Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

poniedziałek, 23 listopada 2009

KALENDARIUM KŁAMSTW

19.02.2007 r. - „Za granicą zatrzymano kilku znajomych jednej z osób wymienionych w raporcie z weryfikacji WSI .Dotarły do mnie takie informacje, myślę że są wiarygodne” - twierdzi były szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski. Nie podaje szczegółów ani kraju, w którym miało do tego dojść.

04.02.2008r. - Służby specjalne działają prawidłowo, premier panuje nad nimi, zaś ataki Macierewicza wynikają ze strachu przed wynikami kontroli w służbach. - Jak słucham Macierewicza, to mam wrażenie, że tak się wypowiadają byli funkcjonariusze służb specjalnych, którzy mają coś do ukrycia, którzy obawiają się, że okaże się, jak instrumentalnie służby były wykorzystywane do walki politycznej. – mówi Zbigniew Chlebowski.

07.02.2008 r. - Najtajniejsze materiały kontrwywiadu wojskowego nielegalnie kopiowano i wynoszono tuż przed wyborami, kiedy PiS nie było pewne, czy utrzyma władzę. Nowy szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego powiadomił prokuraturę. Zawiadomienie złożył 29 stycznia szef SKW gen. Grzegorz Reszka. Prokuratura potwierdza, że je otrzymała.

Zawiadomienie, wraz z kilkuset stronami zeznań świadków - funkcjonariuszy - dotyczy popełnienia przestępstwa przez trzy osoby: byłą szefową biura ewidencji i archiwum (bezpośrednia podwładna b. szefa SKW Antoniego Macierewicza) oraz przez jej zastępcę i naczelnika biura.

Kontrola w SKW ujawniła, że dopuścili się oni nielegalnego kopiowania ściśle tajnych dokumentów ewidencji operacyjnej, czyli spisu spraw operacyjnych, ich kryptonimów oraz listy osób, które ze służbami współpracują.

- Jeśli te informacje się potwierdzą, to nie znajduję odpowiedniego słowa, skandal to za mało - mówi b. szef WSI gen. Marek Dukaczewski.

- To szalenie groźna sytuacja. Oznacza utratę kontroli przez służby nad najważniejszą częścią jej danych, ale też bezpowrotną utratę zaufania do służb osób, które miały gwarancje, że ich dane będą wieczyście chronione. Nie wiadomo, kto i po co te dane wykradł. By je sprzedać np. innym służbom? – zastanawia się Dukaczewski i przewiduje poważne konsekwencje międzynarodowe: - Polska musi powiadomić NATO o tym "wypadku nadzwyczajnym", bo jako członek NATO podlegamy kontroli w sprawie przechowywania tajnych dokumentów.

08.02.2008 r. - „Co się dzieje z tajnymi aktami. – Ich ujawnienie może zagrażać życiu oficerów. Mamy do czynienia z utratą kontroli nad bardzo ważnymi dokumentami. W celu ich minimalizacji będziemy rekomendować ograniczenie działalności Służby Kontrwywiadu Wojskowego do czasu ustalenia, gdzie trafiły te dokumenty –– grzmi poseł Janusz Zemke z LiD. przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych i dodaje – W tej sprawie jest już jedno doniesienie do prokuratury, które ma mocną podbudowę w faktach. Prawdopodobnie będą kolejne, a być może będziemy też mieć do czynienia ze świadkiem koronnym. Bogdan Klich, minister obrony, twierdzi, że na taki ruch jest jeszcze za wcześnie, ale jego zdaniem sytuacja jest bardzo poważna.

Nikt nie chciał zdradzić, o jakie dokumenty chodzi i na czym polega utrata kontroli.

-Generał Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych, twierdzi, że sytuacja jest bardzo groźna i jeżeli istnieją choćby tylko podejrzenia, że wyciekły dokumenty ze służb specjalnych, to sprawę należy dokładnie wyjaśnić.

– W trybie pilnym należy dokonać przesłuchań ludzi, którzy mogą mieć jakąś wiedzę na temat tego, co się stało. Do tego czasu raczej należy się powstrzymać od komentarzy, bo jakikolwiek ruch może stwarzać zagrożenie dla oficerów i osób, które im pomagały – mówi gen. Dukaczewski. Dodaje, że ma nadzieję, że nie spełni się najczarniejszy scenariusz i dokumenty nie trafią w ręce obcych służb.

- Generał Gromosław Czempiński, były szef Urzędu Ochrony Państwa, sądzi, że skopiowano najprawdopodobniej teczki personalne. – Takie najłatwiej można wykorzystać w rozgrywkach politycznych – zauważa Czempiński.

Gazeta Wyborcza” twierdzi, że najtajniejsze materiały kontrwywiadu wojskowego nielegalnie kopiowano i wynoszono tuż przed wyborami. Mieli się tego dopuścić: była szefowa biura ewidencji archiwum (podwładna Macierewicza), jej zastępca i szef biura.

29 stycznia nowy szef SKW płk Grzegorz Reszka złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Do wniosku były dołączone zeznania oficerów i funkcjonariuszy SKW.

Sprawa ma jeszcze jeden wymiar. Jak twierdzą nasi rozmówcy, kontrwywiad wojskowy po tym zdarzeniu będzie musiał przejść znowu reorganizację. Prawdopodobnie będzie musiał również zakończyć operacje, które znalazły się w skopiowanych dokumentach.

– Po tym wszystkim kontrwywiad będzie musiał być budowany od zera. To może trwać latami– prognozuje gen. Czempiński.

12.02.2008r. - "Ani szef MON, ani premier, ani szef SKW" nie wiedzą, jakie materiały przewieziono do zarządzanej przez Olszewskiego Kancelarii nr 9, która znajduje się w budynku prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - oświadczył min. Klich

- Przewodniczący komisji weryfikacyjnej traktuje jedną z kancelarii tajnych należących do SKW jak swoją własność - oburzał się wczoraj min. Klich. Przypomniał, że Reszka złożył już w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

18.02.2008r. - -SKW trzeba „wygasić”, bo straciła kontrolę nad listą współpracowników – gen. Dukaczewski

21.02.2008 r. - O "ewidentne działanie na szkodę państwa" oskarża Platforma byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoniego Macierewicza. I chce go postawic przed Trybunałem Stanu. Wniosek do Trybunału ma być gotowy do połowy marca. - Chcemy, aby był bardzo dobrze udokumentowany - mówi wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak.

Szef SKW gen.Grzegorz Reszka powiadomił prokuraturę m.in. o nielegalnym wynoszeniu i kopiowaniu tajnych materiałów operacyjnych. Sejmowa komisja do spraw specsłużb zaapelowała do rządu o ograniczenie działań SKW.

- Macierewicz zostawił po sobie ogromny chaos - mówi Dolniak - Mieliśmy nadzieję, że posypie głowę popiołem, albo schowa ją w piasek, tymczasem próbuje przekonać opinię publiczną do swojej niewinności, formułuje kolejne wnioski do prokuratury”.

21.02.2008 r. – W archiwum SKW brakuje tajnych dokumentów, z których część osobiście wypożyczył Antoni Macierewicz, kiedy jeszcze kierował tą służbą. Dotyczy to akt kilku operacji służb, m.in. o kryptonimach Grafit (sprawa mafii paliwowej) i Transfer. Brakuje także wielu pojedynczych dokumentów wyjętych z akt personalnych, teczek pracy agentów i rozpracowań operacyjnych. Gdzie one są? Nie wiadomo.

22. 02. 2008 - Dziennik” – „Były szef kontrwywiadu pod lupą - Śledczy sprawdzą Macierewicza” – „ Prokuratura sprawdzi, czy Antoni Macierewicz nie złamał prawa, kierując kontrwywiadem wojskowym i likwidując WSI - zapowiada minister sprawiedliwości Ćwiąkalski. To efekt ujawnionych przez DZIENNIK szczegółów z tajnego raportu o nieprawidłowościach w kontrwywiadzie w czasach rządów PiS. Raport pułkownika Grzegorza Reszki, który kierował Służbą Kontrwywiadu Wojskowego przez ostatnie trzy miesiące, był dla Macierewicza miażdżący.”

09.04.2008 r. - Wskutek działania Antoniego Macierewicza mamy dzisiaj poważne problemy - powiedział premier Donald Tusk, komentując sprawę aneksu do raportu o działalności WSI,

- Moją opinię na temat aktywności i profesjonalizmu Antoniego Macierewicza państwo znacie. Stało się nieszczęście, że w sposób bardzo nieodpowiedzialny - i to jest nieodpowiedzialność, niestety muszę powiedzieć, prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Jarosława Kaczyńskiego - osobom tak źle przygotowanym oddano tyle władzy w ręce. Mamy dzisiaj bardzo poważne problemy, jeśli chodzi o nasze służby, szczególnie te, które powinny pracować na rzecz bezpieczeństwa naszych żołnierzy, a także jeśli chodzi o osławiony raport - mówił Tusk na briefingu w Jerozolimie.

19.06.2008r. - Polski wywiad stracił kontakt z kilkoma agentami w Rosji, na Ukrainie, na Białorusi oraz w Azji Środkowej i na Bliskim Wschodzie. Ich życie może być zagrożone – ustalili reporterzy „Rzeczpospolitej” i Polsatu News. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadzi śledztwo w sprawie nierzetelnych informacji zamieszczonych w raporcie o likwidacji WSI.

– Sprawa dekonspiracji polskich agentów jest jednym z wątków tego śledztwa – mówi informator „Rz”.

- Sytuacja jest bardzo poważna – przyznają nasi rozmówcy.

Co mogło się stać z tymi ludźmi? – Po raporcie Macierewicza agenci mogli zostać zdekonspirowani. Ich życie może być zagrożone – ocenia gen. Andrzej Kapkowski, były szef Urzędu Ochrony Państwa.

- Agent mógł też sam odstąpić od kontaktu, by kontrwywiad danego państwa go nie namierzył – dodaje gen. Kapkowski.

Były szef WSI gen. Marek Dukaczewski już po pojawieniu się pierwszych informacji z raportu mówił w mediach, że wie o dwóch agentach, których bezpieczeństwo jest zagrożone.

– Wierzę, że tak może być, bo w raporcie znalazły się nazwiska oficerów prowadzących aktywną pracę w terenie – mówi Piotr Niemczyk, były zastępcą dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu

- Każdy rozsądny człowiek zdawał sobie sprawę, że takie mogą być efekty publikacji raportu. Nie zdziwiłbym się, gdyby agentom przytrafiło się coś złego. Publikacja nazwisk osób związanych z WSI to ewenement na skalę światową. – Ujawnienie czynnych źródeł wywiadowczych to niespotykana praktyka. Nie postąpiono tak nawet po upadku NRD. To obniżyło prestiż naszego wywiadu za granicą. I to nie tylko służb wojskowych, ale i cywilnych –komentuje były szef UOP gen. Gromosław Czempiński

Treść raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych może pogrążyć jego autora Antoniego Macierewicza. Warszawska Prokuratura Okręgowa bada m. in., czy były szef komisji weryfikacyjnej zdradził szczegóły operacji prowadzonych przez wojskowy wywiad, narażając życie polskich żołnierzy. Rzeczniczka prokuratury Katarzyna Szeska powiedziała, że śledztwo toczy się w sprawie niedopełnienia obowiązków, poświadczenia nieprawdy w dokumencie i zniesławienia.

– Raport sprawił, że utraciliśmy wiarygodność. Teraz długo będziemy musieli ją odbudowywać – mówi Janusz Zemke.

Czy ktoś za te kłamstwa przeprosił Polaków? Gdzie są efekty postępowań prokuratorskich, dotyczące rzekomych zbrodni ? Co dziś na ten temat mają do powiedzenia „fachowcy” od służb specjalnych?

Post scriptum:

30.09.2009r.– „Wojskowy wywiad dziś już praktycznie nie istnieje. [...] trzeba było dać żołnierzom szansę przedstawienia swoich argumentów, które uzasadniłyby ich dalszą służbę. Jeżeli jednak autyt wykazałby, że w WSI zdarzały się błędy, jak w wielu innych instytucjach, należało je naprawić, a nie likwidować całe służby specjalne. Owszem, czystki personalne, szefów, dowódców - rozumiem. Ale dewastować służby z 90-letnią tradycją ? Mające swoje metody pracy, doświadczenie? – gen Dukaczewski w wywiadzie dla „POLSKA”

Źródła:

http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34397,3929377.html

http://wyborcza.pl/1,76842,4895158.html

http://wyborcza.pl/1,76842,4906237.html

http://www.rmf.fm/fakty,132039,Dukaczewski,SKW,trzeba,wygasic,bo,stracila,kontrole,nad,lista,wspolpracownikow.html

http://www.rp.pl/artykul/90774.html

http://wyborcza.pl/1,75478,4919410.html

http://wyborcza.pl/1,75478,4947948.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4948714.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5104152.html

http://www.rp.pl/artykul/150627.html

http://www.rp.pl/artykul/90217,150641_Agenci_za_granica_sa_zagrozeni.html

http://www.rp.pl/artykul/90217,151061_Poslowie_zbadaja_sprawe_znikajacych_szpiegow.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz