Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

piątek, 18 lipca 2008

PROWOKATOR

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że minister Sikorski, ujawniając treść rozmowy z prezydentem, miał na celu zablokowanie dalszych negocjacji w sprawie „tarczy antyrakietowej”, do czasu zmiany ekipy prezydenckiej w Białym Domu.
Kto zechce – niech prześledzi fakty i wypowiedzi:
2.07. br. – „Główny negocjator strony polskiej w polsko-amerykańskich negocjacjach ws. tarczy antyrakietowej Witold Waszczykowski poinformował, że ciągnące się od 18 miesięcy rozmowy ws. umieszczenia na terytorium naszego kraju amerykańskiej bazy z dziesięcioma wyrzutniami rakiet przechwytujących dobiegły końca - podała agencja Reuters. Informacja ta kłóci się ze stanowiskiem polskiego MSZ, które twierdzi, że negocjacje ws. tarczy wciąż trwają.”
4.07. – „Donald Tusk ogłosił na konferencji prasowej, że na obecnym etapie rząd uznał amerykańską ofertę w sprawie tarczy antyrakietowej za niewystarczającą.”
„Prezydent Lech Kaczyński będzie wspierał wysiłki rządu w osiągnięciu pozytywnego rezultatu negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej - powiedział dyrektor biura spraw zagranicznych Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik.”
4.07. – „Czułem się obiektem zainteresowania większej grupy osób - mówił Sikorski o rozmowach u prezydenta. Potwierdził, że w spotkaniu oprócz prezydenta, szefa MSZ i polskiego negocjatora Witolda Waszczykowskiego uczestniczyła także szefowa kancelarii prezydenta Anna Fotyga.”
„W szklanym, dźwiękoszczelnym pokoju po jednej stronie zasiedli prezydent i szef BBN. Po drugiej szef i wiceszef MSZ.”
„W Pałacu Prezydenckim powstała teoria, że tarcza będzie, ale Donald Tusk ukrywa korzystny stan negocjacji, bo chce sobie przypisać 100 proc. sukcesu. Rozmowa była nie tylko protokołowana, ale i nagrywana. - Chodziło o dowód na użytek przyszłej komisji śledczej, tak uzasadnił to rozmówca "Dziennika" z kręgu współpracowników Lecha Kaczyńskiego.”
14.07.-„ Prezydent rozmawiał z szefem MSZ w piątek 4 lipca. Rozmowa dotyczyła stanu negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej. Jak ujawniła "Rzeczpospolita" i "Dziennik" rozmowa odbyła się w specjalnej dźwiękoszczelnej klatce w budynku BBN. Była nagrywana i protokołowana. Prezydent uzasadnił fakt, że nagrywa rozmowę ze mną możliwością postawienia mnie przed Trybunałem Stanu - mówił w TVN 24 Radosław Sikorski. Szef MSZ, jak powiedział, namawia pałac prezydencki do opublikowania treści rozmowy, która dotyczyła rokowań w sprawie tarczy antyrakietowej”
14.07. „Szef MSZ uważa, że "najlepiej byłoby opublikować" nagranie z jego spotkania z Lechem Kaczyńskim ws. tarczy antyrakietowej. Zaznaczył, że "nie chciałby przedstawić sprawy jednostronnie" i dlatego "najlepiej byłoby opublikować taśmę".
- "Ja zachęcam Pałac Prezydencki do publikacji taśmy z tego spotkania" - podkreślił Sikorski.
Dodał, że "nie było tam nic", czego później nie powiedział podczas spotkania z Konwentem Seniorów Sejmu (do którego doszło w miniony czwartek). "I są to sprawy, które są w zasadzie znane opinii publicznej, wtedy mogłaby opinia publiczna ocenić jak to wyglądało" - powiedział.”
15.07. – „Ja nie znam treści tych taśm, one są objęte klauzula ściśle tajne. Dotyczyły szczegółów negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi - wyjaśniał prezydencki minister. Kamiński stwierdził, że treści tego typu rozmów nie można ujawniać. - Myślę, że Radek Sikorski trochę się pospieszył z apelowaniem o ich ujawnienie - dodał.
15.07. Zdaniem prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego jest "rzeczą lekko nieodpowiedzialną", aby przed zakończeniem polsko-amerykańskich negocjacji ws. tarczy ujawniać treść tajnej rozmowy Lecha Kaczyńskiego z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.
18.07. – Dziennik – „Dziennikarzom udało się dotrzeć do zapisu tajnej rozmowy prezydenta Kaczyńskiego z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim? - Ten tekst nie powstał z dnia na dzień. Było to wiele rozmów, które odbyliśmy z osobami, które były bardzo blisko centrum tego konfliktu - powiedział w TVP Info Reszka. Nie chciał jednak zdradzić szczegółów pozyskania informacji. - Rozmowy [ministra Sikorskiego z prezydentem Kaczyńskim - przyp. red.] były tajne, a liczba osób, które brały w nich udział bardzo ograniczona. Wobec czego musimy bardzo ściśle chronić informatorów - dodał Reszka.
18.07. „Politycy PO uważają, że wyciek fragmentów rozmowy między prezydentem a szefem MSZ, to skandal. - Ujawniamy Amerykanom szczegóły naszych negocjacji, to osłabia naszą pozycję - ocenia wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak
„Jeżeli mamy coś ugrać ze Stanami Zjednoczonymi, to na litość boską, tak nie można robić. Druga strona pokłada się ze śmiechu - nic bardziej nie osłabia naszej pozycji negocjacyjnej, niż odsłanianie podbrzusza - ocenił Dolniak.” (…)Krzysztof Lisek (PO) "rzeczą zdumiewającą" jest fakt, że treść rozmów "wyciekła" do prasy.”
18.07. „"Do zakończenia negocjacji Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie będzie komentowało wydarzeń, które w jakikolwiek sposób mogłyby dotyczyć tej sprawy. Liczymy na rozsądek i spokój wszystkich zainteresowanych osób. Kwestie związane z przebiegiem negocjacji będą mogły być szerzej omawiane po ich zakończeniu. Nasze podejście spowodowane jest szacunkiem dla bezpieczeństwa narodowego i dobra naszego kraju" -
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zawiadamia prokuraturę "o nieuprawnionym ujawnieniu informacji niejawnych" w związku ze spotkaniem prezydenta z szefem MSZ - komunikat.

Jest oczywiste, że na opublikowaniu rozmów „zyskuje” Sikorski, odgrywający rolę „ofiary” i rząd Tuska, który będzie mógł wykorzystać argument o ujawnieniu nagrań jako przeszkodę w dalszych negocjacjach z USA. Jeśli obecnie nie dojdzie do podpisania umowy z Amerykanami (a wszystko na to wskazuje), ludzie Platformy będą powtarzać wyuczoną kwestię, że na przeszkodzie stanęło ujawnienie kulisów negocjacji i stanowisko prezydenta. Zawarte w stenogramie rozmowy zarzuty wobec Sikorskiego, o prowadzenie negocjacji z przedstawicielem przyszłej administracji Białego Domu, będą dla obecnej ekipy prezydenta Busha dostatecznym argumentem, by traktować Polskę jako niewiarygodnego partnera.
Do przeprowadzenia gry wykorzystano „Dziennik”, który już wielokrotnie dał dowody serwilizmu wobec rządzącej ekipy i bliskich związków „dziennikarzy” ze służbami specjalnymi. Sposób, w jaki przy pomocy rządowego organu prasowego przeprowadzono prowokację wobec prezydenta Polski musi nasuwać skojarzenia z grą operacyjną.
Zachowanie ludzi Platformy, tuż po publikacji zapisów rozmowy jest dowodem tyleż cynicznej obłudy, co dobrze wyreżyserowanego i rozpisanego na głosy spektaklu. Rzekome oburzenie partyjnych kolegów Sikorskiego ujawnieniem treści rozmów, wyrażane w kilka dni po tym, jak minister spraw zagranicznych sam domaga się ich ujawnienia, może być nawet zachowaniem komicznym i żałosnym, gdyby nie dotyczyło tak ważnej dla Polski sprawy.
Dobrze się stało, że natychmiastową reakcją BBN-u jest zawiadomienie prokuratury o nieuprawnionym ujawnieniu informacji niejawnych. Śledztwo musi być wszczęte i choćby służby tow.Ćwiąkalskiego czyniły cuda nad tą sprawą, trudno będzie ukryć informacje, kto stał za prowokacją. Rzecz jest zbyt poważna, by służby Ćwiąkalskiego wykpiły się umorzeniem.
Jak zdążyliśmy się już chyba przyzwyczaić, jedyną reakcją tzw. dziennikarzy będzie rozpisywanie się o „esbeckich metodach przesłuchania”, „urażonej ambicji ministra i jego krzywdzie” oraz oskarżanie prezydenta. Ci ludzie doskonale wiedzą, co i jak mają pisać, nie należy, więc oczekiwać na dziennikarską dociekliwość.
Dzisiejsze zdarzenie potwierdza tezę, że ten rząd prowadzi grę przeciwko własnemu państwu, przeciwko polskiej racji stanu – grę, w której społeczeństwo spełnia rolę niemych i ślepych na fakty widzów. Tak niebezpieczna prowokacja, dokonana metodami medialnej manipulacji, stosowania „przecieku”, eskalacji agresji – przypomina, że mamy do czynienia z groźnym, antypolskim środowiskiem komunistycznych służb, stojącym „za plecami” polityków Platformy. Ci ludzie nie cofną się przed zastosowaniem wszelkich metod, by nie dopuścić do wyrwania Polski ze sfery rosyjskich wpływów militarnych i politycznych. O to przecież toczy się „gra w tarczę”.
Tak perfidna prowokacja mogą powstać w zamysłach ludzi, dla których interes własnego kraju nie ma żadnego znaczenia. Jest bardzo prawdopodobne, że dzisiejsze zdarzenie zostanie odczytane przez Amerykanów jak ostateczne zerwanie negocjacji. Trudno przypuszczać, by rozmawiano nadal z partnerem, prowadzącym zakulisowe gry z politycznym rywalem republikanów i traktowano go jako wiarygodnego. Również ujawnienie tak silnego konfliktu i osobistych urazów pomiędzy prezydentem, a szefem MSZ nie może być dla Polski niczym dobrym. Ci, którzy opracowali tę prowokację doskonale o tym wiedzą.
Wierzę, że dowiemy się kiedyś, kim jest Radosław Sikorski i jaką rolę spełnia w tym rządzie, a jaką spełniał w poprzednim. Jestem przekonany, że nadejdzie czas, gdy poznamy mechanizmy „negocjacji” prowadzonych przez ten rząd i rzeczywiste motywy zachowań.
Oby i wówczas wystarczyło im arogancji i odwagi.


Źródła:

1.http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5419995,Waszczykowski__Negocjacje_ws__tarczy_dobiegly_konca.html
2. http://wiadomosci.onet.pl/1783215,11,1,1,,item.html
3. http://wiadomosci.onet.pl/1783155,11,item.html

3.http://wyborcza.pl/1,91446,5456173,Sikorski_za_opublikowaniem_tasmy_z_jego_spotkania.html
3.http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5456145,Sikorski__Prezydent_chcial_mnie_postawic_przed_Trybunalem.html
4.http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5457492,_Nie_bylo_tak__ze_prezydent_potajemnie_wlaczyl_dyktafon_.html
5.http://wyborcza.pl/1,91446,5457602,Kaminski__nieodpowiedzialne_ujawnianie_tajnej_rozmowy.html
6.http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5469250,_Dziennik___Rozmawialismy_z_osobami__ktore_byly_blisko.html
7.http://wiadomosci.onet.pl/1791630,11,item.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz