Przyjaciołom
i Czytelnikom bezdekretu - życzę szczęśliwego,
spokojnego 2016 Roku. Niech spełnią się Państwa plany i marzenia. Te osobiste, rodzinne i zawodowe, jak dotyczące troski o polskie
sprawy.
Wyborcom
Prawa i Sprawiedliwości - życzę, by nie musieli dłużej „wierzyć i ufać” i zamienili dar wiary w silną, niepodważalną wiedzę.
Niech nie przedkładają słów nad czyny i zawsze mają odwagę żądać więcej. Oby omijała
ich pokusa rozgrzeszania słabości dogmatem o „strategii partyjnej”, oby mierziły puste pochwały demokracji i parlamentarne dialogi z łobuzami.
Politykom
zwycięskiej partii - życzę zerwania z mitologią
III RP, ciężkiej pracy i ducha walki
oraz kontrowersyjności
w czynach tak wielkiej, by poplątała im drogi do kompromisów. Życzę,
by zawsze czuli na sobie wzrok wyborców i pamiętali o zaszczycie służenia
narodowi.
Publicystom
"wolnych mediów” - życzę, by uwolnili
się od środowiskowych kompleksów i dorastali do autentycznej wolności.
Tym, na rządowych posadach – by zamiast profitów
i kilogramów, przybywało im męstwa i rozumu. Tym zaś, którym marzy się rząd dusz i rola prawicowych demiurgów, by ich plany obróciły się w nicość.
Blogerom
i internautom - życzę, by umieli odsiewać plewy od ziarna, nie ulegali pokusom
stada i bardziej pilnowali własnych spraw niźli dbali o cudze, partyjne
interesy.
Tym
zaś, których „nawet nazywać nie warto”
- by się bali.
Ludziom
dobrym – życzę, by potrafili się dobrem dzielić.
Prawym
- by nie zmienili kierunku.
Uczciwym
– by nie rezygnowali z bezcennego daru, nawet, gdy dla innych jest głupotą.
Mądrym
życzę pokory, a pokornym – hardości serca.
Odważnym
– mądrości, rozważnym zaś – krzty szaleństwa.
Nam
wszystkim – byśmy mogli spotkać się za rok w naszej blogowej wspólnocie i
powiedzieć, że był to dobry czas dla Polski.