Nie będziemy razem, bo nie ma przyzwolenia na zdradę o świcie i na fałsz przekraczający ludzką miarę. Nie możemy być razem, bo nasz gniew jest dziś bezsilny, gdy zabrano nam tylu niezastąpionych. Nigdy nie będziemy razem, bo pamiętamy - kto siał nienawiść i chciał zebrać jej żniwo.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

KALENDARIUM AGRESORÓW. FAKTY WBREW PROPAGANDZIE

19.10.2010 r - po godzinie 11.00 do siedziby łódzkiego okręgu PiS wtargnął z bronią 62-letni Ryszard C. – były członek Platformy Obywatelskiej wykrzykując, że nienawidzi PiS i chce zabić Jarosława Kaczyńskiego.  Śmiertelną ofiarą mordercy został 62-letni Marek Rosiak, asystent europosła PiS Janusza Wojciechowskiego. Zamachowiec oddał do niego kilka strzałów z broni palnej. Druga z ofiar ataku Paweł Kowalski z biura posła PiS Jarosława Jagiełły, trafił do szpitala z siedmiocentymetrową raną na szyi, zamachowiec usiłował mu poderżnąć gardło.

19.10. 2010 – do posłanki PiS Beaty Szydło z niemieckiego serwisu został wysłany list z groźbami. W liście, oprócz obelg, znajdowały się zdania: "zaczęli was zabijać, mam nadzieję, że was wszystkich wybiją" i "ty się przestań pokazywać w mediach, bo możesz przez przypadek też trafić na celownik". Polscy śledczy proszą Niemców o pomoc w ustaleniu nadawcy e-maila.

20.10. 2010 - Pracownica posła PiS Bolesława Piechy otrzymała maila z pogróżkami. - Ktoś napisał, że skończy jak Eugeniusz Wróbel, czyli w Zalewie Rybnickim - mówi Piecha. Postanowił o sprawie zawiadomić policję.
Tego samego dnia syn posła zgłosi na policję fakt, że ktoś przebił opony w samochodzie posła. Do zdarzenia doszło w Katowicach w pobliżu dworca PKP.

20.10.2010 - Adam Hofman, poseł PiS, poinformował prokuraturę warszawską o groźbach jakie otrzymał kilka dni temu. W piśmie do prokuratury okręgowej w Warszawie Hofman stwierdza między innymi: „Do mojego Biura Poselskiego dzwoniono co najmniej dwukrotnie i grożono śmiercią. Spis nagrania automatycznej sekretarki oraz płytę z nagraniem tego zapisu dołączam. Zwracam się z prośbą o zapoznanie się ze sprawą i podjęcie właściwych działań.” Z zapisów nagrań: „Hofman … już nie żyjesz … masz dwa, trzy … dni … nie więcej … żegnam … jestem … tym, który wyrywa chwasty. Cześć.” „Panie Hofman, miej pan odwagę i nie kryj się. Bo ja już dla Ciebie drzewo znalazłem. Cześć.”

23.10.2010  - „Zabiję Kurskiego, niezależnie od tego, co się stało w Łodzi. Nienawidzę PiS” - usłyszał w słuchawce, według portalu rp.pl, oficer dyżurny wrocławskiej policji. Jak informuje policja, agresywny mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112 i groził śmiercią politykowi PiS. Policjantom udał się szybko namierzyć rozmówcę i 54-letni mieszkaniec Wrocławia został zatrzymany.

25.10.2010- - „Prześladować PiS-iorów wszędzie, teraz i zawsze” - napisał na portalu internetowym Michał K., nawołując przy tym do spalenia biur wyborczych i poselskich PiS. Mężczyzna został zatrzymany i prokuratura przedstawiła mu zarzuty. Podczas przesłuchania 30-latek przyznał się do wszystkiego, usprawiedliwiał się jednak, że był to tylko "głupi żart".

2.11.2010 - Na dzień przed pogrzebem Marka Rosiaka Jarosław Kaczyński otrzymał anonim z groźbami, że jeśli przyjedzie do Łodzi, czeka go śmierć. Anonimowy list z groźbami o planowanym zamachu na Jarosława Kaczyńskiego został wysłany do biura poselskiego PiS w Będzinie w miniony piątek. Policja tropi nadawcę.
List z groźbami pod adresem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego był napisany odręcznie, w liczbie mnogiej i podpisany pseudonimem” - mówił na konferencji prasowej poseł PiS Waldemar Andzel. Jak dodał nie zawierał on błędów ani inwektyw, a autor, lub autorzy, zarzucają w nim prezesowi PiS, że polskie społeczeństwo jest dzielone.

13.11.2010 – W Brodnicy, nieznani sprawcy obrzucili środkami zapalającymi sklep Krystyny i Andrzeja Mrozowskich, wskutek czego doszczętnie spłonęło wnętrze kwiaciarni. Policja bada okoliczności i prowadzi działania celem ustalenia osób odpowiedzialnych za podpalenie.
Jacek Tyburski, pełnomocnik PiS w Brodnicy twierdzi, iż zdarzenie było celowym działaniem i stanowiło bezpośrednie zagrożenie życia mieszkańców kamienicy. Wiele wskazuje na to, że podpalenie było aktem politycznym, wymierzonym przeciwko właścicielce kwiaciarni Krystynie Mrozowskiej, która jest kandydatką PiS do Sejmiku Wojewódzkiego, a jej poglądy na temat bezpieczeństwa w mieście są powszechnie znane. Nie jest to pierwszy atak przeciwko Mrozowskim. Kilka dni wcześniej, w biały dzień (około godziny 11) przeżyli oni najazd wynajętych “ochroniarzy”, którzy siłą wtargnęli na ich, ulokowaną w centrum miasta posesję i uszkodzili przy tym samochód rodziny, zaś Andrzej Mrozowski ucierpiał podczas szamotaniny z napastnikami.

8.12.2010 -  W Legnicy, do biura poselskiego wiceprzewodniczącego PiS Adama Lipińskiego dwukrotnie przychodził 66-letni mężczyzna, który chciał się spotkać z posłem. Kiedy za drugim razem nie zastał Adama Lipińskiego, zrobił awanturę grożąc, że go dopadnie. – „I wyjadę z biura na wózku inwalidzkim” - relacjonuje gazecie poseł. Groził tym też dyrektorowi biura poselskiego. Wezwana policja zatrzymała agresora, który - jak się okazało - krążył przez dłuższy w okolicach biura posła. W chwili zatrzymania mężczyzna miał przy sobie kamień i żyletkę. Jednak prowadząca w tej sprawie śledztwo Prokuratura Rejonowa w Legnicy wypuściła mężczyznę na wolność, zakazując mu jedynie zbliżania się do biura poselskiego i jego pracowników na odległość 50 metrów

16.03.2011 -.Szef Biura Zespołu Parlamentarnego PiS ds. Katastrofy Smoleńskiej Bartłomiej Misiewicz otrzymał 11 lutego SMS o treści: „Proszę się nawrócić. Modlę się w Twojej intencji”. Pięć dni później przebito mu oponę w  samochodzie zaparkowanym pod jego domem w Łomiankach. Natomiast Piotrowi Bączkowi tego samego dnia powieszono na furtce domu martwą wiewiórkę.
 - „Od dnia przebicia opony codziennie o różnych porach dnia i nocy podjeżdża ciemne BMW, zawsze z czterema osobami w środku. Samochód ma charakterystyczny, głośny silnik. Często przyjeżdża około 1 lub 2 w nocy. Samochód okrąża posesję, czasem się zatrzymuje. Wtedy wysiada z niego kilku mężczyzn, którzy spacerują i przyglądają się mojemu domowi. 11 marca jednego z mężczyzn zauważyłem na terenie swojej posesji” -  tłumaczy Bartłomiej Misiewicz. 12 marca Misiewicz zawiadomił Komendę Policji w Łomiankach o podejrzeniu popełniania przestępstwa.

23.03.2011 – na jednym ze strzeżonych osiedli wrocławskich doszło do pobicia dziennikarza 24 –letniego Pawła Mitera, członka KSD, który dzięki skutecznej prowokacji dziennikarskiej obnażył skrajne upolitycznienie obecnych władz Telewizji Polskiej. Miter został zaatakowany przez nieznanych sprawców. – „Zostałem poobijany, wybito mi przedni ząb i przekazano ostrzeżenie, żebym uważał z kim rozmawiam i nie kontaktował się już z prasą” – powiedział Paweł Miter. Dzień wcześniej w tygodniku „Nasza Polska” ukazał się wywiad z Miterem, w którym dziennikarz powiedział po raz pierwszy, że otrzymywał SMS-y z pogróżkami. Pobicie zostało zgłoszone jednostce policyjnej we Wrocławiu.

11.04.2011 - w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu podczas usuwania namiotu Stowarzyszenia Solidarni 2010 przed Pałacem Prezydenckim został pobity dziennikarz „Gazety Polskiej” Michał Stróżyk. Drugim pobitym podczas tej akcji był Marek Wernica z Solidarnych 2010. Stróżyka pogotowie ratunkowe odwiozło do szpitala. Ma złamany ząb i objawy wstrząsu mózgu, założono mu kołnierz ortopedyczny.


19 kwietnia minęło 6 miesięcy od zbrodni łódzkiej – okrutnego morderstwa dokonanego przez  jednego z członków partii rządzącej na działaczu PiS. Wszystko co zdarzyło się później świadczy, że zbrodnia łódzka stanowiła akt otwarcia nowego rozdziału w systemowej kampanii nienawiści i walki z opozycją. Zdarzenia, które przywołuję wskazują nadto dobitnie, kto w dzisiejszej III RP jest agresorem, a kto ofiarą agresji.
Wszystkim głupcom i pospolitym oszustom, którzy bredzą o „nienawiści PiS-u”, „radykalizmie”, „faszyzmie” i  „antydemokracji” partii opozycyjnej, każcie wskazać choćby jedno zdarzenie porównywalne z przedstawionymi powyżej.
Każcie im wymienić tylko jeden przypadek, w którym z przyczyn politycznych doszło do ataku na polityka Platformy, gróźb karalnych, prób zastraszenia, pobicia lub zabójstwa członka grupy rządzącej.
Jeśli nie potrafią takich wskazać - nazwijcie ich łgarzami i łajdakami, zakłamującymi rzeczywistość i nawołującymi do kolejnych aktów bezprawia i przemocy wobec ludzi związanych z opozycją.
Każdy bowiem, kto nie zrozumiał logiki tragedii smoleńskiej, kto niczego nie pojął z morderstwa w Łodzi i nadal bredzi o  „agresji” i „radykalizmie” PiS-u lub z talentem hipokryty dzieli nieistniejącą odpowiedzialność – stoi po stronie łódzkiego bandyty, mordującego w imię politycznej nienawiści. Trzeba tym ludziom twardo uzmysłowić, że każdy następny dzień, w którym akceptują zło rozplenione w Polsce czyni ich odpowiedzialnymi za przyszłe wydarzenia, czyni z nich wspólników w dziele nienawiści.


Każde słowo, które będzie nawiązywało do tej kampanii nienawiści, będzie wzywaniem do morderstw. To bardzo mocno chciałem podkreślić. (...) Ktokolwiek je wypowie - czy to będzie polityk czy dziennikarz - będzie to wzywanie do morderstw.
Jarosław Kaczyński - 19.10.2010 r.


Linki do wiadomości:

3 komentarze:

  1. Tu nasuwa mi się refleksja. W Gdyni Tusk rehabilitował ORMO-wca "pokrzywdzonego na manifestacji 1-go maja".

    Po przeczytaniu Pana artykułu widzę wyraźny związek tego "przemówienia", którego sens wydaje się teraz zrozumiały, co w chwili, gdy on je wypowiadał, wydały mi się absurdalne.

    Refleksja ta powinna dotrzeć do możliwie wszystkich członków PO. To chyba ważne.

    Serdecznie pozdrawiam Panie Aleksandrze z szacunkiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję panie Aleksandrze za trzeżwą ocenę ostatnich poczynań NE , a zwłaszcza nawoływań ŁŁ, aby utworzyć tzw."trzecią siłę"

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Panu za te informacje. Życie dopisało ciąg dalszy. W drodze powrotnej z beatyfikacji z Rzymu w pociągu wynajętym przez PIS o mało nie doszło do pożaru.
    Co się dzieje?

    OdpowiedzUsuń