Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

sobota, 7 czerwca 2008

SŁUŻBY NA SPECJALNE OKAZJE

Mogłoby się wydawać, że więcej zrobić już nie można. Nie doceniamy jednak rządu Tuska. Ostatnie decyzje w sprawach służb specjalnych świadczą, że nie zakończono jeszcze procesu destrukcji systemu bezpieczeństwa państwa. Kierunek, jaki obrano pozwala przypuszczać, że układ III RP szykuje solidne zabezpieczenie dla swoich interesów.

Rząd nawet specjalnie nie ukrywa, że przywracanie ludzi z Wojskowych Służb Informacyjnych, stało się priorytetem działalności Platformy i ma zapewnić powrót „dobrych fachowców”.

Już 24 maja br. MON informował:

- Żołnierze zlikwidowanych Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy dobrowolnie poddali się weryfikacji, będą mogli być przywróceni służby, niezależnie od tego czy Komisja Weryfikacyjna wyda stanowisko w ich sprawie. Odpowiednią regulację w tej sprawie przyjął rząd na posiedzeniu w dniu 23 maja.

By nie było wątpliwości, o co chodzi, komunikat mówi wyraźnie – „MON stoi na stanowisku, iż nie można im odbierać szansy udowodnienia, że są dobrymi fachowcami, a ich wiedza i doświadczenie mogą być w dalszym ciągu wykorzystywane w odnowionych służbach wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.”

„Dobrzy fachowcy” już wcześniej wyszli naprzeciw oczekiwaniom tego rządu, zakładając Stowarzyszenie PROMILITIO, o którym pisałem dokładniej we wpisie ONI WRÓCILI.

Dzielne zuchy z WSI zwracały się nawet do ministra Klicha, by chronił ich przed atakami strasznego Macierewicza. Dyrektor Departamentu Kadr MON, gen Janusz Bojarski, ostatni szef WSI, skarżył się w liście do Klicha że, "kłamliwe wypowiedzi Macierewicza podważają jego autorytet jako dyrektora departamentu kadr, odpowiedzialnego za politykę kadrową w Siłach Zbrojnych, które z olbrzymim wysiłkiem przechodzą transformację" oraz "w negatywnym świetle stawiają jego honor i godność" i "dyskredytują jego wizerunek jako żołnierza, generała posiadającego niekwestionowany dorobek w służbie na wielu odpowiedzialnych stanowiskach w strukturze wojska polskiego". Ten absolwent Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego ma, bowiem ambicję, by w III RP aspirować się do honoru polskiego oficera.

Nowelizację ustaw o SKW rząd przyjął po półrocznej grze operacyjnej prowadzonej przez ABW, SKW i prokuraturę, wymierzonej przeciwko legalnie działającej Komisji Weryfikacyjnej WSI. Po sparaliżowaniu prac Komisji, w komunikacie MON stwierdza się z rozbrajającą szczerością, że „istnieją poważne obawy, że Komisja Weryfikacyjna, której czas pracy upływa właśnie z ostatnim dniem czerwca nie zakończy procesu sprawdzania wszystkich oczekujących żołnierzy.”

W tym samym czasie trwa proces niszczenia CBA - jedynej służby walczącej z korupcją. Doniesienia o rzekomo bezprawnym udziale FBI w sprawie Sawickiej, czy ograniczenie dostępu do baz danych, stanowiły tylko preludium do szykowanej od dawna rozprawy z CBA. Gdyby ktoś chciał odkryć źródło tej szczególnej niechęci, jaką Platforma darzy służbę anty korupcyjną, powinien zajrzeć do tzw. „Mapy Korupcji w Polsce”, opracowanej w roku 2003 przez Julię Piterę, gdzie na str.210 postuluje się powołanie specjalnej formacji o nazwie Centralny Urząd Antykorupcyjny. Zakres działań, celów i uprawnień CUA odpowiada dokładnie służbie Mariusza Kamińskiego. Problem polega na tym, że CBA powołał PIS i służba ta faktycznie zajmuje się ściganiem korupcji. W wydaniu PO byłby to kolejny fasadowy urząd, strzegący interesów rządzącej nomenklatury. Inną wskazówką, niech będą taśmy z nagraniami rozmów Sawickiej , prezentowane przez CBA w październiku ub., gdzie posłanka PO wyraźnie mówi o „biznesie na służbie zdrowia” , który miał się rozpocząć w maju- czerwcu 2008r. i prywatyzacji szpitali, dokonywanej w tym okresie. Ten „program Sawickiej” minister Kopacz realizuje z zadziwiającą konsekwencją. Nieopatrznie, również za sprawą CBA powróciła sprawa esbeckiej spółki EkoTrade, której kolejny raz powierza się ochronę obiektów administracji państwowej. Jej prezes Jacek Jerschina już od dawna chwalił się, że ma niejawny etat w ABW. Od momentu, gdy CBA zaczęło interesować się tą spółką i przetargami na ochronę obiektów rządowych, poziom agresji i szykan wobec tej służby rośnie z dnia na dzień.

Już na początku maja rząd postanowił zwiększyć uposażenie funkcjonariuszy ABW, podwyższając tzw. wielokrotność kwoty bazowej z 2,92 do 3,34, z mocą wsteczną od stycznia br. Jednocześnie wskaźnik ten obniżono dla CBA z 3,96 do 3,5. Ta „urawniłowka” miała w zamyśle PO „skończyć z przywilejami CBA”. Jeśli niewiele wyższe płace dla agentów zajmujących się ściganiem największej korupcji są przejawem ich uprzywilejowania, to podniesienie płac bezużytecznym z punktu widzenia interesów państwa ludziom ABW, stanowi „nagrodę” za półroczne ściganie kolegów z innych służb i udział w kombinacji operacyjnej, znanej jako „afera aneksowa”. Styczniowe obniżenie budżetu CBA o 40 mln zł , było już wyraźnym sygnałem, jaką wagę rząd Tuska przykłada do walki z korupcją.

Dzisiejsze doniesienia WPROST, o prokuratorskich śledztwach wobec funkcjonariuszy CBA wpisują się w kampanię zniszczenia jedynej, niezależnej od komunistycznej agentury służby specjalnej.

Na drugim biegunie działań, zmierzających do destrukcji polskich służb i zapewnienia sobie ich podległości, mamy informację o nominacji Macieja Huni na szefa SW. Ten „najszybciej awansujący generał świata” ( w 1997 roku był jeszcze porucznikiem) otrzymywał szlify generalskie od tow. Millera w roku 2004. Do jego największych „osiągnięć zawodowych” należy zaliczyć prowokację wobec sejmowej komisji śledczej w sprawie PKN ORLEN.

5 marca 2005r. roku kontrwywiad ABW, kierowany przez Hunię dokonał spektakularnego aresztowania Marcina Tylickiego, asystenta przewodniczącego komisji Józefa Gruszki pod absurdalnym zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Natychmiast posłowie SLD zażądali dymisji Gruszki. W tym czasie komisja badała sprawę monopolu firmy J&S na dostawy ropy do Polski. Mówiono o zagrożeniu bezpieczeństwa państwa, sprawa była wagi państwowej. Tylicki trafił na kilka miesięcy do aresztu, stracił pracę. Jego matka, Halina Tylicka, poruszyła niebo i ziemię by bronić swojego syna i udowodnić, że jest niewinny. Wielokrotnie mówiła o zastraszaniu, anonimowych telefonach, arogancji ludzi ABW. Walka o syna przerosła jej siły. Nie wytrzymała olbrzymiego stresu, napięcia – zmarła. Lekarze stwierdzili wylew krwi do mózgu. Nie doczekała wyroku sądu, który uniewinnił jej syna.

Miesiąc później, 10 kwietnia 2005r., sam Józef Gruszka doznał groźnego wylewu, co zakończyło jego działalność jako posła i szefa sejmowej speckomisji. Nikt już nie zapytał ABW i pana Huni, jak zabezpieczał polskie interesy energetyczne i co zdziałał w sprawie J&S. Osłona kontrwywiadowcza „sprawy J&S” okazała się niezwykle skuteczna.

Analogie z obecnymi działaniami ABW - rewizje u Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka, w ramach prowokacji wobec Komisji Weryfikacyjnej WSI zdają się oczywiste. Niewątpliwie, pan Hunia jest człowiekiem na potrzeby tego rządu, a jego dyspozycyjność wobec czerwonej nomenklatury będzie niezwykle przydatna. Poprzedni szef AW, Andrzej Ananicz, został już wykorzystany na czas „rewolucyjnych czystek” po rządach PIS, zatem jego miejsce może zająć „fachowiec”.

Maciej Hunia należy też do zdecydowanych zwolenników połączenia wywiadu cywilnego i wojskowego. Jego nominacja, oznacza zgodę Platformy na takie połączenie, mimo, iż obecnie Tusk odżegnuje się od pomysłu zmian strukturalnych w służbach. Intencje rządu doskonale oddają słowa Jacka Cichockiego, sekretarza kolegium ds. służb specjalnych, który stwierdził, że „służby specjalne mają się skupić na ochronie polskich misji zagranicznych i stworzeniu tzw. "tarczy antykorupcyjnej", czyli chronić przed korupcją procesy prywatyzacyjne i główne przetargi w resortach.” W praktyce tego rządu, oznacza to wykorzystanie służb do przykrycia i zabezpieczenia kontrwywiadowczego wszelkiego rodzaju „dilów”, jakie Platforma i PSL planują w najbliższym czasie. Przywrócenie do układu zuchów z WSI oraz podporządkowanie pozostałych służb, przy jednoczesnej neutralizacji CBA, pozwoli establishmentowi III RP na swobodny marsz w „krainę cudów”. Dla nas – społeczeństwa, przewidziano rolę widzów w teatrze cieni.

Źródła:

http://www.mon.gov.pl/pl/artykul/4957

http://www.rp.pl/artykul/138281.html

http://www.kprm.gov.pl/s.php?doc=1392

http://www.dziennik.pl/polityka/article187777/MON_Bedzie_nowa_komisja_weryfikujaca_WSI.html#reqRss

http://www.transparency.pl/wlasna/pliki/Mapa_korupcji_w_Polsce.zip

http://www.tvn24.pl/12690,1552799,0,2,wiadomosc.html

http://www.polskieradio.pl/krajiswiat/archiwum/media/przemilczane/artykul188.html

http://www.wprost.pl/ar/130777/Kto-chroni-najwazniejsze-panstwowe-instytucje-/

http://www.wprost.pl/ar/131218/Prokuratura-sciga-funkcjonariuszy-CBA/

http://www.rp.pl/artykul/140722.html

http://cogito62.salon24.pl/76070,index.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz