Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

piątek, 1 października 2010

„NOWA POLSKA”


„Trzeba mieć nadzieję, że po 21 października 2007 roku – następcy Koalicji rządzącej Polską – posiądą zgoła odmienny sposób „słuchania Rodaków”, w tym: Oficerów Służb Specjalnych – z Przedstawicielami Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego włącznie oraz byłych Funkcjonariuszy Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI) – pisał (pisownia oryg.) w 2009 roku ppłk dypl. w st. spocz. dr. Mikołaj Szczepan „Kruk” Ociosany w nr.5. Biuletynu „Chłodnym okiem” Stowarzyszenia Pro Milito, zrzeszającego byłych oficerów LWP i WSI. Współorganizator stowarzyszenia gen. Marek Dukaczewski dwa lata później powołał kolejną organizację weteranów WSI o nazwie „Sowa”.
Wiemy, że wyrażona przez ppłk „Kruka” nadzieja nie była płonna. Rząd Donalda Tuska za swój priorytet przyjął reaktywację wpływów WSI i już na początku 2008 roku sprawie tej poświęcił nowelizację ustawy o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Również nominacja gen. Janusza Bojarskiego (byłego szefa WSI) na stanowisko dyrektora Departamentu Kadr MON potwierdzała intencje grupy rządzącej. W „liście otwartym” byłych szefów WSI opublikowanym w roku 2008 napisano:
„Postulujemy prześledzenie procesu likwidacji i weryfikacji służb pod kątem popełnionych w jego trakcie nieprawidłowości i przypadków łamanie prawa. [...] Apelujemy również o przywrócenie godności, z której odarto żołnierzy i pracowników WSI oraz osoby udzielające służbom pomocy. Osoby te, postępując zgodnie z prawem, służyły Polsce, niejednokrotnie z narażeniem życia i zdrowia. Odebrano im honor i potraktowano jak przestępców.”
Przez następne miesiące ludzie byłych WSI poszerzali zakres wpływów, formułując otwarcie postulaty zmierzające do podważenia procesu weryfikacji kadr. Znajdziemy ich także w bliskim otoczeniu ówczesnego marszałka Komorowskiego, jako inspiratorów kombinacji operacyjnej skierowanej przeciwko Komisji Weryfikacyjnej WSI, znanej jako „afera marszałkowa”.
Sprzyjający reaktywacji klimat sprawił, że na początku 2010 roku powołano stowarzyszenie SOWA, stawiające sobie za cel „integrację środowiska i przywrócenie dobrego imienia WSI”.
Niemal w tym samym czasie, z nieznanych do końca przyczyn z ubiegania o prezydenturę zrezygnował Donald Tusk, a grupa rządząca wystawiła kandydaturę Bronisława Komorowskiego.
Nie można nie dostrzec, że od tego momentu nastąpił wzrost aktywności środowiska WSI, a przewodniczący „Sowy” gen. Dukaczewski publicznie zadeklarował poparcie dla kandydata PO.
Jednak datą przełomową w działalności byłych oficerów wojskowych służb był bez wątpienia 10 kwietnia. Z chwilą śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – depozytariusza aneksu do Raportu z Weryfikacji WSI – mobilizacja tego środowiska nabrała determinacji i rozmachu.
Tylko w kwietniu członkowie stowarzyszenia spotkali się dwukrotnie: przed katastrofą - w dniu 1.04 na „uroczystym spotkaniu” z gen. Markiem Dukaczewskim i po – w dniu 24 kwietnia na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Członków Stowarzyszenia SOWA. Wkrótce też nastąpiły zdarzenia niezwykle korzystne dla tego środowiska.
19 czerwca "Rzeczpospolita" informowała, że generał Janusz Bojarski może zostać polskim przedstawicielem przy NATO i UE, a dwa dni później - 21 czerwca wojskowa prokuratura umorzyła śledztwo ws. związków szefów WSI z nielegalnym handlem bronią z lat 90. W 2006 r. zarzuty korupcyjnego przekroczenia obowiązków służbowych postawiono dwóm byłym szefom WSI gen. Konstantemu Malejczykowi i kontradmirałowi Kazimierzowi Głowackiemu. Obu groziło do 10 lat więzienia. Rzecznik prokuratury płk Ireneusz Szeląg poinformował obecnie, że sprawa umorzenia ma charakter ściśle tajny i nie może podać żadnych szczegółów.
Ludzi WSI nie zabrakło w gronie tzw. ekspertów, komentujących okoliczności tragedii smoleńskiej. Według gazety "Nasz Dziennik", brylujący w mediach mjr. Michał Fiszer to były funkcjonariusz WSI. Związki z tą służbą miał także prezes Agencji Lotniczej Altair Tomasz Hypki , który na podstawie rosyjskich przekazów wydał werdykt, iż „załoga Tu-154 zachowała się kompletnie nieodpowiedzialnie”. Również sam gen. Dukaczewski uważa, że rosyjskie śledztwo prowadzone jest prawidłowo i twierdzi:„nie ma podstaw, aby wątpić w wiarygodność działań Rosjan, nie ma też potrzeby używania służb, dlatego że poziom zaufania w tej konkretnej sprawie jest na tyle wysoki, że można pytać o wszystko”.
Jedną z pierwszych decyzji nowego prezydenta było zlecenie Biuru Bezpieczeństwa Narodowego przygotowania zmian systemowych przeobrażających wojskowe służby specjalne – SKW i SWW. W przygotowywanych przez BBN dokumentach jest mowa o gruntownej przebudowie służb wojskowych i cywilnych, w taki sposób, by najważniejsze funkcje mogli pełnić w nich ludzie zaakceptowani przez Komorowskiego.
Troskę o środowisko WSI wykazała również nowa Rzeczniczka Praw Obywatelskich, gdy natychmiast po wyborze skierowała do ministra Obrony Narodowej wystąpienie „w sprawie problemów powstałych w wyniku wejścia w życie przepisów ustawy likwidującej Wojskowe Służby Informacyjne”.
Jednocześnie RPO zwróciła się do MON o udzielenie informacji na temat stanu prac legislacyjnych, mających na celu wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 czerwca 2008 r. Rzecznik napisała, że „osoby, które uważają, iż Raport zawierał nieprawdziwe informacje na temat ich działalności w ramach WSI i uważają że zostały publikacją pokrzywdzone, domagają się sporządzenia uzupełnienia Raportu.”
„Skrzywdzeni” Raportem z Weryfikacji WSI byli oficerowie tej służby zdają się doskonale wiedzieć, że nastał czas „powrotu do Nowej Polski” – jak wieścił ppłk. „Kruk” Ociosany. Ich obecna aktywność przybiera bardzo konkretną postać.
31 sierpnia br. stowarzyszenie SOWA złożyło do Prokuratury Rejonowej zawiadomienie o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej powołanej mocą ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. - Przepisy wprowadzające ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego”. Jednocześnie, w tym samym dniu wystąpiono do Rzecznika Praw Obywatelskich i Prezesa Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Polsce z prośbami o objęcie „zakresem ich możliwego działania spraw w obszarze zmierzającym do naprawy niezgodnego z Konstytucją RP prawa wskazanego przez Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 27 czerwca 2008 r. sygn. akt K 51/07* oraz zmierzającym do wyjaśnienia przyczyn pozostawania w bezczynności organów państwa względem sporządzenia uzupełnienia Raportu”.
21 września „Sowa” złożyła do prokuratury „pismo procesowe zawiadamiającego” nawiązujące do zawiadomienia z dnia 31.08. w którym zawarto „opis poszczególnych przestępczych zachowań osoby podejrzanej. Opis zawiera kolejną stronę raportu, wskazanie nieprawdziwego zapisu oraz stanowisko zawiadamiającego uzasadniające nieprawdziwość tegoż zapisu.”
Skierowano również informacje do Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego płk Janusza Noska „ o ujawnieniu nowych informacji i okoliczności, które wpływają na treść Raportu o działaniach żołnierzy i pracowników WSI (…) z jednoczesna prośbą o uwzględnienie w toku działań SKW naszej informacji oraz stosownie do zapisu art. 70d, ust. 2 ustawy - Przepisy wprowadzające (…) sporządzenie uzupełnienia Raportu.”
Działania te wyraźnie wskazują, że intencją środowiska WSI jest podważenie procesu likwidacji i weryfikacji służby oraz dążenie do przygotowanie takiego „uzupełnienia Raportu”, by zdezawuować negatywne treści zawarte w Raporcie z Weryfikacji - sporządzonym przez Antoniego Macierewicza w roku 2007. Warto przypomnieć, że Macierewicz wygrał wszystkie procesy sądowe wytoczone mu przez „pokrzywdzonych”, choć każdy z nich był wspierany i monitorowany przez Fundację Helsińską – żywo zainteresowaną losem agentów i oficerów WSI. Zakwestionowanie tez zawartych w Raporcie miałoby znaczenie nie tylko propagandowe, ale przede wszystkim służyłoby uzasadnieniu przyszłych decyzji legislacyjnych zmierzających do pełnej reaktywacji wpływów Wojskowych Służb Informacyjnych oraz dałoby podstawę do przeprowadzenia zasadniczej rozprawy z opozycją, co w obecnej sytuacji wydaje się wspólnym priorytetem grupy rządzącej i środowiska byłych WSI.
Złożenie zawiadomienia do prokuratury przeciwko przewodniczącemu zespołu parlamentarnego PiS ds. zbadania katastrofy smoleńskiej, mogłoby również okazać się korzystne dla osób zainteresowanych ukryciem prawdy o kwietniowej tragedii. Jeśli prokuratura podejmie w tej sprawie śledztwo, utrudni to prace zespołu, bowiem fakt ten zostanie natychmiast wykorzystany medialnie przeciwko Antoniemu Macierewiczowi.
Cytowany już na wstępie ppłk. „Kruk” Ociosany w Biuletynie Pro Milito z 2009 roku pisał do oficerów WSI: „Tylko roztropnie Panowie, tylko z umiarem… Wyhamujcie w sobie, Bracia Oficerowie, lwią bezkarność.[...] Będą zmiany ! Wracajcie do „Nowej Polski” , która na Was czeka. Wracajcie.”
Wiele wskazuje, że ów „powrót do Nowej Polski” - przyspieszony tragedią z 10 kwietnia- przypomni nam czasy, które nigdy miały nie wrócić.


Artykuł opublikowany w Gazecie Warszawskiej.

4 komentarze:

  1. Trudno nie znalesc teraz zwiazku miedzy umarzaniem sledztw w sprawach korupcji bylych szefow WSI czy skandalicznie substandardowym "sledztwem" w sprawie Smolenska, a wplywami tego srodowiska.

    Cala POlszewicka administracja dziala nad "chwalebnym" dzielem wprowadzenia agentury na lze salony (zmiana ustawy o Kontwywiadzie, powolanie Bojarskiego na szefa kadr MON, pierwsze akcje Rzecznika Praw Obywatelskich?!).

    Patrzac na potencjalna strukture wewnetrzna przygotowan Pulapki Smolenskiej, nalezy typowac, ze to srodowisko WSI koordynowalo przebieg "akcji" z partnerami zewnetrznymi, ale takze dostarczylo samej koncepcji, a moze nawet krytycznej logistyki.

    Bo jakze inaczej wytlumaczyc zagadkowo skorelowana w czasie "troske i wdziecznosc" POlszewickiej "wladzy" dla tego srodowiska?

    Zwieraja szeregi dla utrzymania rzadow czy to przez wzajemny szantaz, czy zaleznosc. To nie nowa jakosc w naszej polityce, nie nowi ludzie.

    Pozdrawiam cieplo,
    zoom

    OdpowiedzUsuń
  2. @ zoom - Związek pomiędzy powołaniem "Sowy", a wystawieniem kandydatury Bronisława K. był widoczny już wcześniej. Pisałem o tym w tekście "Kandydat Komorowski", w czasie, gdy niewiele osób chciało dojrzeć logikę pewnych zdarzeń.
    Jeśli ludzi związanych z tym środowiskiem znajdujemy na etapie przygotowań do tragicznego lotu (remont w Samarze) oraz wśród firm zaopatrujących w specjalistyczny sprzęt Służbę Kontrwywiadu Wojskowego - trudno oprzeć się wrażeniu, że nie mamy do czynienia z incydentem.

    Pozdrawiam Pana i bardzo dziękuję za wszystkie komentarze na tym blogu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cala przyjemnosc po mojej stronie, Panie Aleksandrze. Z zapalem ucze sie odklamanej historii najnowszej i probuje zrozumiec polska scene polityczna przy pomocy Panskiej pracy.To przywilej.

    Gdyby moj jezyk (nie) "gietki, powiedzial wszystko co pomysli glowa" ...na czas, to moje dywagacje sprowadzilyby sie do nastepujacych:

    Zdezawuowal Pan kandydature Bronislawa K. jako akcje polityczna WSI, gwarantujaca restutucje srodowiska i ochrone jego interesow. Komentowany artykul aktualizuje sytuacje w tej mierze i zarysowuje perspektywe reaktywowanego ukladu sil.

    Coz, celnosc Panskich analiz musi wywolywac spora konfuzje wsrod oponentow , a ze wywoluje nabozny szacunek wsrod proponentow, ja moge zaswiadczyc;).

    Uklony,
    zoom
    (prosze pamietac, ze sugerowana wymowa nick moze byc mylaca;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tu jest pokazane miejsce Ministra Obrony Narodowej oraz Bronislawa Komorowskiego w tym temacie:

    http://www.youtube.com/watch?v=YkezpNFQMBk

    OdpowiedzUsuń