.
      Dodam, że w moim rozumieniu, nie ma żadnych "dwóch stron", a Polacy nie powinni rozmawiać o swoich sprawach z bękartami.
      Po 10 kwietnia - nie ma o czym "dyskutować".

      Pozdrawiam

      Usuń
  27. Do wszystkich Państwa. Za gościne w "salonie" podziękowało właśnie i nieporawne radio Marka Deptuły.

    http://niepoprawneradiopl.salon24.pl/422097,niepoprawne-radio-pl-pozegnanie-z-s24


    Przedsiwzięcie Igora Janke wybrało dobrze sprawdzoną metodę by przeczekać tę kompromitacje.

    Wydaje mi się że dobrze byłoby poinformować takie postaci jak np poseł Wojciechowski, moze autorów Publikacji Gazety Polskiej, iż będą pisać tam gdzie wszyscy zatykając nos - wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nurni -

      Odejście radia niepoprawne.pl - to dobra wiadomość.
      Nie sądzę jednak, by wymienione przez Ciebie osoby zrezygnowały z publikowania na S24. Przypomnę również, że w czasie, gdy było już wiadomo kto stoi za NE - publikowali tam niektórzy posłowie PiS.

      Usuń
    2. Do Ryszarda Czarneckiego nie miałem i nie będę miał żadnej sprawy. NE sledze podobnie jak wpisy pani Kataryny - czyli to niechybnie Ty Aleksandrze orientujesz się tu lepiej.

      Polecam wszystkim narzędzia takie jak twitter. Tam z grubsza wszyscy już są, narzedzie służy (ze względu na swe ograniczenia) do wymiany informacji. Jest wręcz stworzone do popularyzowania własnego przekazu.

      Rano otwieram stronę Naszego Dziennika, potem twiittera, potem pocztę, a dopiero potem wszystko inne.

      Usuń
    3. Nurni -

      Spraw z nim mieć nie musimy - jednak źle się dzieje, gdy ludzie ZCHN-u i Samoobrony zdobywają ogromny wpływ na działania opozycji.

      Nie wykluczam, że skorzystam z Twojej rekomendacji twittera.

      Usuń
  28. Serdecznie dziękuję Panu za ten tekst. Myślę, że jest on potrzebny, także mnie Pańskiemu czytelnikowi. Nie potrafię być giętki w słowie pisanym (także mówionym), więc krótko.
    Gratuluję tekstu, gratuluję decyzji. Nadal pozostaję wiernym konsumentem Pańskiej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Panu dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  29. Aleksander Ścios

    Panie Aleksandrze,

    Z radością i ulgą przyjęłam decyzję opuszczenia przez Pana niezależnego (od przyzwoitości) tzw. forum obywatelskiego, które na naszych oczach stało się tym, czym prawdopodobnie miało być w założeniu: forum propagandowym PO i jej przystawek, kamuflującym się udawanym sprzyjaniem PiS i "ludowi pisowskiemu". A faktycznie robiącym wszystko, aby rozbić - i - po Smoleńsku, przyczynić się do anihilacji patriotycznej opozycji.

    Dzisiaj jestem dumna ze sposobu, w jaki Pan ostatecznie stamtąd odchodzi. Dekonspirując nieźle zakamuflowany przyczółek destruktorów.

    Myślę, że wspólnymi siłami tych, którzy pozostali patriotami, traktującymi Polskę poważnie: jak dziedzictwo (określenie prof. Andrzeja Nowaka) - uda nam się stworzenie portalu na którym będziemy dyskutować o najważniejszych sprawach naszej ojczyzny.

    "Szańcem nam będzie" Pański blog.

    Pozdrawiam Pana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Pani Urszulo,

      Bardzo chciałbym, żeby decyzja o opuszczeniu S24 przyczyniła się do osłabienia wpływów tego portalu. I nie dlatego jakoby moje pisanie miało tak wielką wagę, ale w efekcie refleksji wzbudzonej wśród odbiorców i czytelników S24.
      Mam nadzieję, że ludzie dostrzegą - kim jest Igor Janke i podobni mu pracownicy medialni i przestaną widzieć w nich dziennikarzy.
      To podstawowa refleksja, jaką powinniśmy wynieść z zaistniałej sytuacji. Bez niej, umknie nam sens tego wydarzenia.
      Nie ma bowiem potrzeby powtarzania w nieskończoność krytycznych ocen w stosunku do takich postaci, wypominania im takich czy innych zachowań, kierowania apeli i postulatów. Trzeba przyjąć, że ci ludzie nie są tymi, za których się podają i stoją twardo po stronie obecnego reżimu. Więcej - stanowią jego główną podporę.
      O tym starałem się powiedzieć w tekście.
      Dopiero przyjęcie takiej optyki, pozwoli nam na wypracowanie mądrego (czyli realnego) stanowiska wobec całego przekazu płynącego ze strony ośrodków propagandy. Pozwoli na odrzucenie go i kierowanie uwagi na rzeczy ważne i prawdziwe - a zatem zmobilizuje do poszukiwania własnego języka i budowania własnej wizji rzeczywistości. Nie w kontrakcji do produktów owych ośrodków, ale w całkowitej obojętności na ich działalność.
      Jeśli taka refleksja się pojawi i zostanie przyjęta - jest wówczas szansa, że uda nam się tworzyć niezależne media i z roli biernych odbiorców przejść na pozycję ludzi świadomych. To pierwszy i nieodzowny warunek na drodze prowadzącej do zwycięstwa.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Święta racja, Panie Aleksandrze!

      I tak coś czuję, że jak się sami - i to szybko! - za to nie zabierzemy, będzie nam coraz trudniej znosić nikczemność otaczającego nas świata. Wraz z jego nasilającymi się atakami.

      Wprawdzie wzmiankowane ataki sięgnęły już poziomem rowu mariańskiego i np. mnie najczęściej śmieszą (i to jak!), ale "nasi", zwłaszcza ci z sejmu, chcą chyba znów masochizm uprawiać i martyrologię, wzorem....ot, choćby Wieńczysława Nieszczególnego z "Przygód Marka Piegusa" (czytał Pan?), albo bohatera mrożkowej "Monizy Clavier".

      Spojrzałam przed chwilą na wiecznie oburzoną Niezależną, którą zwę roboczo Antymichnixem, bo tam zamiast samodzielnych akcji, zwykle - opisana przez Pana - kontrakcja się odbywa, co nie wymaga żadnego wysiłku umysłowego (że o dziennikarskim nie wspomnę), wystarczy poprzestawiać znaki +/- ! Czytam tytuł "Skandaliczne zachowanie Komorowskiego" - i myślę: przecież w wykonaniu "męża Dziadzi" (to chyba Woland pierwszy tak go nazwał?) inne jest niemożliwe ex definitione więc czemu znów histeryzują?

      I wie Pan co ten niegodziwiec zrobił? OSZUKAŁ! Ha-nie-bnie :)) oszukał prezesa PIS, umawiając się z nim na rozmowę w cztery oczy w sprawie ustawy emerytalnej - a dziś się okazało, że tych "oczu" miało być znacznie więcej. Bo u namiestnika gest szeroki - pospraszał do towarzystwa wszystkie kluby parlamentarne! Do tej pory się śmieję i z kontekstu i z tego świętego oburzenia:) Przecież nie wolno się umawiać na rozmowy z osobami pokroju BK, od lat wiadomo, że oszukają, przeinaczą i wydrwią, a oni..(!!!!).. się umawiają!

      Zero kontaktów, powietrze, chyba że znów jakąś kobietę (jak panią Ewę Stankiewicz) prostactwo z PO zelży, wtedy ... cóż: nie pozostaje nic innego jak "w mordę dać". Nawet przeprosiwszy :))) ALE POTEM!

      http://www.youtube.com/watch?v=QMtfJk6EZOA

      Albo to: umawiają się z Dornem, do którego pasuje TYLKO TA piosenka:

      http://www.youtube.com/watch?v=FTcDEjWI0q0

      a więc umawiają się z D. jak z udzielnym księstwem, przed wyborami miejsce na liście mu ciepłe szykują, a ten (przeszedłszy do SP) właśnie odszczekuje się z Onetu, cytuję: "Jeśli jednak prezes PiS poniższą propozycję odrzuci wprost lub przez przemilczenie, to postaram się zrobić wszystko, by zapłacił za to polityczna cenę. A może to być cena wysoka."

      I jak tu się nie śmiać z pajaca i całej tej Commedia dell'arte???
      I jeszcze to EURO na dodatek???
      I Miro jako prezes PZPN in spe?

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Dzieją sie w ogóle bardzo ciekawe rzeczy Urszulo.
      Partia rosyjska bagatelizyje wybryk Obamy po pierwszych (zdaje sie nieprzemyslanych wypowiedziach znajomego Tomasza Turowskiego - Radosława Sikorskiego.

      Chyba uznano że poniewieranie prezydenta USA który ogłosił słynny reset, to nie jest najlepsza koncepcja z punktu widzenia stronnictwa rosyjskiego.

      O ile bwam czasem pełen rezerwy wobec stanowiska Jarosława Kaczyńskiego to tu uważam że jego stanowczy głos był nie tylko słuszny, ale i bardzo w tempo. To sprawa w której Polska moze tylko wygrać.

      Usuń
    4. Czytałem.
      Swego czasu popadłem w publiczny konflikt z Autorem tego bloga i nasze drogi sie rozstały ze wzgledu na diametralnie rózne optyki oceny państwa Izrael.
      !0 kwietnia 2010 okazało sie że to nie owe pąństwo jest problemem, nie jest zadnym problemem całkiem proizraelska polityka poległego w Smoleńsku prezydenta RP. W tym sensie czas przyznał Aleksandrowi - a nie mi - racje.

      napisze tak:

      Działamy od zawsze w warunkach bardzo trudnych. Los państwa Iran począł mnie po 10 kwietnia obchodzić mniej niz srednio, gdyz przypadkiem państwo to jest wspierane przez kraj który dokonał zamachu na moja Ojczyzne.

      Tu trzeba dokonać pewnych wyborów i prawdziwą zgroza dla mnie było to ze opcja przedstawiająca sie jako polska owego wyboru też dokonała. Okazała sie w 90 procentach opcja stojaca na straży interesów rosyjskich.

      Usuń
    5. Pani Urszulo,

      Wygląda na to, że czeka nas czas zabaw i rozrywki, a według ludzi opozycji - nawet "narodowego święta". Już dziś wiadomo, że zapewnią ją nam tzw. kibice z Rosji, przybywając na turniej piłki kopanej w koszulkach z sierpem i młotem.
      Ta ludyczna ornamentyka ma nam przypominać o chwalebnej przeszłości polsko-rosyjskich stosunków i zapowiadać ich świetlaną kontynuację.
      Jeśli kto miałby wątpliwości - czyim terytorium jest III RP, powinien przeczytać odpowiedź rzecznika MSZ na groźby ruskich "kibiców" i posłuchać zapewnień tzw. ekspertów prawa, którzy zapewniają kremlowskich przyjaciół, że w III RP symbole rolniczo-robotnicze nie są zakazane.
      Niejaki Mutko, ichniejszy minister sportu wyznał otwarcie: "Najpierw im się nie podobało, w jakim hotelu zamieszkamy, choć wybraliśmy ten hotel z katalogu rekomendowanego przez UEFA dla reprezentacji narodowych. Teraz otrzymujemy ostrzeżenia, że na terytorium Polski obowiązuje ustawa o zakazie radzieckiej symboliki. Nie wiem jeszcze, czy taka ustawa rzeczywiście jest lub nie".
      Słusznie prawi Mutko, bo co towarzysza - kibica, delegowanego na obszar III RP przez macierzysty wydział FSB, może obchodzić polska ustawa zakazująca propagowania symboli bandytów?
      Nie po to przecież płk Putin wybił w Smoleńsku polskich patriotów, by jakiś nieżyciowy przepis krępował inwencje rosyjskiej młodzieży podczas występów w priwislinskim kraju.

      Pozdrawiam Panią - w przekonaniu, że zabawa dopiero się zaczyna.

      Usuń
  30. Witam w "strefie wolnego słowa" drogi Panie Aleksandrze :) Jestem właśnie na etapie przenoszenia moich notek z S24 na nowy adres:

    http://legionnairepoland.blogspot.com/

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. legionnaire -

      Prowadzę ten blog od 2007 roku. Powstał wraz z blogem na S24. Trudno też powiedzieć, bym kiedykolwiek opuszczał strefę wolnego słowa.
      Przeniesienie notek z S24 to dobry pomysł.

      Pozdrawiam Pana

      Usuń
    2. Witam :) bo to ja zagościłem właśnie w "strefie wolnego słowa" źle się wyraziłem w zamieszaniu :)

      ukłony

      Usuń
  31. 1. Nie umiem dobrze pisać. Dorywczo czytuję. Poszukuję miejsca gdzie znajdę wielu ludzi dających odtrutkę od panującego matrixu – takich jakich spotkałem na S24. Nie mam dużo czasu by szukać „sprawdzonego” miejsca. Czytywałem S24 od roku. Przestaję.
    2. Pod Oświadczeniem KaNo na S24 napisałem:
    „Dokąd uciekać?
    S24 ma pewna przewagę, że tak powiem >>techniczną<< nad innymi znanymi mi stronami. Jest przejrzysty i wygodny w obsłudze. Ale to co się wyprawia na SG od kilku miesięcy jest czytelną zmianą niezależnej linii. Naprawdę to wyczuwam.
    Salon24 staje się coraz gorszy.
    Szukam innego źródła niezależnej, krytycznej, niepodległościowej myśli.

    niezalezna.pl, wpolityce.pl, stefczyk.info, nie wiem co jeszcze – nie mają jeszcze odpowiedniej siły przyciągania, wg mnie muszą popracować nad formą

    Kiedy w końcu wyklaruje się dobre forum konkurencyjne dla Salonu 24?

    Co polecacie?
    MARCINIS 047 | 29.05.2012 21:42”

    3. Co Pan ma do Nowego Ekranu? To tam pojawiły się najbardziej demaskujące relacje z akcji policji 11.11.11.
    4. Na S24 czytywałem Rolexa. Bardzo mi odpowiada. Dlaczego jego też Pan atakuje? Bo nie wyklucza maskirowki? Ja też nie – w takiej lub innej formie.
    5. Problem braku odpowiedniej prawicowej platformy do wymiany myśli to wg mnie w dużej mierze problem techniczno-organizacyjny. Nie znam się na tym ale może narzędzie „vBulletin” byłoby dobre do stworzenia takiego miejsca. Ten blogspot się do tego nie nadaje, brak odpowiedniego, przyjaznego „interfejsu” (nawet ta rozwijalna lista „Komentarz jako” to jakiś koszmar). Trzeba coś stworzyć. Portal potrzebny od zaraz. Choćby dla uchodźców z S24.

    Pozdrawiam. Dziękuję za Pańskie teksty.

    marcinis

    OdpowiedzUsuń
  32. marcinis -

    By dowiedzieć się na temat NE musiałby Pan przeczytać choćby te teksty:
    http://cogito.salon24.pl/303129,kto-buduje-trzecia-sile
    http://cogito.salon24.pl/305425,trzecia-sila-droga-donikad
    http://cogito.salon24.pl/306926,kres-trzeciej-drogi
    http://cogito.salon24.pl/312186,nowy-ekran-stare-metody

    Nie jest prawdą, bym kiedykolwiek "atakował" Rolexa - choć bloger ten zasługiwał na bardzo mocne słowa. Tzw. maskirowka jest zaś totalną brednią, nagłaśnianą w ramach "propagandowej prewencji" - wymierzonej w zespół parlamentarny PiS.
    Jeśli uważa Pan, że doszło do takiego "ataku" - proszę o cytaty. Najwyraźniej nie rozróżnia Pan form wypowiedzi.

    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. All,

    https://twitter.com/#!/SciosBezdekretu

    OdpowiedzUsuń
  34. Panie Aleksandrze,
    pięknie opisał wielkie zdziwienie dzisiejszy news w ND :
    ,,- Pierwsze, co sobie pomyślałem, to to, że niemożliwe jest, by samolot, spadając, jak twierdzono, z wysokości 20 metrów, z prędkością około 250 km/h, rozpadł się w ten sposób. To jest niemożliwe. Niemożliwe to znaczy niezgodne z prawami fizyki. Niemożliwe! Jest zupełnie niewyobrażalne, by samolot, spadając z wysokości 20 metrów, rozbił się na tyle części. Od razu podejrzewałem, że okoliczności musiały być jakieś inne, niż podawano.''

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120531&typ=po&id=po25.txt

    Powiem więcej, nie mogę doczekać się zapowiadanej przez pana Antoniego symulacji tzw. odwrotnego rozpadu części samolotu. Otóż stanowi to niebywały problem w przypadku każdej dowolnie zakładanej teorii pojawienia się samolotu od momentu zanotowanego w FMS jako momentu tzw zamrożenia pamięci do momentu rozlokowania części wraku. Brak dalszych dywagacji na ten temat nie mieści się w głowach nawet tak bardzo uznanych fizyko-mechaników. Powiem tylko tyle, że taka symulacja nigdy nie powstanie ze względu na obawę przed absolutnym ośmieszeniem głoszącego takową teorię, czego dowodem jest jej brak. Brak zasad fizyki jest dowodem w innej sprawie. Zobaczymy jakie są to dowody i jakie sprawy, ale nie przed tzw zamknięciem sprawy oficjalnie. Każdy ma oczy i może to stwierdzić, kwestia milczenia jest w tym przypadku znamienna.

    OdpowiedzUsuń
  35. Panie Aleksandrze,
    Bardzo dziekuję za decyzję opuszczenia S24. Od początku czytam Pana teksty na tym blogu ale czasem chciałem zapoznać sie z komentarzami i wtedy byłem zmuszony do wizyty na S24 co wielce mnie irytowało. Teraz mamy wszystko w jednym miejscu i za to dzięki. Proponuję tylko zastosowanie mechanizmu blokowania trolli itp. funkcjonariuszy.
    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  36. Krzysztof Wyszkowski
    "Dlaczego obecny prezydent USA uważa, że Żydzi byli mordowani w „polskich obozach śmierci”? Ponieważ jest wyrazicielem opinii środowiska gardzącego Polakami i traktującego Polskę, jako przedmiot przetargu w grze o inne interesy.
    Ale współwinni są także ci Polacy, którzy z pogardy wobec ojczyzny uczynili zawód i źródło profitów. Tacy, jak Aleksander Kwaśniewski, proponujący, żeby medal dla Jana Karskiego odebrał Elie Wiesel, autor słów: „Nie jest to zwykły przypadek, że obozy największej zagłady powstały u nich, w Polsce, a nie gdzie indziej.” Tacy, jak Adam Michnik, promujący amerykański antypolonizm Jana Grossa. Również tacy, jak Donald Tusk, który wierny swojej dewizie „polskość to nienormalność”, wysyła do Waszyngtonu byłego funkcjonariusza PRL zamiast – jak się należało – najbliższego członka rodziny Karskiego – Kozieleckiego, czyli mieszkająca w Gdańsku jego bratanicę i córkę chrzestną dr Wiesławę Kozielewską-Trzaska.
    Dlaczego medal miał odebrać Wiesel, a odbierał Daniel Rotfeld? Bo są ofiarami Zagłady? To stosunek do Polski się nie liczy? Można Polskę oczerniać, można być rejestrowanym w SB pod pseudonimem „Serb” i nadal być bardziej odpowiednim do reprezentowania Polski niż polscy patrioci? Tak, to nie jest błąd Tuska, Sikorskiego, Komorowskiego. To jest metoda.
    Rotfeld wobec Amerykanów milczał tak samo, jak milczał wobec Rosjan, gdy propaganda oskarżała Polskę o wywołanie II wojny światowej. Milczał, bo obamowskie widmo „polskich obozów śmierci” jest elementem tej samej narracji co putinowskie kłamstwa, a Putina Tusk i Komorowski nie ośmielą się skrytykować. Przewodniczący państwowej polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych nadał się na wysłannika Tuska do Białego Domu, bo milczał w sprawie katastrofy w Smoleńsku. Zmilczał opluwanie Polski przez generał Anodinę, to i zmilczał policzek od Obamy. /.../

    (Całość ukaże się 6 czerwca 2011 r. w tygodniku "Gazeta Polska")

    OdpowiedzUsuń
  37. nurni -

    Skorzystałem jedynie z Twojej rady :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Polaczok -

    Konstrukcja tego kłamstwa świadczy, że sowieccy specjaliści od dezinformacji nie mają nazbyt wysokiego mniemania o Polakach.
    Prawa fizyki zastąpiono prawem do nienawiści - podstawowym atrybutem wszystkich wyznawców PO.

    OdpowiedzUsuń
  39. Anonimowy A -

    Zapewniam, że podobnie jak na S24 - agentura i trolle nie będą miały prawa wstępu.

    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. witam w "nowym" miejscu, wyglada na to, ze s24 zaczyna p.Janke "zdychac" , to jego wybor, jesli nie widzi agonii na s24, bede tu zagladac
    pozrawiam
    wawa

    OdpowiedzUsuń
  41. http://niezalezna.pl/29184-kliknij-zmus-obame-do-przeproszenia-polakow

    OdpowiedzUsuń
  42. Dobry wieczór, Panie Aleksandrze,

    Wpisuję komentarz na końcu, a nie pod Pańską wczorajszą odpowiedzią dla mnie, bo wczoraj było wczoraj, a dzisiaj jest dzisiaj i to cofające "gniazdowanie" komentarzy doprowadza mnie do szału!

    Zgadzam się z p. Marcinisem, który pisał o przewadze technicznej S24, dotyczącej przejrzystości i łatwości obsługi. Tutaj jest mnóstwo - jak je nazwałam - "ułatwiających utrudnień", a "gniazdowanie" postawiłabym na pierwszym miejscu. Komentarze powinny być - jak tam - wpisywane kolejno, także Pańskie odpowiedzi (nawet jeśli odpowiada Pan hurtem, nie na żywo), tak jest o wiele prościej i wbrew pozorom - czytelniej! Inaczej nie sposób śledzić porwanych wątków przy wielu komentarzach. Proszę to rozważyć. :)

    A teraz parę uwag dotyczących wysłanników Putina, którzy przybędą do nas na gościnne występy, w charakterze tzw. rosyjskich kibiców. Występy ufundowała Jewo FSB-esznost' (darmowe koleje i przeloty do Warszawy) zapewne za dobre sprawowanie. Zgadzam się, że niechybnie rozerwą nas do rozpuku przy naszym narodowym, nieprawdaż, święcie, tym bardziej że i oni będą mieli swoje, 12 czerwca. Stosunkowo niedawno dowiedziałam się, że to ich jest związane z tzw. obaleniem komunizmu i upadkiem sowietów - dlatego pewnie kibice mają być przyozdobieni sierpami i młotami. Widać w neo-sowietach (zwanych oficjalnie Rosiją) schizofrenia jeszcze większa niż u nas, nie sądzi Pan?

    Ze Stefczyk. Info przytaczam opinię Wiesława Johanna, byłego sędziego Trybunału Konstytucyjnego: "Jeśli Rosjanie będą promować swoją drużynę przez promocję symboli komunistycznych, które są w Polsce zakazane, to policja powinna wkraczać, kibiców „zwijać”, symbole rekwirować ".
    Ponieważ tak być powinno, gdyby ktokolwiek z waadzy przejmował się Konstytucją, wiemy, że będzie dokładnie na opak. Zgodnym chórem zapowiadają to już ministry od sportu i zagranicy.

    A tymczasem ustawa emerytalna przyklepana, protestów nie ma, ludzie się "wyprotestowali", zresztą za chwilę narodowe święto piłki nożnej, trwające miesiąc, potem olimpiada, a potem ludzie zapomną. Pięknie to rozegrano!

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  43. PS. Po co Panu ten Twitter?
    Po otwarciu linka czytam: "Dołącz do nas już dziś i śledź @SciosBezdekretu". Do kogo mam dołączyć i dlaczego mam Pana śledzić? Nigdy nikogo nie śledziłam i nie zamierzam tego robić.
    To jakaś plotkarnia (in. magiel) chyba? Wygląda niepoważnie!

    OdpowiedzUsuń
  44. Urszulo - to jest idealny słup ogłoszeniowy.
    W tej chwili wpisy Aleksandra śledzi juz 150 osób. A mineło ledwie 24 godziny.

    Ile osób jest Pani w stanie poinformowac o nowej notce Gospodarza? Ja troche wiecej niz 500. Za pomoca około 50 znaków.

    Prosze się nie lękać nowych technologii :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nurni

    Ależ ja się wcale nie lękam nowych technologii.
    Ja ich po prostu - jako wzorcowa konserwatystka - szczerze nie znoszę :) I skąd Pan wie, ze Ci "śledzący" od razu rzucają się czytać
    p. Ściosa? Wg mnie łykają jeszcze jeden szum informacyjny, bo bez szumu i wrzasku żyć już nie potrafią!

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze brac przyklad ze "wzorowego konserwatysty" Ronalda Reagana, ktory 30 lat temu zainicjowal program gwiezdnych wojen (SDI) proponujac w nim tak zaawansowane technologie, ze ocenano wtedy w Ameryce, ze potrzeba 10 lat badan by ocenic czy takie technologie bedą w przyszlosci mozliwe. Mial wizje redefiniujac amerykanską strategie wojenną.

      Poszukujemy wizjonerow.

      Usuń
    2. Drogi Panie ViiLO,

      Od wizji to tu jest Pan Ścios.
      Ja ledwie "komentarz wydolę":)
      Ale Reagana też lubię.
      Tylko proszę popatrzeć jak szybko
      roztrwoniono jego dorobek...

      vanitas vanitatum, et omnia vanitas

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  46. To działa chyba trochę inaczej.
    Na pewno nie przeczyta ten kto nawet nie wie..

    "Pan nam nie robi zadnej łaski panie Janke" - napisał kiedys Marek Dabrowski. Obieg informacji o wszelkich nowych notkach Marka działa idealnie.

    Ostatnie ekspertyzy naszych ekspertów pojawiały sie juz tam gdzie Janke jest nikomu do niczego niepotrzebny. A lud czytał bo "dowiadywał się".
    To wszystko:)

    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w tym sporo racji, jednak myślę, że jeśli ktoś nie chce się dowiedzieć, temu żadne twittery nie pomogą, a jak chce - wpisze bezdekretu w wyszukiwarkę i gotowe.

      A potem ustawi sobie RSS.:)

      Pozdrawiam

      Usuń
  47. Nurni pomóż!
    Dzisiaj ja jestem i-cofniety, znajduje w guglach zbyt wielu Markow Dabrowskich, a w twitetrze jakies smieci!
    "Pan nam nie robi zadnej łaski panie Janke" musialo tez byc siedmiokrotnie zakopane przez idola stadnego blogowania.
    Jestem bezradny!

    OdpowiedzUsuń
  48. http://mdabrowski.salon24.pl/405201,panie-janke

    OdpowiedzUsuń
  49. Za Niezależna.pl

    WRACAJĄ KONTROLE NA GRANICACH!

    Na czas Euro 2012 zostanie przywrócona kontrola na wewnętrznej granicy Unii Europejskiej.
    MSW zapewnia, że nie będzie "uciążliwa". Czas pokaże jak będzie w praktyce. Raptem kilka dni temu, 90-letni weterani AK zostali przez polską straż graniczną potraktowani jak...bandyci.

    Granice zostaną zamknięte w nocy z niedzieli na poniedziałek, 4 czerwca. Działania kontrolne będą prowadzone na wewnętrznej granicy Unii Europejskiej z: Niemcami, Słowacją, Czechami i Litwą, a także w portach i na lotniskach, w określonych dniach i godzinach, w wybranych miejscach na trasach przecinających granicę.

    Tymczasowa kontrola graniczna realizowana będzie w oparciu o mobilne patrole Straży Granicznej, wykorzystujące pojazdy specjalistyczne tzw. schengenbusy. Są one wyposażone w przenośne urządzenia z dostępem do baz danych, urządzenia do weryfikacji autentyczności dokumentów, urządzenia do identyfikacji narkotyków oraz urządzenia do kontroli radiometrycznej.

    ===

    Szengenbusy /za nazwę należy się rok w kamieniołomach/... pewnie nas już nie opuszczą?

    OdpowiedzUsuń
  50. Przepisuję z bloga ViiLO:

    Musi być pielgrzymka!


    Napisalem dzis drugi supertajny list do tego Osamy. Ządam od niego by natychmiast na kolanach udal sie w pielgrzymke pokutną z Waszyngtonu na Jasną Gore i tam pod Obrazem, w swietle kamer, w obecnosci Narodu, Duchowienstwa i Najwyzszych Czynnikow Panstwowych przepraszal i kajal sie nie krocej niz 20 minut za potworną zbrodnie jaką popelnil na Polskim Narodzie, a nastepnie przystapil do Spowiedzi i Komunii Swietej, a za pokute zniosl obowiazek wizowy dla Polakow i splacil wszystkie polskie dlugi, ament.

    ===

    :)))

    OdpowiedzUsuń
  51. @ Aleksander Ścios: "Wszystkim Państwu serdecznie dziękuję za odwiedziny i wspólne rozmowy. Za wielką życzliwość i wsparcie, których doświadczałem tu przez pięć lat blogowania."

    - Na pewno nie dorównuję Panu "w pisaniu", chyba za karę, "zbanowano mnie już po miesiącu - prawdopodobnie za "treści (nie) poprawne".
    Dodam tylko, że czytałem na Salon24.pl opinie, że jeśliby Pan przestał tam pisać (i jeszcze kilku takich), nie byłoby tam czego szukać.

    Jeśli zrobiono z Pana kontem, to co z moim - niech Pan tam pisze. W moim przypadku, pomimo pół-blokady konta, po tylko miesięcznej tam obecności, "przybyło" ponad 10 000 odwiedzin przez miesiąc. Pan jest tam na tyle znany, że to będzie wielokrotnie więcej.

    Drugi powód - tam się kreuje opinię - bo tam jest "traffic".

    Pozdrawiam
    Kacpro zablokowany

    BLOG*: http://kacpro.salon24.pl/422011,kryzys-kontrolowany-przelew-krwi-schetyna-premierem
    BLOG*: http://kacpro.salon24.pl/400351,leszek-szymowski-zamach-smolenski
    BLOG*: http://kacpro.salon24.pl/406761,jak-komorowski-na-finiszu-belweder-zdobyl

    * Aby otworzyć ten link musisz się zalogować do swojego konta w Salon24.pl i włączyć "Pokaż wszystkie treści w salon24.pl”- w - "Ustawieniach konta”. - Dostęp do blogu utrudniono. Cenzura?

    OdpowiedzUsuń
  52. Właściwie od samego POczątku POwstania Salonu24 było jasne ze jest to UB-ecka inwestycja. Pozostaje pytanie czy za złotówki, ruble, euro czy dolary.
    Wszelkie analizy skupiają się na diagnozach, które już dla każdego są znane. Blogerzy powinni zacząć serwować terapie. Poniżej propozycja z serwisu Obywatelskie nieposłuszeństwo.

    Manifest 2012

    10 kroków do wolności


    1. Zdecyduj, że od dzisiaj nie chcesz już być niewolnikiem i przestań się bać

    2. Bądź nieposłuszny wobec władzy, która Cie gnębi, wykorzystuje i okrada

    3. Uwierz, że możemy zwyciężyć i rozpocznij współpracę z innymi, którzy myślą podobnie

    4. Przerwij współpracę z Systemem i zacznij "sypać piach" w jego tryby

    5. Edukuj siebie i innych, wskaż im drogę

    6. Wobec przywódców i organizacji stosuj zasadę ograniczonego zaufania, wyznaczaj im zadania i sprawdzaj

    7. Wyznaczaj sobie nowe cele, nie spoczywaj na laurach i wspieraj się modlitwą

    8. Rozlicz twórców, beneficjentów i aktywistów Systemu

    9. Gdy zwyciężycie bądź czujny bo zwycięstwo nigdy nie będzie ostateczne

    10. Wyrusz dzisiaj i postaw pierwszy krok

    Manifest z serwisu Obywatelskie nieposłuszeństwo (zał. 1999 r.) - http://www.obnie.info
    1.01.2012 r.

    OdpowiedzUsuń
  53. ja już jakiś czas temu pożegnałam się z tymi propagandzistami z salonu24.Tam występują wynajęci klakierzy i biją głupotami jak w pusty bęben.Szkoda czasu.Niech w swoim kręgu wędzą się i kopcą.
    moherowy beret

    OdpowiedzUsuń