Od dnia ogłoszenia decyzji Benedykta XVI o
rezygnacji, nie słabnie antykościelna kampania propagandowa, prowadzona w
sposób planowy i skoordynowany. Gdy przewodniczący
watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, niemiecki arcybiskup Gerhard Ludwig
Mueller, w wypowiedzi dla "Die Welt" uznał, że „szermuje się przeciwko chrześcijaństwu argumentami w rodzaju tych,
jakimi posługiwały się reżimy totalitarne, takie jak nazizm i komunizm” – precyzyjnie
wskazał dwa „ideowe” wsporniki obecnej kampanii.
Jeśli w początkowym okresie, mogły istnieć
wątpliwości odnośnie wykorzystania „motywu przewodniego”, dziś bez trudu można
wskazać, że stanie się nim temat homoseksualizmu
i działalności „gejowskiego lobby w
Watykanie”. Ten wybór wskazuje nie tylko na genezę obecnego ataku, umiejscawiając
go w tezach „braterskiej” propagandy faszystowsko-komunistycznej. Pozwala też dostrzec,
że rozgrywaniem motywu będzie szczególnie zainteresowane środowisko „wojującego
homoseksualizmu”, wykorzystując go do zdyskredytowania nauczania Kościoła - w tym
podważenia braku akceptacji dla tzw. związków partnerskich.